Opublikowane przez w Architektura i Urbanistyka, Historia, IHiSM US – artykuły pracowników naukowych, Publicystyka.

Pierwsza część artykułu dostępna jest pod poniższym linkiem:

Niewątpliwie najbardziej odczuwalną obecnością Francuzów w mieście była okupacja w okresie wojen napoleońskich [17]. Okoliczności zajęcia (bo nie: zdobycia) jednej z największych twierdz państwa pruskiego, przez skromny liczebnie oddział francuskiej kawalerii Lasalle’a, nie przynosiły chwały pruskiemu komendantowi Szczecina, generałowi von Rombergowi. Legendę o niezwyciężonym orężu pruskim, tworzoną od czasów wojny siedmioletniej (1756–1763) brutalnie zweryfikowały jednoczesne bitwy pod Jeną i Auerstädt (październik 1806 r.); wręcz sparaliżowały państwo Hohenzollernów, tak militarnie jak i mentalnie. Kolejne twierdze i miasta poddawały się praktycznie bez walki, nawet niewielkim oddziałom francuskim [18], stąd do rangi symboli narodowej martyrologii urastały nielicznie prowadzone obrony przed Francuzami, jak na przykład Kołobrzegu (do podpisania pokoju w Tylży, 1807 r.). Po latach stawały się mitami założycielskimi „tysiącletniej” Trzeciej Rzeszy.

Szczecin został zajęty jesienią 1806 r. [19] Wydarzenia są doskonale znane: oto plądrujący okolicę oddział liczący sześciuset kawalerzystów pod dowództwem generała Lasalle’a podał się za forpocztę Wielkiej Armii i bez jednego wystrzału wkroczył do miasta, liczącego około 10 tys. żołnierzy garnizonu i niedobitków z rozmaitych oddziałów. Na miasto nałożono ogromną kontrybucję w wysokości 10 mln. franków, która po interwencji mieszczan została obniżona do 4 mln. Biorąc pod uwagę wciągnięcie miasta do wojny handlowej z Anglią i dodając przymusowe kwaterunki żołnierzy (adekwatnie do szarży musiały zostać zapewnione odpowiednie warunki) – najbliższe lata mogły zapowiadać się dla szczecinian uciążliwie [20].

Paradoksalnie Francuzi nie zawsze byli traktowani jak okupanci, w każdym razie nie w dzisiejszym rozumieniu tego słowa, a sytuacja ta zmieniała się z czasem na korzyść wzajemnych relacji. Należy pamiętać, że choć Francja napoleońska to już nie Francja rewolucyjna, jednak jej żołnierze byli nośnikami najważniejszych idei rewolucyjnych: braterstwa, wolności i równości (w „tresowanej” armii pruskiej kompletnie nieznanych). Niepokonana armia budziła respekt ale i zrozumiałe zainteresowanie oraz fascynację. Była także, o czym nie można zapominać, nośnikiem pewnej kultury, szczególnie jej korpus oficerski; kultury od wieków nadającej ton nowoczesnej Europie różnych epok. Dlatego z „okupantami” chętnie wchodzono w rozmaite kontakty, szczególnie gdy po pokoju tylżyckim oba państwa formalnie nie były w stanie wojny. Nie psuły tego nawet sporadycznie manifestowane przez niemieckich mieszkańców wyrazy patriotyzmu [21].

3Ryc. 3. Wzgórze Napoleona przy ul. Unii Lubelskiej (fot. R. Skrycki, 2011 r.).

Klęska kampanii rosyjskiej Napoleona spowodowała, że przeciw Francji wystąpili jej dotychczasowi sojusznicy, w tym i Prusy. W lutym 1813 r.pod Szczecin dotarły pierwsze oddziały pruskie i rosyjskie, jednak francuski garnizon postanowił się bronić. Wkrótce do blokady i oblężenia przyłączyli się Szwedzi. Francuzi opuścili miasto w początkach grudnia 1813 r., po wyniszczającym miasto oblężeniu (głód, drożyzna, brak opału); po klęsce Napoleona w październikowej Bitwie Narodów pod Lipskiem nie było sensu (i możliwości) utrzymywać w głębi Niemiec jakichkolwiek punktów oporu – należało skupić się na oddaleniu zagrożenia samej Francji.

Po obecności Francuzów Napoleona w mieście pozostały do dzisiaj niewielkie ślady. Ich aktywność „budowlana” ograniczała się w zasadzie do wzmacniania obronności twierdzy i niezbędnych reperacji [22]. Wokół miasta rozlokowane były obozowiska wojskowe, które miały za zadanie z jednej strony trzymać miasto w kleszczach, z drugiej pomieścić część załogi twierdzy. W takim oto miejscu dzisiaj, u zbiegu ulic Klonowica i Unii Lubelskiej (tuż przy szpitalnym lądowisku), na naturalnym wzniesieniu usypano kopiec (1808 r., ryc. 3). Miał on uczcić imię Napoleona, co związane było z obchodzeniem po raz pierwszy w tym roku urodzin cesarza Francuzów. Pierwotnie, podobnie jak i teraz, nazwano to miejsce Wzgórzem Napoleona; w okresie między latami 1813 a 1945, przemianowano go na… Górę Niemiecką [23]. Na szczycie Wzgórza zachował się do dzisiaj fragment obelisku (ryc. 4).

dr Radosław Skrycki – IHiSM US

Przypisy:

[17] M. Wehramnn, op. cit., s. 408–435.

[18] Najważniejsza twierdza w środkowym biegu Odry, Kostrzyn, została poddana praktycznie bez walki; sąsiednia Chojna, jedno z najważniejszych miast nowomarchijskich zajęta została przez pięciu (sic!) żołnierzy francuskich.
[19] O wydarzeniach tych zob. popularnonaukową opowieść C. Domalskiego, Napoleoński Szczecin 1806–1813, Szczecin 2009, która jednak w pewnych partiach bardzo mocno „korzysta” z wcześniejszej książki dr Bogdany Kozińskiej, nie odwołując się do źródła (zob. przyp. 22).
[20] E. Włodarczyk, Szczecin w XIX i w pierwszej połowie XX wieku (1806–1945) [w:] Szczecin. Zarys historii, red. J.M. Piskorski, Poznań 2002, s. 127–128.
[21] W. Stępiński, Szczecin w latach 1806–1870. Na drodze do kapitalizmu [w:] Dzieje Szczecina, t. III, red. B. Wachowiak, Szczecin 1994, s. 22–23.
[22] B. Kozińska, Rozwój przestrzenny Szczecina od początku XIX wieku do II wojny światowej, Szczecin 2002, s. 15. Autorka okres ten nazywa wprost czasem stagnacji w rozwoju przestrzennym miasta.
[23] T. Białecki, L. Turek-Kwiatkowska, Szczecin stary i nowy, Szczecin 1991, s. 382.

4

Ryc. 4. Obelisk na Wzgórzu Napoleona (fot. R. Skrycki, 2011 r.).

Powyższy tekst jest drugą odsłoną trzyczęściowego artykułu dr. Radosława Skryckiego. Materiał pierwotnie został zamieszczony w publikacji „Szczecin i jego miejsca. III Konferencja Edukacyjna, 10 XII 2010 r.” pod redakcją Katarzyny Rembackiej. Redakcja portalu sedina.pl składa serdeczne podziękowania autorowi za zgodę na udostępnienie tekstu na naszych łamach.

Artykuły pracowników Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Szczecińskiego pojawiają się na portalu sedina.pl dzięki współpracy pomiędzy oboma podmiotami. O szczegółach porozumienia więcej można przeczytać TUTAJ.

Nowy obraz150