Opublikowane przez w Historia, Szczecinianie.

Twórca szczecińskiej szkoły reumatologii, a także wybitny nauczyciel akademicki. Aktywny członek PTTK-u oraz działacz Towarzystwa Polsko-Greckiego. Miłośnik kultury i sztuki. Andrzej Nieczajew – pionier szczecińskiej służby zdrowia.

Andrzej Nieczajew urodził się 5 sierpnia 1915 roku w Sankt Petersburgu. Od 1946 r. swoje życie związał ze Szczecinem. Pracował kolejno: w Zakładzie Anatomii Patologicznej, Klinice Chorób Wewnętrznych i Klinice Hematologii PAM, na etacie adiunkta.

Znany także jako powszechnie ceniony nauczyciel akademicki, który swoją wiedzą i doświadczeniem służy studentom oraz pacjentom. Jako balneolog był też lekarzem – konsultantem uzdrowisk w Połczynie Zdroju i Kamieniu Pomorskim. Osiągnął trzy specjalizacje II stopnia: internę, reumatologię, anatomopatologię. By utrzymać liczną, ośmioosobową rodzinę brał więcej nocnych dyżurów i dodatkowe zajęcia w przychodniach, m.in. w Przychodni Kolejowej czy przychodni przy ul. Bankowej. Przez pewien czas pracował także na stanowisku lekarza orzecznika w ZUS. Jako nauczyciel akademicki w Pomorskiej Akademii Medycznej był zaangażowanym opiekunem Studenckiego Koła Naukowego. W klubie PAM „Pod Wieżą”  prowadził dla lekarzy i studentów „Wieczory przy świecach i muzyce”, w czasie których puszczał z płyt pieśni Aleksandra Wertyńskiego i opowiadał obrazowo o czasach sprzed 1917 r. – o bardach, pieśniarzach i poetach, o burzliwych miłościach i płomiennych romansach.

Położył duże zasługi dla rozwoju reumatologii w Szczecinie, dzięki czemu z czasem powstała Klinika Reumatologii PAM i Wojewódzki Oddział Reumatologii. Działał aktywnie w Polskim Towarzystwie Reumatologicznym: prowadził prace naukowo-badawcze, wygłaszał wykłady na sympozjach w różnych miastach, publikował artykuły w „Przeglądzie Reumatologicznym”. Był twórcą szczecińskiej szkoły reumatologii, współorganizatorem i przewodniczącym Oddziału Szczecińsko-Koszalińskiego Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego. Znajdował się w pierwszej piątce lekarzy, którzy w polskim Szczecinie uzyskali stopień doktora medycyny – 16.03.1950 roku.

Działał od samego początku (1950) w Polskim Towarzystwie Turystyczno-Krajoznawczym, a wcześniej w Polskim Towarzystwie Tatrzańskim. Prawie co roku jeździł w umiłowane Tatry na dalekie wędrówki po pustych jeszcze szlakach. Z czasem zapisał do PTTK-u rodzinę: małżonkę i pięcioro dzieci, z którymi odbywał rodzinne wędrówki z plecakami i namiotami po tatrzańskich oraz beskidzkich szlakach. Przez wiele lat był przewodnikiem po Szczecinie. Co i jak opowiadał – barwnie i ze znawstwem o dziejach, zabytkach oraz ciekawych miejscach Szczecina na tle historii Europy – bardzo podobało się uczestnikom wycieczek, ale komunistycznym władzom już niekoniecznie…

Z zamiłowania humanista – kochał poezję, przyrodę i góry. Należał do nielicznej – powyszczerbianej przez dwa totalitarne reżimy szczecińskiej inteligencji. Jako znawca i miłośnik kultury antycznej, a szczególnie starożytnej Grecji,  działał aktywnie w Towarzystwie Polsko-Greckim. W trakcie wyjazdów trekingowych do Grecji opowiadał zajmująco i ze swadą o zabytkach, wojnach i władcach antycznego świata. Biegłą znajomość greki i łaciny wyniósł ze słynnego Klasycznego Gimnazjum w Brodnicy nad Drwęcą. Znał też kilka innych języków, m.in: francuski, niemiecki, rosyjski. Czytał książki i literaturę fachową w różnych językach.

Każdego roku w czerwcu uczestniczył obowiązkowo w spotkaniach koleżeńskich przedwojennych absolwentów brodnickiego Gimnazjum. W 2009 roku, mimo ukończonych 94 lat, wygłosił z pamięci odczyt (kartki z napisanym odczytem zostały w domu), po czym uczestnicy spotkania odwiedzili nowo otwartą Izbę Pamięci i Tradycji tej 136-letniej szkoły. W trakcie wspomnieniowego spotkania dr Andrzej Nieczajew przekazał na ekspozycję stare zdjęcia i pamiątkowe dokumenty (jednym z organizatorów wspomnianych spotkań absolwentów jest olimpijczyk z Helsinek z 1952 r. – Dominik Sucheński).

Andrzej Nieczajew bardzo lubił muzykę poważną. Wraz z małżonką Niną regularnie uczęszczał na piątkowe koncerty do Filharmonii. Przez wszystkie lata uczestniczył w życiu kulturalnym miasta: spektaklach teatralnych, operetce na Potulickiej, Operze na Zamku, Klubie 13 Muz, występach chórów, zespołów pieśni i tańca różnych kultur – w salach ZBM, Colosseum, MTS, bywał również na wystawach czy koncertach muzyki kameralnej na Zamku. W ciągu kilkudziesięciu lat kupował książki w księgarniach, antykwariatach, na kiermaszach – głównie literaturę piękną – tomiki poezji, powieści biograficzne, historia sztuki, historia medycyny, dzieje wielkich rodów europejskich, filozofia, starożytne cywilizacje. Wieczorami czytał je zasłuchanej rodzinie.

Nie należał do PZPR, nie znosił prostackiej i namolnej ideologii. Ze względu na fakt, iż był człowiekiem głęboko wierzącym pomijano go przy awansach, obsadach stanowisk. System wartości, jakimi kierował się w życiu – poglądy i przynależność do kultury wysokiej – znano w miejscowym aparacie UB, a później SB. Zmarł w Szczecinie 4 grudnia 2009 roku.

Wspomnienia o ojcu spisał syn Aleksander Nieczajew (Szczecin, 15.11.2010 r.).
Redakcja materiału – Jan Skolimowski (sedina.pl)