Opublikowane przez w Historia, IHiSM US – artykuły pracowników naukowych, Publicystyka.

Pierwsze dwie części artykułu dostępne są pod poniższymi linkami:

Zupełnie inny charakter mają „francuskie” echa wielkiej wojny prusko-francuskiej (1870–1871). Rozgrywająca się o dominację w Europie między jednoczącymi się Niemcami bismarckowskimi [24] a cesarską Francją, stała się ta wojna początkiem hegemoni niemieckiej na starym kontynencie. W prostej perspektywie niewygasły i nierozwiązywalny antagonizm francusko-niemiecki doprowadził do wybuchu I wojny światowej (1914–1918).

Francuzi, którzy wojnę w haniebny sposób przegrali (cesarz Napoleon III wraz z całą armią dostał się do niewoli pod Sedanem we wrześniu 1870 r.), zmuszeni zostali do szybkiej zapłaty olbrzymiej kontrybucji (5 mld franków w złocie!). Gwarantem terminowej spłaty miały być okupacyjne wojska niemieckie, stacjonujące w niektórych rejonach Francji, które w przyszłości, gdyby wybuchła kolejna wojna mogłyby stać się „piątą kolumną”. A do konfliktu Bismarck dążył z pełną determinacją, szukając – i kreując – preteksty. Jedynie stanowcza postawa Anglii i sojuszniczej wobec Niemiec Rosji (sic!) zapobiegły – a raczej go oddaliły [25].

5

Ryc. 5. Budynek poczty przy ul. Dworcowej (fot. R. Skrycki, 2011 r.).

Szybka spłata kontrybucji była więc w szeroko pojętym interesie Francji. Potężny zastrzyk gotówki, który napłynął w ciągu kilku lat do Niemiec spowodował, że w wielu miastach rozpoczęto znaczące inwestycje państwowe – także w Szczecinie. Do dzisiaj możemy znaleźć ich ślady. Można do nich zaliczyć m.in. zbudowany w latach 1872–1905 neogotycki gmach poczty (ryc. 5) wzniesiony w bezpośrednim sąsiedztwie dworca kolejowego, przy nadodrzańskim nabrzeżu (ul. Dworcowa). Budowano go etapami, ale właśnie w drugiej połowie lat siedemdziesiątych XIX w., wprowadzono istotne powiększenia do pierwotnego projektu.

6

Ryc. 6 Nowy (Czerwony) Ratusz (fot. R. Skrycki, 2011 r.).

Inny budynek z tego okresu, wybudowany w okresie dobrej koniunktury wywołanej napływem francuskich pieniędzy, to stojący frontem do wspomnianego wyżej budynku poczty tzw. Czerwony Ratusz (Nowy Ratusz, przy pl. Batorego), którego otwarcie z wielką pompą (m.in. z udziałem władz rejencji i cesarza Wilhelma II) miało miejsce w 1879 r. (ryc. 6). Zlokalizowano go przy dzisiejszym pl. Batorego i pl. Tobruckim. Choć jego lokalizację i pierwsze projekty sporządzono już w latach pięćdziesiątych XIX w. w ramach zagospodarowywania Nowego Miasta, rozpoczęcie i stosunkowo szybkie zakończenie prac (niespełna 4 lata) było możliwe dzięki funduszom otrzymanym z francuskich kontrybucji. Oba budynki, zarówno poczty i ratusza, wybudowano w modnej ówcześnie formie neogotyckiej, z użyciem wielu ozdobnych detali; miały być elementem reprezentacyjnym miasta dynamicznie rozwijającego się u schyłku XIX stulecia.

W Szczecinie znajdował się też obóz jeniecki, w którym przebywało około 1700 żołnierzy francuskich, wziętych do niewoli podczas wojny francusko-pruskiej. Pamiątką po zmarłych tu jeńcach jest niewielki pomnik na os. Zawadzkiego-Klonowica, znajdujący się na tyłach osiedla, przy ul. Litewskiej (ryc. 7). Pierwotnie był to centralny punkt cmentarza wojskowego, na którym pochowano 244 z około 600 zmarłych (oficerów chowano m.in. na cmentarzu wojskowym w Szczecinie, najstarszym, założonym w 1750 r.; dzisiaj to skwer przy ul św. Wojciecha, a pamiątką po grobach francuskich są kamienie leżące za ówczesnym kościołem garnizonowym p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa). Cmentarz francuski przy Litewskiej zamknięto wraz z obozem po zwolnieniu jeńców w 1871 r.

Pośrednio zwycięstwu nad Francuzami mieszkańcy miasta zawdzięczają także rozwój przestrzenny Szczecina. Wojna lat 1870–1871 zweryfikowała potrzebę budowy i posiadania potężnych twierdz, które w toku nowoczesnych zmagań, rozgrywających się w polu, nie równoważyły kosztów swego utrzymywania. W 1873 r. pozwolono więc na likwidację twierdzy szczecińskiej, zaś miasto mogło wreszcie rozwinąć się terytorialnie (dotychczas przepisy wojskowe zakazywały wznoszenia stałych budowli na przedpolu twierdzy; w jej sąsiedztwie można było budować jedynie budowle łatwe do szybkiej likwidacji – rozbiórki lub spalenia). Nastąpił szybki rozwój zabudowy, zarówno od strony przedmieść jak i na terenach pofortecznych, stopniowo pozyskiwanych od wojska, gdzie wybudowano m.in. reprezentacyjne dzielnice: Wały Chrobrego, czy Śródmieście z gwiaździstymi placami (pl. Grunwaldzki, pl. Odrodzenia i pl. Szarych Szeregów). Dzisiaj, w zbiorowej świadomości wielu mieszkańców, mają być one nawiązaniem do paryskiego układu ulic, a w rzeczywistości są jedynie adaptacją dróg około fortecznych, wkomponowanych do planu nowej części miasta, której głównymi akcentami urbanistycznymi są właśnie okazałe place [26].

***

Wydaje się, że atrakcyjnym uzupełnieniem pieszej wycieczki francuskimi śladami po mieście może stać się wizyta w Muzeum Narodowym (oddział Muzeum Historii Szczecina w Ratuszu Staromiejskim) i sięgnięcie do ikonografii oraz kartografii miasta. W zbiorach Muzeum znajdują się bowiem zarówno obiekty pochodzenia francuskiego, niestety bardzo nieliczne, dokumentujące epokę, jak i inne, prezentujące historię Szczecina w XVIII i XIX stuleciu i będące dopełnieniem omawianych wyżej wydarzeń. Z kolei w zbiorach Biblioteki Głównej Uniwersytetu Szczecińskiego znajduje się zespół kilkudziesięciu rycin przedstawiających początkowy okres Rewolucji Francuskiej [27] a także niemal kompletny zbiór kartografii francuskiej i z omawianego okresu, przedstawiający Pomorze i Szczecin [28].

Można przypuszczać, że dla młodych mieszkańców miasta (choć przecież nie tylko; dobrze zaplanowana wycieczka śladami francuskimi może stać się niewątpliwą atrakcją także dla uczniów spoza Szczecina) odkrywanie francuskich epizodów w dziejach Szczecina to uporządkowanie i wzbogacenie wiedzy o jego dziejach w ogóle. Wszystkie bowiem te ślady mają głębokie powiązanie z wydarzeniami „wielkiej” historii dziejącej się w Europie. Są reminiscencją – a więc i miejscowym dokumentem historii powszechnej. Jako takie warto je przywrócić (a może, niestety, wprowadzić?) powszechnej wiedzy młodych ludzi.

***

Francuskie epizody w dziejach Szczecina nie przeminęły wraz z zakończeniem wojny francusko-pruskiej czy nawet z końcem przynależności miasta do Niemiec. Na początku lat pięćdziesiątych XX w. głośna stała się „afera” szpiegowska, tzw. sprawa Robineau [29]. Na drugim biegunie emocji jest działalność Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Francuskiej, w którym aktywnie uczestniczą znane postacie życia publicznego Szczecina: Krystyna Łyczywek, Włodzimierz Puzyna czy prof. Lucyna Turek-Kwiatkowska. Można by więc opowieść kontynuować i w polskim Szczecinie…[30]

 dr Radosław Skrycki – IHiSM US

Przypisy:

[24] Okres rządów „żelaznego kanclerza”, szlachcica pomorskiego z Warcina, Ottona von Bismarcka to czas intensywnego budowania potęgi najpierw Prus a od 1871 r. – zjednoczonych Niemiec (II Rzeszy). W wojnach z Danią, Austrią i Francją, wszystkich zwycięskich, Bismarck umocnił pozycję Prus, co dało mu dobrą pozycję wyjściową do zjednoczenia państw niemieckich (oprócz Austrii), bardzo często wbrew ich woli i interesom. Ważnym elementem polityki bismarckowskiej były zbrojenia i budowa potęgi morskiej, co z kolei miało zapewnić udział Niemiec w podziale kolonialnym, głównie w Afryce i na Dalekim Wschodzie. Obok Anglii i Francji Niemcy stały się trzecią potęgą kolonialną świata.
[25] Chodzi o tzw. alarm wojenny (1875), kiedy to Bismarck rozpoczął w prasie gadzinowej kampanię oszczerstw, mających przygotować grunt pod wojnę prewencyjną niemiecko-francuską. Zabezpieczony sojuszem z Austrią i Rosją (tzw. sojusz trzech cesarzy) był pewien niewłączenia się do potencjalnego konfliktu innych państw europejskich. Jak się okazało, Francja znalazła nieoczekiwanie sojusznika w Anglii i właśnie Rosji.
[26] Zob. B. Kozińska, op. cit., s. 146 n.
[27] Zbiór został opracowany w postaci katalogu: Rewolucja Francuska w ikonografii. Katalog wystawy, czerwiec 2009, red. R. Skrycki, Szczecin 2009.
[28] M. Stelmach, Pomorze i Szczecin na dawnych mapach, planach i widokach. Katalog wystawy, Szczecin 1998.
[29] D. Jarosz, M. Pasztor, Robineau, Bassaler i inni. Z dziejów stosunków polsko-francuskich w latach 1948–1953, Toruń 2001.
[30] Robi to niejednokrotnie grupa entuzjastów kultury i współpracy międzynarodowej, skupiona w tzw. Domku Grabarza – niewielkim budynku zlokalizowanym na miejscu dawnego cmentarza przy Storrady.

7

Ryc. 7. Pomnik poświęcony jeńcom francuskim przy ul. Litewskiej na tyłach os. Zawadzkiego-Klonowica (fot. R. Skrycki, 2011 r.).

Powyższy tekst jest ostatnią odsłoną trzyczęściowego artykułu dr. Radosława Skryckiego. Materiał pierwotnie został zamieszczony w publikacji „Szczecin i jego miejsca. III Konferencja Edukacyjna, 10 XII 2010 r.” pod redakcją Katarzyny Rembackiej. Redakcja portalu sedina.pl składa serdeczne podziękowania autorowi za zgodę na udostępnienie tekstu na naszych łamach.

Artykuły pracowników Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Szczecińskiego pojawiają się na portalu sedina.pl dzięki współpracy pomiędzy oboma podmiotami. O szczegółach porozumienia więcej można przeczytać TUTAJ.

Nowy obraz150