Opublikowane przez w Historia, Publicystyka.

Publikujemy poniżej pierwszy fragment dziennika Pierre’a Villareta pochodzący z 15 marca 1813 roku. Znajduje się w nim informacja o przybyciu do Szczecina posłańca pruskiego, który przekazał Francuzom depeszę od gen. von Bülowa wzywającą do poddania miasta. Tłumaczenie zapisków i komentarz do nich są autorstwa Mariana Kalemby.

Zarys historyczny francuskiego okresu w dziejach Szczecina oraz wstępne informacje o dzienniku Pierre’a Villareta i samym jego autorze znajdują się w artykule będącym pierwszym odcinkiem naszego cyklu. Dostępny jest pod TYM linkiem.

Fragment dziennika Pierre’a Villareta z 15 marca 1813 roku:

„15 marca, o godzinie czwartej, do miasta przybył pierwszy parlamentariusz, major von Platen; to przybycie łudziło nas mieszkańców radosną nadzieją rychłego wyzwolenia. Zbiegowisko przy jego przybyciu było duże i to stało się prawdopodobnie powodem, że opuścił on gubernatora, dopiero wówczas, gdy największy tłum dał za wygraną i rozszedł się. Doręczone przez niego depesze (tak jak wszystkie rzeczy tego rodzaju) nie zostały ujawnione; jednak wnioskując z zachowania Francuzów, to zarówno wypowiedzenie wojny przez nasze państwo Francji, jak i wezwanie do poddania twierdzy przekazał. Od tego dnia wszystkie kontakty naszego miasta z krajem zostały zerwane i z tym dniem skończyły się dostawy żywności”.

Komentarz:

Treść „depesz”, jakie otrzymał 15 marca 1813 komendant twierdzy Szczecin, generał Simon-Camille Dufresse, zachowała się dzięki opracowaniom historyków badających pruskie archiwa wojskowe. Dokument jest dość typowy, zawiera przechwałki o rosnącej sile oddziałów przygotowujących się do oblężenia oraz opisuje bardzo niekorzystną sytuację militarną armii napoleońskiej. Nie byłby więc godzien specjalnej uwagi (jako uzupełnienie treści pamiętnika Villareta), gdyby nie to, że zawiera dwa ciekawe szczegóły. Po pierwsze autor listu, pruski generał Friederich Wilhelm von Bülow, przekazuje adresatowi wiadomość o podpisaniu sojuszu Rosji i Prus, czyli o złamaniu przymierza prusko-francuskiego, a pisze o tym przed opublikowaniem edyktu królewskiego w tej sprawie. Król Prus traktat z Rosją podpisał w tajemnicy w ostatnich dniach lutego 1813; jednak oficjalnie ogłosił zerwanie porozumienia z Francją 17 marca 1813 roku w słynnym orędziu „Do mego ludu”. Pisemna nota dyplomatyczna dotarła do Paryża dopiero 27 marca 1813. Drugi, niesamowity moim zdaniem szczegół, zawarty jest w przedostatnim akapicie listu – generał Bülow straszy adresata listu, że jeśli twierdza Szczecin nie podda się Prusakom, a zostanie zdobyta przez wojska rosyjskie, to żołnierze francuscy jako jeńcy wojenni zostaną wysłani na Syberię! Dokładnie tam, gdzie wiele lat później, w 1945 roku, trafiali niemieccy żołnierze wzięci do niewoli na tych terenach. Co za ironia historii!

W zapisie z 15 marca 1813 roku pojawia się wątpliwość – czy aby tym razem, zawsze tak dobrze poinformowany Villaret, nie popełnił pomyłki? Żadne ze źródeł bowiem nie potwierdza, aby parlamentariuszem (czyli wysłannikiem jednej z walczących stron upoważnionym do negocjacji) dostarczającym list do Szczecina był major von Platen. Generał Bülow na zakończenie swojego listu, kierowanego do francuskiego gubernatora pisał: Major von Kall będzie miał honor, przekazać ten list Panu. Ów oficer zna moje zamiary jak również istniejącą sytuację, proszę zechcieć mnie zawiadomić, przez tego samego posłańca, o Pańskich decyzjach. Autor innego szczecińskiego pamiętnika – Johann Grönlund pisze o parlamentariuszu tylko ogólnie jako o oficerze z pułku czarnych huzarów, bez podania nazwiska kuriera. Idąc tym tropem próbowałem ustalić czy myli się Pierre Villaret, czy może już po napisaniu listu przez generała Bülowa, zmienił się nieoczekiwanie posłaniec. Na początek sprawdzałem, który z tych oficerów był w jednym z pułków „czarnych huzarów”. Okazało się, że na początku 1813 r. na Pomorzu, stacjonował 2 Przyboczny Pułk Huzarów im. Królowej Prus Wiktorii Nr. 2 [2. Leib-Husaren-Regiment „Königin Viktoria von Preußen” Nr. 2]. Jako jeden z jego dowódców przez część 1813 roku wymieniany jest [na stronie www. grosser-generalstab.de] oficer o nazwisku von Kall. Gdy na początku 1813 roku generał Bülow organizował na terenie środkowego Pomorza szkolenie tworzonych od podstaw nowych oddziałów pruskiej armii, prowadził tajne negocjacje z nacierającymi od wschodu wojskami cara Aleksandra I. Wynegocjował rozległą strefę neutralną na swoją działalność. Nawiązywał te kontakty, choć Prusy pozostawały jeszcze w tym czasie formalnie w sojuszu z Napoleonem i w stanie wojny z Rosją. Przeglądając zbiór korespondencji wojennej opracowanej przez historyków rosyjskich, natrafiłem na ślad, że jednym z kurierów wysyłanych przez Bülowa do Rosjan (np. do generała Płatowa) był na początku lutego 1813 kapitan von Kall. Możliwe więc, że młody oficer huzarów był oddelegowany do pracy w sztabie generała Bülowa i w lutym oraz w marcu 1813 roku zasłużył się jako kurier od misji specjalnych, awansował na majora, aż wreszcie za zasługi otrzymał dowództwo pułku. Szczególnie ta ostatnia misja była bardzo ryzykowna – przecież w wyniku tej akcji generał Dufresse miał się dowiedzieć wcześniej niż sam cesarz Napoleon o zerwaniu sojuszu przez Prusy. Pisząc w połowie marca 1813 roku, w małej wiosce pod Szczecinem swój śmiały list, Bülow nie mógł wiedzieć, że już za dwa dni król Prus ogłosi swoje słynne orędzie. Gdyby sprawy źle się potoczyły, taka samowola mogłaby skończyć się przed sądem wojskowym.

Nieco później 2 Przyboczny Pułk „czarnych” huzarów brał udział w dwóch ciężkich bitwach – pod Möckern (5 kwietnia 1813 r.) oraz 2 maja 1813 w bitwie pod Lützen, zwanej też bitwą pod Großgörschen. Może świeżo mianowany dowódca poległ, bo później jako dowodzący pułkiem wymieniany jest inny oficer. Niestety, w żadnym ze źródeł nie poznajemy imienia majora von Kall’a. Natomiast major von Platen prawdopodobnie służył w 2 Pułku Królewsko-Pruskich Dragonów, który także działał wtedy przez pewien czas w rejonie Szczecina. Ale to nie to samo co 2 Pułk Huzarów i nie noszono tam czarnych mundurów. Szczątkowe informacje na temat majora von Platen pojawiają się w Internecie. Może będzie coś o nim w pewnej starej książeczce, do której na razie nie udało mi się dotrzeć. Póki co pozostanie nam wątpliwość, że być może Pierre Villaret dostarczył unikalnej informacji o nagłej zmianie posłańca, zmieniając stan wiedzy zapisanej przez archiwistów.

Na koniec trochę topograficznych uwag odnoszących się do opisywanych wydarzeń. Pierre Villaret nie podał, którą bramą wjechał do twierdzy parlamentariusz wiozący list od generała Bülowa. Główne siły pruskie od końca lutego i na początku marca 1813 roku kontynuowały marsz ze środkowego Pomorza w kierunku Szczecina. Siedziba sztabu generała Bülowa została ulokowana w Kołbaczu. Gdyby kurier został wysłany stamtąd, można by się go spodziewać od strony umocnień na Łasztowni, a towarzyszący mu trębacz oznajmiłby jego przybycie pod Bramą Parnicką (nie zachowała się do dzisiejszych czasów). Jednak droga ta (obecna ulica Przestrzenna) była zablokowana przez francuską załogę twierdzy Dąbie oraz przez umocnione posterunki na jej przebiegu, z najsilniejszymi fortyfikacjami w rejonie Mostu Cłowego. Opierając się o dane zawarte w opracowaniach historycznych straż przednia brygady skierowanej na drugi, lewy brzeg Odry, przekroczyła rzekę 10 i 11 marca 1813 roku w okolicach Schwedt na łodziach (ponieważ Francuzi zniszczyli tamtejszy most). Siły główne także przekroczyły w następnych dniach rzekę częściowo w okolicach Schwedt, częściowo między Fiddichow i Gartz. Na prawym brzegu Odry pozostały dwa bataliony do obserwacji twierdzy w Dąbiu.

Taki przebieg wydarzeń wskazuje więc, że parlamentariusz przybył od strony południowej i do twierdzy wpuszczono go Bramą Berlińską (obecną Bramą Portową). Generał Dufresse, francuski komendant twierdzy, zastępujący w tym czasie chorego gubernatora – generała Grandeau, najprawdopodobniej przyjął gościa w Hotelu Prusy („Hotel de Preusse”, późniejszy Preussenhof) przy Louisenstraße. Tam, od listopada 1806 roku (to jest od zdobycia Szczecina) mieściła się siedziba napoleońskiego dowództwa. Mury dzisiejszego budynku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przy Staromłyńskiej 10, dają nam pojęcie jak wyglądał ten hotel znacznie później, po przebudowie.

Pierre Villaret wspomina w swoich notatkach o wielkim zbiegowisku, do którego doszło na wieść o przybyciu parlamentariusza. Sądzę, że pobliski plac Orła Białego (wówczas Roßmarkt) był widownią wydarzeń mocno niepokojących francuską komendę twierdzy. Według informacji zawartych w opracowaniu Böhmera, Francuzi wyprowadzili na ulice i wycelowali w tłum 6 armat, w obawie przed zamieszkami.

Marian Kalemba

Bibliografia:

  • Böhmer W.: Die Belagerungen Stettins seit dem Anfange des zwölften Jahrhunderts: zur Feier des fünftes Dezembers. Gedruckt bei H.G. Effenbart’s Familie. Stettin 1832.
  • Beskrovnyj L. G. (red.) – Бескровный Л. Г. (red.): Поход русской армии против Наполеона в 1813 г. и освобождение Германии. Сборник документов. Wydawnictwo Nauka. Moskwa 1964.
  • Clark Ch.: Prusy, powstanie i upadek, 1600-1947. Wyd. Bellona. Warszawa 2009.
  • Frankiewicz B.: Wojny napoleońskie na terenie Pomorza Zachodniego. W: Miśkiewicz B. (red. pracy zbior.): Z dziejów wojennych Pomorza Zachodniego. Cedynia 972 – Siekierki 1945. Wyd. Poznańskie. Poznań 1972.
  • Gaebel G.: Die Belagerung von Stettin im Jahre 1813. Wydawca: Sauniers Buchhandl. Stettin 1913.
  • Grönlund J.G.: Tagebuch über die Belagerung Stettins im Jahre 1813. W: Wehrmann M.: Suplement Baltische Studien N.J. XIII. 1909.
  • Holleben A.: Geschichte der Befreiungskriege 1813 – 1815. Erster Band. Berlin 1904. Verlag: Ernst Siegfried Mittler und Sohn.
  • www. grosser-generalstab.de

2

Alphonse Lalauze „Kapitulacja pruskiego garnizonu Szczecina” (źródło: C. Domalski „Napoleoński Szczecin 1806-1813”, s. 49). Rycina przedstawia żołnierzy pruskich, prowadzonych przez gen. von Romberga. Na lekkim wzniesieniu ich przemarsz oglądają francuscy huzarzy (lekkozbrojna jazda) z gen. Lasalle’a na czele. Obraz jest kreacją autora, wykonaną w celach propagandowych.