Opublikowane przez w Miejsca, Patronat.

Szczecin zawsze był i jest postrzegany jako miasto portowe. Jednak mało kto wie, że właśnie w naszym mieście mieściła się jedna największych fabryk papieru w Polsce. Mowa o Fabryce Papieru „Szczecin-Skolwin”. Dzięki projektowi Odkryj Szczecin, realizowanemu przez Go360 oraz Stetinum.pl możemy zobaczyć jak wygląda fabryka dziś. Wystarczy, że klikniemy na link: http://www.odkryj.szczecin.pl/papiernia/ i przeniesiemy się do jednego z jej pomieszczeń.

Z DZIEJÓW FABRYKI

Jej 96-letnia historia to czasy wzlotów i upadków. W PRL-u była jednym z największych producentów papieru w Polsce. Kilka lat temu „podkradała” zimą prąd mieszkańcom Skolwina. Wykupił ją duński inwestor, pod którego rządami upadła. Dziś, ma znowu szansę na drugie życie.

W latach 1886-1914 wybudowano Zakłady Celulozowo-Papiernicze (Feldmühle, Papier- Und Zellstoffwerke. Scholwin bei. Stettin) zwane później Fabryką Papieru „Szczecin-Skoliwn”. Papiernia produkowała papier i celuloze od 1911 roku. Po 1945 roku Rosjanie zdemontowali i wywieźli maszyny papiernicze, jednak w latach 50. przywrócono infrastrukturę produkcyjną.

W okresie PRL-u Papiernia „Skolwin” była jednym z największych producentów papieru w Polsce. Jeszcze w latach 80. produkcja odbywała się na pięciu maszynach papierniczych, wytwarzających różne rodzaje papieru (gazetowy, śniadaniowy, tekturowy, toaletowy). Produkowano też „wytłoczki” (kartonowe opakowania do jajek). W końcowym okresie swojej działalności (po modernizacji przez duńskiego wytwórcę książek Norhavena ostatniej pozostałej maszyny papierniczej MP 1), produkowano papier gazetowy oraz papier książkowy, w ilości 180 ton/ na dobę.

Niedoinwestowania kotłownia Papierni, borykała się z ciągłymi awariami. Były one uciążliwe nie tylko dla Fabryki, ale i dla mieszkańców Skolwina, pozbawianych ogrzewania w czasie mrozów. Podczas jednej z takich awarii, zimą 2005 roku, pracownicy papierni rozpalali koksowniki w walce z mrozami zagrażającymi urządzeniom fabryki, będącej już własnością duńskiego inwestora Norhaven’a.

Duński inwestor (zakładając produkcję papieru dla swoich drukarni we własnym zakresie i chcąc uniezależnić się od importu drogiego papieru książkowego z Finlandii) zmodernizował w Skolwinie tylko maszynę papierniczą MP 1, dostosowując ją do produkcji papieru książkowego. Jednak energochłonna infrastruktura zakładu przerosła już jego możliwości. Zbyt duża (jak dla jednej maszyny) niedoinwestowana, awaryjna i pochłaniająca dużą ilość węgla kotłownia nie zapewniała stabilnego wytwarzania pary wodnej, koniecznej w procesie suszenia papieru. Wyeksploatowane i przestarzałe urządzenia do wytwarzania ścieru drzewnego pochłaniały za dużo energii elektrycznej, zaś „nowy” system przetwarzania makulatury okazał się wysoko-awaryjny i nie zapewniał jej
dostaw jako surowca dla produkcji papieru o wymaganych parametrach jakości i w wystarczającej ilości. Remontów wymagały tez dachy budynków fabryki. Zaległości inwestycyjne poprzednich dekad, wysokie koszty produkcji, w połączeniu z rosnąca konkurencją na rynku papieru (jakość, cena), oraz niekorzystna koniunktura eksportowa doprowadziły do likwidacji zakładu w grudniu 2007 roku, kończąc 96-letnią historię przemysłu papierniczego w Skolwinie.

Pod koniec stycznia bieżącego roku firma Apis działająca w branży papierniczej kupiła halę produkcyjna papierni i oczyszczalnię ścieków, niezbędne do wznowienia produkcji. Nowe życie w Fabryka może otrzymać już wiosną 2012 roku, na kiedy planuje się przywrócenie w niej produkcji.