Opublikowane przez w Architektura i Urbanistyka, Kultura i Sztuka.

– W październiku w Szczecinie zacznie działać Akademia Sztuki. Wykształconych w niej artystów sztuki wizualnej i muzycznej chcemy wesprzeć tworząc Trafostację Sztuki Szczecin – mówi Agata Zbylut, szefowa Zachęty Sztuki Współczesnej i koordynator ds. Trafostacji Sztuki.– Dziś artysta w pojedynkę sam nic nie znaczy. My chcemy wesprzeć lokalnych artystów, by mogli tutaj mieszkać, pracować i promować swoją karierę.

Przez lata stał pusty

Trafostacja Sztuki powstanie przy ul. Św. Ducha do końca lipca 2012 r. Chodzi o budynek, w którym mieściła się początkowo elektrownia.

– Zbudowano go w 1911 r. Później przekształcono w transformatorownię dla szczecińskich tramwajów – opowiadał na niedawnej konferencji prasowej Jacek Lenart, szef Studia A4, które przygotowało projekt budowy Trafostacji Sztuki.– Po II wojnie światowej obiekt pełnił podrzędną rolę dla Szczecińskiej Elektrotechnicznej Spółdzielni Inwalidów Selsin. W latach siedemdziesiątych stał pusty. Po roku dziewięćdziesiątym przeszedł w ręce prywatne. Dobrze, że go w końcu odebrała gmina. Dla poprzedniego właściciela też robiliśmy projekt zagospodarowania tego obiektu, ale go nie użył.

Modernistyczny budynek jest zabytkiem. Ma bardzo ciekawe zabytkowe fasady, które teraz będą doprowadzone do świetności.

Kosztowna inwestycja

Budowa Trafostacji Sztuki ruszy za rok w marcu. Według projektu Studia A4 (kosztował miasto 500 tys. zł), w starej transformatorowni powstaną cztery przestrzenie ekspozycyjne. Jedna z nich będzie się znajdować w piwnicy. Na trzecim piętrze umieszczona ma być sala konferencyjna i taras. Do zagospodarowania jest 1900 metrów kwadratowych powierzchni.

W najbliższych trzech latach miasto chce przeznaczyć na remont i wyposażenie Trafostacji Sztuki 3 mln zł. W wieloletnim planie inwestycyjnym przewidziano na ten cel w sumie 20 mln zł. 9 mln zł będzie zaś pochodziło z Regionalnego Programu Operacyjnego.

Inwestycja jest tak kosztowna, bo obiekt musi mieć specjalne oświetlenie oraz urządzenia do przenoszenia i ekspozycji prac artystów (podnośniki, wyciągarki).

– Takiej przestrzeni wystawowej nie ma w Polsce – podkreślał wyjątkowość przyszłego centrum sztuki architekt Jacek Lenart.

Ponieważ budynek nie ma dużego wejścia, dzieła sztuki będą musiały być rozmontowane, aby wnieść je do środka.

Anna Miszczyk, Głos Szczeciński, 23 V 2010 r.