Na świątecznym stole

Posted by & filed under Kuchnia.

W przedwojennym Szczecinie mało było katolików, większość mieszkańców jadała więc wystawnie przede wszystkim w pierwszy dzień świąt. Wśród specjalnie przygotowanych potraw na stole pojawiały się wędzony boczek, zupa grochowa lub fasolowa, pieczeń z dziczyzny (najczęściej jelenia) lub wieprzowa, buraczki, fasola, marchew. Potem podawano ciasta, przede wszystkim piernik i pierniczki oraz sękacza. Ten ostatni był niezwykle… Read more »

Rozmaite dania postne (1)

Posted by & filed under Kuchnia.

Po chorobie, gdy organizm jeszcze osłabiony jest, lepiej spożywać dania lekkie. Proszę się jednak nie przerażać, choć postne wydają się jednak być przepyszne. Smacznego!

Potrawy dla chorych i powracających do zdrowia (3)

Posted by & filed under Kuchnia.

Kuchnia dla chorych to niewątpliwie bardzo ważny rozdział, którego właściwie w żadnej książce kucharskiej zabraknąć nie powinno. W ciężkich przypadkach dietę przepisuje lekarz, którego zaleceń ściśle przestrzegać trzeba. Często jednak zalecenia brzmią niezbyt precyzyjnie, cóż bowiem oznacza lekka kuchnia bądź odżywcze posiłki. Niech poniższe przepisy posłużą w takim wypadku za wskazówki. Smacznego i na zdrowie!

Mielone

Posted by & filed under Kuchnia.

Mielone z mięsa zwierząt mających szczypce – raków czy langust jadali już starożytni, doprawiając tę potrawę pieprzem i anyżkiem. Czym doprawiali je szczecinianie? Zapraszam do lektury i smacznego!

Kremy blanc-manger

Posted by & filed under Kuchnia.

Blanc-manger to historyczny deser francuski. Pojawił się już w średniowiecznych książkach kucharskich. Doprawiany był zazwyczaj migdałami. Mógł być daniem mięsnym bądź deserem, zawsze jednak zawierał migdały. Z czasem tę mleczną, migdałową galaretkę zaczęto utożsamiać tylko z deserem. Niektórzy szczecinianie byli zafascynowani kuchnią francuską. Blanc-manger z pewnością nie raz pojawiał się na stołach w XIX wieku…. Read more »

Torty

Posted by & filed under Kuchnia.

Ciasta i ciasteczka kuszą niejednego. Początkowo wypiekano je jednak tylko w bogatych domach. W tych, które mogły sobie pozwolić na zatrudnienie kucharki, umiejącej piec babki drożdżowe, świąteczne sękacze czy makowce. Pani Tilebein gustowała ponadto w szarlotce i cieście francuskim. Nierzadko panie specjalizujące się w poszczególnych wypiekach, zarabiały piekąc je w mieszczańskich domach w Szczecinie. Kiedy… Read more »