Opublikowane przez w Szczecin we wtorek.

Być dzieckiem w PRL-u znaczyło: marzyć o czekoladzie, jedząc wyrób czekoladopodobny, czekać z wypiekami na twarzy na Kaczora Donalda w telewizji, który pojawiał się tylko w święta i to – tak się dziwnie składało – w godzinach mszy św., brać udział w akcji Niewidzialna ręka, usiłować naśladować Adama Słodowego i jego Zrób to sam, spędzać mnóstwo czasu na świeżym powietrzu, grając w piłkę nożną albo siatkówkę, skacząc w gumę… A co znaczyło być dzieckiem PRL-u w Szczecinie? O tym 1 czerwca po 21. Zapraszamy na kolejne wspólne poszukiwanie minionego czasu w radiowym archiwum.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.