A jednak Szczecin (3)

Posted by & filed under Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże.

Na powtarzane niemal codziennie apele jakichś władz – PURu, kolei, miasta czy wojewody – o osiedlanie się w Szczecinie niewielu repatriantów zareagowało pozytywnie; każdy prawie miał jakieś swoje indywidualne plany, któremu osiedlenie się w zrujnowanym mieście mogło nie odpowiadać. Naszej Mamie też nie odpowiadało, ale nie byłem przekonany dlaczego – pomyślałem, iż ewentualny trud poszukania… Read more »

Pamiętnik dezertera (4)

Posted by & filed under Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże.

Połowa sierpnia szóstego roku wojny była upalna i słoneczna. W pozornie tylko zapuszczonym parku, od strony Grabowerstraße przez gęstą zieleń widoczny był zarys budynku restauracyjnego. Po chwili byłem już blisko restauracji.

A jednak Szczecin (2)

Posted by & filed under Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże.

Udało się nam dowiedzieć, że nasz transport odjechał 15 minut przed naszym przyjściem, i że był skierowany do stacji Szczecin-Niebuszewo, do którego było stąd około 20 km, i że dotrzeć tam nie ma czym. Dopiero za dwie godziny będzie pociąg pasażerski do Szczecina Głównego, ale jest wątpliwe, czy uda się do niego wsiąść z powodu… Read more »

Pamiętnik dezertera (3)

Posted by & filed under Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże.

Po ostatnim nieudanym zamachu na Hitlera w dniu 20 lipca 1944 roku żołnierze frontowi nie odczuli właściwie żadnych zmian w służbie. Oficerowie do spraw narodowo-socjalistycznych w trakcie pogadanek wyjaśniali, że opatrzność znowu uchroniła Hitlera, ponieważ nie odniósł on prawie żadnych obrażeń.

A jednak Szczecin (1)

Posted by & filed under Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże.

Dr Stanisław Fudali jest geodetą i matematykiem, znanym wykładowcą Uniwersytetu Szczecińskiego. Skoro (jak mówią) matematyk powinien być także poetą – został nim. Został także autorem prozy – miedzy innymi wspomnień zatytułowanych „Osiemdziesiąt miesięcy w kleszczach sierpa i młota” oraz „Szczecin – miasto przez los mi wyznaczone” (wydane w Szczecinie, w 2004r.), których końcowe fragmenty dotyczą… Read more »

Pamiętnik dezertera (2)

Posted by & filed under Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże.

Wojnę, według oświadczenia Führera w Reichstagu sprowokowali Polacy. Głęboko wtedy w to uwierzyłem. Jak zdecydowana większość społeczeństwa byłem oburzony. Jeszcze nie wiedziałem, że i moją rodzinę dotknie to bezpośrednio. Szczecin w początkowym okresie wojny wyglądał jak w czasie pokoju, gdyby nie to, że sporo młodych mężczyzn otrzymywało powołania do Wehrmachtu.

Pamiętnik dezertera (1)

Posted by & filed under Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże.

Kilkanaście lat temu, podczas remontu jednej z altanek na Wyspie Puckiej w Szczecinie, znaleziono chaotycznie zapisany w języku niemieckim notes. Okazało się, że jest to pamiętnik Kurta, dezertera z Wehrmachtu, który od sierpnia 1944 r. do wiosny 1945 r. ukrywał się na Wyspie. Przedstawiamy fragmenty pamiętnika w tłumaczeniu Romana Tesze.

Szczecińscy pamiętnikarze

Posted by & filed under Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże.

Niestety, nie wszystko, co wartościowe, można znaleźć w internecie. Ba, nawet w sedina.pl wciąż jeszcze nie udało się zgromadzić całej wiedzy o Szczecinie 😉 , a szczególnie o jego mieszkańcach. Osamotnione wysiłki jednego z aktywistów portalu, który pracowicie prezentuje tu życiorysy przedwojennych „Stettina obywateli nieznamienitych”, od krawców i aptekarzy poczynając, niewiele mogą nauczyć nas o… Read more »

Internowany obsługiwany poza kolejką

Posted by & filed under Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże.

25 lat temu 14 grudnia 1981 roku mój tata, także Andrzej, nie wrócił z pracy do domu. Był wtedy nieetatowym członkiem Zakładowej Komisji „S” w szczecińskim oddziale Polskich Linii Oceanicznych. Odpowiadał m.in. za informację. Zobaczyłem go kilka miesięcy później. Miałem pięć lat, mama tłumaczyła mi, że tata wyjechał do sanatorium. Tato nie lubi obnosić się… Read more »

Dziedzictwo (2)

Posted by & filed under Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże.

III Zachęta – Osiedle Świerczewskie W pierwszej połowie lat sześćdziesiątych dziadkowie wykupili mieszkanie spółdzielcze. Mieszkania takie, pomimo „tylko lokatorskiego” statusu, były ówcześnie bardzo drogie i dlatego w zakupie pomagała cała bliższa i dalsza rodzina (ceny mieszkań spółdzielczych relatywnie spadły dopiero w latach siedemdziesiątych).