Opublikowane przez w Architektura i Urbanistyka.

131 lat od zakończenia budowy dzielnicy, miasto nadal nie ma wizji, która mogłaby przywrócić świetność Nowemu Miastu. Nowe Miasto powstało w 40 lat. Nie pozostało jedynie wizją na papierze. Dzięki życzliwości pruskiego monarchy, udało się zakończyć rokowania z dowództwem twierdzy. Część miejskich obwarowań przesunięto na południe. Wyzwolono w ten sposób tereny, na których udało się stworzyć nowoczesną dzielnicę. Szczecin zaczął przeobrażać się z garnizonowego miasteczka w jedną z największych metropolii ówczesnych Niemiec.

Nowe Miasto na ratunek

W połowie XIX w. jedynymi dzielnicami Szczecina pozostawały Stare Miasto i Łasztownia. – Budowa nowej dzielnicy stała się koniecznością – pisze w jednej ze swoich książek profesor Tadeusz Białecki, szczeciński historyk. – Na początku XIX w. gwałtownie wzrosła liczba mieszkańców, do około 35 tysięcy. W 1865 r. Szczecin liczył już około 65 tys. mieszkańców, w 1880 r. – prawie 92 tysiące. U schyłku XIX w. w Szczecinie mieszkały 164 tysiące ludzi.

W początkach 1845 r. król pruski Fryderyk Wilhelm IV wyraził zgodę na zabudowanie terenów pomiędzy Fortem Prusy, dworcem kolejowym, a nabrzeżem Odry. Kilka miesięcy później złożył swój podpis pod projektem nowej dzielnicy. To właśnie przychylność monarchy dla Szczecina stanowiła główny oręż rajców w walce z dowództwem twierdzy.

Jeszcze w tym samym roku część umocnień przesunięto na południe. W ten sposób narodziło się Nowe Miasto. Nowoczesna w swym założeniu dzielnica o szachownicowym planie ulic, dobrze skomunikowana, położona obok nowowybudowanego dworca kolejowego.

Poligon dla architektów

Nowe Miasto stało się wyzwaniem dla architektów. Wytyczono prostokątną siatkę 12 ulic, które tworzyły 14 kwartałów budowlanych i dwa place leżące przy głównej arterii, będącej przedłużeniem placu Parad. Łączność Nowego Miasta z dworcem kolejowym zapewnić miała ulica leżąca na terenie dawnego Zielonego Szańca i od niego biorąca swą nazwę (dziś ulica Dworcowa).

Do 1847 r. zlikwidowano cmentarz garnizonowy położony na stokach. Ciała przeniesiono na nowy cmentarz wojskowy położony w miejscu dzisiejszego skweru Ackermanna i placu Zwycięstwa.

Prace nad zabudową Nowego Miasta rozpoczęto w 1846 r. Początkowo zajmowano się jedynie wznoszeniem nowych fortyfikacji. Ten etap robót zakończył się w 1854 r., kiedy oprócz prac ziemnych zajęto się budową gmachów wojskowych, niezbędnych do funkcjonowania twierdzy. Od 1850 r. trwało wytyczanie i utwardzanie ulic. Pierwszą arterią był oczywiście główny ciąg komunikacyjny dzielnicy, ulica Lipowa, czyli Linden Strasse. Ze względu na jej reprezentacyjność, jak również w podzięce dla króla Fryderyka Wilhelma IV, wybrano nazwę podobną do głównej ulicy Berlina – Unter Den Linden (Pod Lipami).

Pierwsze kamienice przy Linden Strasse powstały już w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych XIX w. Trochę później zaczęto zabudowywać pozostałe parcele, przy mniej reprezentacyjnych ulicach. Na początku lat sześćdziesiątych teren ten był już całkowicie zurbanizowany.

Powstają reprezentacyjne place

Reprezentacyjny charakter nowej dzielnicy podkreślono przez zaplanowanie dwóch rozległych placów. Victoria Platz, dzisiejszy plac Batorego, od 1933 r. nosił miano Adolfa Hitlera. Położony przy głównej ulicy Lipowej, był najbardziej reprezentacyjną częścią Nowego Miasta. W 1861 r. rozpoczęto wytyczanie placu. Do lat siedemdziesiątych odbywały się tu targi. W latach 1872-1873 wokół placu posadzono lipy i platany, a w 1874 r. wykonano zieleniec, który później zastąpiono fontanną w okrągłym basenie.

W południowej pierzei wybudowano gmach komendantury (1867) i hotel Victoria (1869), zaś w północnej – czynszowe kamienice i kasyno oficerskie (1872), w którym dziś mieści się Zespół Szkół. Najbardziej reprezentacyjnym gmachem usytuowanym przy placu był nowomiejski ratusz, zwany obecnie od koloru cegły Czerwonym. Został zaprojektowany przez Konrada Kruhla, szczecińskiego radcę budowlanego. Wmurowanie kamienia węgielnego pod budowlę miało miejsce w listopadzie 1875 r. Budowlę oddano do użytku w styczniu 1879 r. Wspaniały neogotycki obiekt miał nawiązywać do średniowiecznych ratuszy nadbałtyckich miast hanzeatyckich. Jego ukończenie uznaje się za koniec budowy Nowego Miasta.

Drugim nowomiejskim placem był Kirch Platz, czyli dzisiejszy plac Zawiszy, od wschodu ograniczony stromą skarpą oddzielającą Nowe Miasto od dworca kolejowego. Dominantę placu miał stanowić neoromański kościół z dwuwieżową fasadą. Jego projekt osobiście nadzorował pruski monarcha. Nigdy nie został wybudowany.

Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XIX w. pierzeje placu zostały zabudowane kamienicami czynszowymi należącymi do bogatych mieszczan. W południowej części placu wzniesiono reprezentacyjny gmach Prowincjonalnego Urzędu Podatkowego i siedzibę Dyrekcji Kolei Szczecińsko-Berlińskiej. Centrum obsadzono drzewami i trawnikami uformowanymi w geometryczne wzory.

Brakuje wizji

Po II wojnie światowej Nowe Miasto popadło w niełaskę u miejskich włodarzy. Największy upadek przeżyła ulica Lipowa (dziś al. 3 Maja). W miejscu kamienic zniszczonych podczas nalotów, w latach sześćdziesiątych wzniesiono bloki i szkołę podstawową. Po drugiej stronie ulicy wybudowano wieżowiec mieszczący dziś przychodnię kolejową. W miejscu fontanny przy placu Batorego straszy basen przeciwpożarowy, a zieleńce przy placu Zawiszy zastąpiły obskurne baraki, od lat popadające w coraz większą ruinę. W bramach reprezentacyjnych niegdyś kamienic koczuje nie do końca trzeźwa młodzież.

Zdaniem Pawła Rubinowicza, architekta z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, to efekt braku wizji rozwoju Nowego Miasta. – Powinniśmy stworzyć ideę rozwoju tej części Szczecina – mówi Rubinowicz. – Dla szczecinian to miejsce pozostaje martwe, większość z nas nie zdaje sobie sprawy z potencjału tej okolicy. Błędem jest też brak postrzegania Nowego Miasta jako większej całości.

Łukasz Zieliński, Głos Szczeciński, 14 V 2010 r.