Opublikowane przez w Historia, Kultura i Sztuka, Szczecinianie.

Z Katarzyną II, imperatorową Rosji, łączyło Marię Fiodorowną pochodzenie (obie były Niemkami), miejsce urodzenia (Szczecin), funkcja, jaką ich ojcowie pełnili w Szczecinie (obaj byli komendantami twierdzy), wspaniałe nazwiska i brak majątku, a nawet rola jaką w ich biografiach odegrał król Prus Fryderyk II (był swatem nie tylko Zofii, ale także Katarzyny).

 Cesarzową Rosji była przez 4 lata 4 miesiące i 4 dni.
Urodziła dziesięcioro dzieci i tym samym uratowała dynastię zagrożoną wymarciem. Dwaj jej synowie byli królami Polski: Aleksander I, który został nim na Kongresie Wiedeńskim w momencie powoływania do życia Królestwa Polskiego i Mikołaj I, który był ostatnim w Polsce koronowanym władcą. Miała polską synową, Joannę Grudzińską, żonę wielkiego księcia Konstantego. Miała też polską bratową, księżniczkę Marię Czartoryską. Była żoną cesarza Pawła I, synową potężnej Katarzyny II.
Urodziła się w Szczecinie.

 10) Maria Fiodorowna2

Maria Fiodorowna

Wirtemberski Kopciuszek

Rodzina komendanta szczecińskiej twierdzy, choć nosząca pyszny, książęcy tytuł i skoligacona z najlepszymi niemieckimi rodami panującymi, nie należała do bogatych. Książę Fryderyk Eugeniusz von Wuertenberg, reprezentujący młodszą i uboższą linię rodu, musiał wstąpić na  służbę do króla Prus. Ożenek z kuzynką władcy, Fryderyką Dorotą von Brandenburg-Schwedt, nieznacznie poprawił jego sytuację finansową. Posag żony nie imponował wielkością. Małżeństwo, jak prawie wszystkie w tej sferze zaaranżowane, było udane i para doczekała się ośmiorga dzieci, z których pierwszym była urodzona 25.10.1759 roku w Szczecinie, w Pałacu Grumbkowa (Pod Globusem), Sophie Marie Dorothea Auguste, Zofia Maria Dorota Augusta. Dziewczynka była wychowywana przez matkę i guwernantki. Gdy miała 10 lat, rodzina przeniosła się wreszcie do rodowej siedziby, zamku w Montbeliard przy granicy z Francją. Książę Fryderyk Eugeniusz miał ambicje stworzenia w Montbeliard centrum życia artystycznego, intelektualnego i politycznego. Swoje dzieci kazał nauczać zgodnie z duchem oświeconej epoki, ale jednocześnie nie zaniedbywać tradycyjnych cnót protestanckich: religijności, skromności, pracowitości. Uczono dzieci wielu języków obcych: francuskiego, włoskiego, łaciny, greki, gry na instrumentach, sztuki konwersacji, dobrych manier, pisania listów, tańca, poza tym miały lekcje filozofii i matematyki. Księżniczki wychowywano na oddane żony i troskliwe matki. Był to standardowy program wychowawczy licznych niemieckich kopciuszków, których życiową szansą było dobre wyjście za mąż i przedłużanie żywota takiej czy innej dynastii.

10) Fryderyk Eugeniusz - ojciec

Fryderyk Eugeniusz – ojciec

Protektorem rodziny księcia Fryderyka Eugeniusza pozostawał Fryderyk II, król Prus. Była to wyjątkowo ważna protekcja, bez której perspektywy potomków byłego komendanta szczecińskiej twierdzy nie przedstawiały się różowo. Księżniczki miały małe posagi, a ich bracia nie mieli ziemi. Rodzina wirtemberskiego książątka miała chyba szczególne miejsce w na ogół oschłym sercu pruskiego satrapy, gdy bowiem  imperatorowa Rosji, Katarzyna II, szukając odpowiedniej żony dla swego jedynego syna Pawła zwróciła się do króla Fryderyka po „rekomendację”, zaproponował między innymi Zofię Dorotę oraz trzy córki margrabiny Hesse-Darmstadt jako idealne kandydatki. Z planów wydania Zofii Doroty na razie nic nie wyszło, na przeszkodzie stanął jej młody wiek – liczyła dopiero 14 lat. Zwycięskimi konkurentkami zostały księżniczki z Darmstadtu i to one zostały zaproszone na berliński dwór, skąd miały wyruszyć do Rosji. Panny pośpiesznie polerowały swoją znajomość francuskiego, sztukę tańca, ćwiczyły głębokie dworskie ukłony i kompletowały stosowną garderobę. Z Berlina flotylla złożona z 4 statków zabrała je wraz z matką do Rosji. Dwa dni po przybyciu do Petersburga Paweł dokonał wyboru: wybrał Wilhelminę Luizę, która po przejściu na prawosławie przyjęła imię Natalii Aleksiejewny.

10) Fryderyka Dorota - matka

Fryderyka Dorota – matka

Wybór dokonany przez Pawła był wielkim rozczarowaniem dla Zofii Doroty, ale i jej sytuacja wkrótce się rozwiązała. W czasie „rosyjskich konkurów” książęce rodziny von Wuettenberg i Hesse-Darmstadt zbliżyły się i postanowiono małżeństwo między Zofią Dorotą a bratem zwycięskiej Wilhelminy Luizy, Ludwikiem. W Montbeliard rozpoczęto przygotowania do małżeństwa, które w obecnej sytuacji wydawało się całkiem dobrym sposobem zapewnienia przyszłości młodej księżniczce.

Książę z ponurej bajki

W czasie, gdy Zofia Dorota przygotowywała się do poślubienia Ludwika heskiego, na rosyjskim dworze szykowała się tragedia. Wielka księżna Natalia była piękna, wesoła, samowolna, odmawiała nauki rosyjskiego, chętnie śpiewała włoskie arie, lubiła się bawić, intrygi dworskie jej nie interesowały. Paweł ją nudził. Rozczarowana mężem, nielubiana przez teściową wdała się w romans z hrabią Andrzejem Razumowskim, którego poznała jeszcze w czasie rejsu do Rosji (to on dowodził flotyllą). Cały plotkarski dwór Katarzyny wiedział o jej niewierności… z wyjątkiem Pawła. Kiedy Katarzyna wygnała Razumowskiego z Petersburga, nieświadomy niczego Paweł wstawiał się za człowiekiem, którego uważał za przyjaciela. Piękna Natalia była już wtedy w ciąży. Katarzynie było chyba obojętne, kto jest ojcem dziecka, liczyło się tylko to, że na świat przyjdzie następca rosyjskiego tronu. W kwietniu 1776 po długim i ciężkim porodzie Natalia urodziła martwą córeczkę i wkrótce potem sama zmarła. Paweł był chory z żalu. Okrutna, nienawidząca go matka nie pozwoliła na długą żałobę. Nigdy na serio nie rozważała pozostawienia mu władzy, ale musiała mieć następcę, wnuka. Tego następcę mógł jej dać tylko Paweł. Musiała więc go szybko ożenić po raz drugi.

Kopciuszek jedzie na bal…

Rolę swata  przyjął na siebie ponownie Fryderyk II.

Natalia zmarła 15.04.1776, a już 07.10.1776 dzwony wszystkich rosyjskich cerkwi obwieszczały ślub następcy tronu z Marią Fiodorowną, szczecinianką Zofią Dorotą. Zanim jednak wirtemberska księżniczka przybyła do Rosji, trzeba było rozwiązać umowę narzeczeńską z Ludwikiem heskim. Kluczową rolę w negocjacjach odegrały rosyjskie ruble. Za okrągłą sumę 100 000 rubli przekazaną Ludwikowi narzeczeństwo uznano za niebyłe. 17-letnia Zofia Dorota była szczęśliwa z rozwoju wydarzeń, otwierających przed nią oszałamiające perspektywy: miała zostać synową „Semiramidy Północy”, żoną wielkiego księcia, w przeszłości władczynią najpotężniejszego państwa świata. Dla tak pięknego celu gotowa była, jak wszystkie ambitne kopciuszki, na wszystko. Gdy matka lamentowała przypominając tragedie, jakie tylko w XVIII były udziałem rosyjskich władców: dziwne zgony, polityczne mordy, szaleństwa… Zofia z niezmąconym spokojem odpowiadała, że jej jedynym marzeniem jest jak najszybciej znaleźć się w Rosji. Najpierw jednak wraz z całą rodziną pojechała do Fryderyka, do Berlina. Tu wkrótce dołączył do nich wielki książę Paweł.

Jakie wrażenie zrobił na Zofii ? Trudno powiedzieć. Pamiętnikarze są dość zgodni w opisie powierzchowności Pawła: miał być wręcz odrażająco brzydki, niewysoki, z płaskim nosem, wielkimi ustami. Raczej Quasimodo, niż Bajkowy Książę. Zofia była wyrośniętą nastolatką, z tendencją do tycia, jasnowłosą, miłą, raczej dobrze wykształconą. Jej liczne portrety z różnych okresów życia nie pozwalają stwierdzić, czy była piękną kobietą. O przyszłym narzeczonym wiedziała, że lubi poważne rozmowy, kiedy więc po raz pierwszy go spotkała, rozmawiali o… geometrii.  Zrobili na sobie niezłe wrażenie. Jeszcze pierwszego wieczoru po spotkaniu, Zofia Dorota w liście do przyjaciółki napisała, że zakochała się do szaleństwa. Możliwe, ale w kim: Pawle takim, jakim był, w swoim wyobrażeniu, w swoich nadziejach i ambicjach…? Starała się Pawła oczarować i ta sztuka z całą pewnością jej się udała. Paweł zgodził się, by została jego żoną.

Wielka księżna Maria Fiodorowna

We wrześniu 1776 Zofia Dorota przyjechała wraz ze swą liczną rodziną do Petersburga. Pierwsze spotkanie z przyszłą teściową, prawdziwy test odporności, zdała lepiej, niż zadawalająco: Katarzyna, którą z Zofią łączyło pochodzenie (obie były Niemkami), miejsce urodzenia (Szczecin), funkcja, jaką ich ojcowie pełnili w Szczecinie (obaj byli komendantami twierdzy), wspaniałe nazwiska i brak majątku, a nawet rola, jaką w ich biografiach odegrał król Prus Fryderyk II (był swatem nie tylko Zofii, ale także Katarzyny), była przyszłą synową zachwycona. Jeszcze we wrześniu Zofia Dorota zmieniła wyznanie, przyjęła nowe imię: Maria Fiodorowna i na początku października poślubiła Pawła. Rosja witała nową wielką księżnę.

Na dworze władczyni Północy

Katarzyna, władczyni mroźnej Północy była kobietą piękną, niepospolicie inteligentną i legendarnie rozpustną. Jej dwór to prawdziwa szkoła przetrwania w gąszczu kłębiących się intryg, zawiści, zawiedzonych nadziei. Oficjalnie Maria Fiodorowna zajmowała bardzo wysoką pozycję na dworze, faktycznie jej rolę umniejszał fakt, iż była żoną człowieka, którym Katarzyna gardziła najbardziej: jej własnego syna. Zresztą nie wiadomo, czy biologicznego syna. Już współcześni plotkowali, że Katarzyna urodziła córkę, którą nakazała zamienić na dziecko płci męskiej, a tą rzeczywistą córką była późniejsza żona hr. Ksawerego Branickiego. Paweł matki nienawidził równie gorąco, jak ona jego. Wiedział, że dopuściła do zamordowania swego męża a jego ojca (przynajmniej oficjalnego) cara Piotra III, uważał, że to on powinien być cesarzem, nie Katarzyna, że matka ukradła mu tron. Frustracje topił w alkoholu, a wolny czas spędzał na musztrowaniu żołnierzy. Maria starała się łagodzić jego poczucie życiowej klęski, wspierała męża, zawsze podkreślała swoje przywiązanie i miłość do niego, w częstych awanturach, jakie wszczynał z matką brała jego stronę, co narażało ją na konflikty z carycą.

10) Maria Fiodorowna1

Maria Fiodorowna

W trudnej sytuacji, w jakiej się znalazła,  ta bardzo młoda dziewczyna radziła sobie zupełnie dobrze. Starała się Pawłowi stworzyć dom z tym wszystkim, co wydawało jej się najważniejsze w niemieckim domu, z Gemuetlichkeit, czyli ciepłem i spokojem. Dość szybko, wzorem teściowej, nauczyła się języka rosyjskiego, starała się pozyskać przyjaciół. Nie obyło się jednak bez nieprzyjemnych „wpadek”. Uboga niemiecka księżniczka, której długo nie było stać na piękne, stroje  zdumiała petersburski dwór, gdy bez żenady przyjęła cała garderobę po zmarłej pierwszej żonie Pawła, Natalii. Ze zgorszeniem i złośliwymi uśmiechami szeptano sobie, iż wykłócała się z pokojówkami zmarłej o każdy pantofelek. Maria wyciągnęła wnioski z tej sytuacji.

W 1777 roku Maria urodziła swoje pierwsze dziecko, syna. Chłopiec został prawie natychmiast odebrany jej przez teściową, podobnie drugi syn, urodzony w dwa lata później. Obaj chłopcy otrzymali wspaniałe imiona: Aleksander i Konstanty. Babka zajęła się ich wychowaniem i edukacją, rodzice mogli odwiedzać synów raz w tygodniu. Tego okrucieństwa Maria nigdy teściowej nie wybaczyła. Zamknęła się w pałacu w Pawłowsku, który w nagrodę i na otarcie łez otrzymała od Katarzyny po urodzeniu Aleksandra. Rozgoryczona i nieszczęśliwa zajęła się przebudową i upiększaniem pałacu. Wspólnie przeżywane nieszczęście, oddalenie od synów zbliżyło bardzo małżonków. Paweł sporo czasu spędzał  z żoną, która starała się zapewnić mu rozrywki, jakie lubił, m.in. przedstawienia teatralne.

Comte et Comtesse du Nord

We wrześniu 1781 Paweł i Maria uzyskali zgodę Katarzyny na wielki wojaż po Europie. Podróż mieli odbywać pod przybranym nazwiskiem „hrabia i hrabina Północy”. W czasie trwającej ponad rok  wyprawy odwiedzili Austrię, Włochy, Francję i księstwa niemieckie. Europa, jej osiągnięcia, zrobiły wielkie wrażenie zwłaszcza na Pawle, który często powtarzał, że Rosja jest o 200 lat opóźniona w rozwoju. Podróż jeszcze bardziej zbliżyła Pawła i Marię, we Włoszech zdumiewano się widząc, jak często, i to w publicznych miejscach, Paweł całuje żonę.

Matka rodu

Wkrótce po powrocie Maria urodziła pierwszą z 6 córek, Annę. Było to też pierwsze dziecko, jakie mogła sama wychowywać. Katarzyna w zasadzie w wychowanie ósemki młodszych dzieci nie ingerowała. Z jedynym wyjątkiem: narzuciła na główną guwernantkę księżniczek pannę Charlottę de Lieven, która jednak szlachetnością serca i wielkim rozumem pozyskała sympatię i zaufanie Marii Fiodorowny.

Ostatnie lata panowania Katarzyny to w życiu Marii czas macierzyństwa, opieki (zwłaszcza finansowej) nad licznymi i ubogimi niemieckimi krewnymi, ale też czas przeżywania goryczy małżeńskiej zdrady, Paweł związał się w tym czasie z damą dworu Marii, Katarzyną Nielidową.

W 1796 zmarła Katarzyna, Paweł został cesarzem Rosji, a Maria jej cesarzową.

Cesarzowa

Po 20 latach ukrywania ambicji, przebywania w cieniu imperatorowej Maria, podobnie jak Paweł, mogła wreszcie rozkoszować się władzą. Początkowo nieśmiało, ale już wkrótce z większą pewnością starała się wpływać na polityczne decyzje męża. Nienawidziła rewolucji, Bonapartego, wszystkiego, co godziło w dobry „stary ład”. Chętnie gościła francuskich emigrantów i dość hojnie ich wspierała.

W tym czasie nad jej małżeństwem znowu zebrały się czarne chmury: Paweł zainteresował się 19-letnią Anną Łopuchiną. Dla Marii cios był tym boleśniejszy, iż prawda o tym związku wyszła na jaw wkrótce po tym, jak urodziła swoje ostatnie, 10 dziecko, syna Michała.

Choć jej stosunki z Pawłem stały się chłodne, jego śmierć przeżyła mocno.

Carobójstwo

W nocy z 11 na 12 marca 1801 roku Paweł został zamordowany. Nie do końca jasne są okoliczności i powody zamachu na Pawła. Główną rolę w przygotowaniu zamachu odegrał dawny faworyt Katarzyny Platon Zubow, jego brat, oraz gubernator Petersburga Pahlen. Wszyscy oni mieli prywatne powody, by nienawidzić Pawła, uważali się jednak za Brutusów ratujących kraj przez ostateczną katastrofą, w jaką rzekomo wciągała go polityka Pawła. W spisek wciągnęli też syna cesarza, wielkiego księcia Aleksandra. Aleksander nie wiedział jednak, że spiskowcy planują mord, był przekonany, iż chodzi tylko o wymuszenie na carze zgody na abdykację. W nocy pijani spiskowcy weszli do sypialni Pawła. Co się dalej działo, nie wiadomo. Oni sami później opowiadali, iż przedstawili Pawłowi do podpisu akt abdykacji, a w czasie szamotaniny, jak się wywiązała, Paweł został przypadkowo zabity. Tej wersji przeczą straszliwe rany, jakie miał na ciele oraz zaciągnięta na szyi szarfa orderowa.

Cesarzowa-wdowa

Gdy tylko dowiedziała się o śmierci Pawła, w koszuli nocnej, na którą narzuciła futrzaną etolę, pobiegła do jego sypialni. Przed drzwiami zastała gwardzistów ze skrzyżowanymi bagnetami broniących wejścia. Usiłowała, bezskutecznie, sforsować drzwi.

Ta noc zapadła jej w pamięć na zawsze.

Nie chciała uznać początkowo Aleksandra jako nowego cesarza. Podobno sama chciała, wzorem Katarzyny, przejąć władzę. Jej pierwsze po morderstwie spotkanie z synem miało bardzo dramatyczny przebieg. Przyszła na nie w otoczeniu swych młodszych dzieci, które ojca uwielbiały. Sztywno ukłoniła się synowi i zapytała „Sasza, czy ci nie wstyd?”, następnie wskazując na dzieci dodała „Od dziś to twoje dzieci”. Podobno przez długi czas, gdy zapowiadano, że przybędzie z wizytą cesarz Aleksander, kazała ustawiać u swych stóp koszyczek ze skrwawioną koszulą Pawła. Z czasem relacje z najstarszym synem poprawiły się, w dużym stopniu kosztem pozycji jego żony, piękniej i subtelnej cesarzowej Elżbiety: przyjęło się, że w czasie uroczystości dworskich u boku cesarza, wsparta o jego ramię szła cesarzowa-wdowa, a nie żona Aleksandra, cesarzowa Elżbieta.

Jako cesarzowa-wdowa odgrywała pewną rolę polityczną, zwłaszcza w dobie inwazji Napoleona na Moskwę. Należała do grona nieprzejednanych, wspierając opór i nie dopuszczając do negocjacji z najeźdźcą. Po wojnie stworzyła instytucje opiekujące się sierotami po żołnierzach, inwalidami i weteranami.

Wiele uwagi poświęcała dobroczynności, zakładaniu instytutów kształcenia panien. Ponadto opiekowała się artystami, wspierała mocno karierę szwedzkiej niewidomej śpiewaczki Charlotty Seuerling. Dalej upiększała swe ulubione pałace w Gatczynie i w Pawłowsku, gdzie kazała wybudować dwie, wzorowane na architekturze greckiej budowle, jedną z napisem „Moim Rodzicom”, drugą z napisem ”Mojemu Mężowi – Dobroczyńcy”. Żywo uczestniczyła w życiu rodzinnym: wydawała za mąż córki, żeniła synów. Starała się mieć dobre kontakty z zięciami i synowymi. Faworyzowała żonę i dzieci Mikołaja I.

Zmarła 05.11.1828 roku w swym ukochanym Pawłowsku, w wieku 69 lat.

Stworzyła model zachowania rosyjskiej cesarzowej, naśladowany przez wszystkie jej następczynie. W przeciwieństwie do ambitnych kobiet XVIII wieku, świadomie ograniczyła swą rolę do roli żony. Wniosła do Rosji protestanckie przekonanie o społecznej misji kobiet i wyobrażenie władczyni jako protektorki biednych i osieroconych. Zapoczątkowała zwyczaj angażowania się władczyń, i arystokratek w działalność charytatywną, inicjując tym samym dzieło świeckiej dobroczynności w Rosji.

Do końca życia mówiła z niemieckim akcentem. Do końca też pozostała Niemką.

Joanna A. Kościelna

Polecane filmy i galerie:

Na podstawie:

Paweł I - mąż

Paweł I – mąż

Natalia - pierwsza żona Pawła

Natalia – pierwsza żona Pawła

Olga - córka

Olga – córka

Mikołaj I - syn

Mikołaj I – syn

Michał - syn

Michał – syn

Maria - córka

Maria – córka

Konstanty - syn

Konstanty – syn

Katarzyna - córka

Katarzyna – córka

Helena - córka

Helena – córka

Anna - córka

Anna – córka

Aleksandra - córka

Aleksandra – córka

Aleksander 1

Aleksander I

Tekst pochodzi z cyklu „Szczecin w biografii”, który ukazywał się w latach 2010 – 2011 na stronach (nieistniejącego obecnie) portalu stetinum.pl.
Portal sedina.pl dziękuje autorce za udostępnienie tekstu i zgodę na publikację.