Opublikowane przez w Historia.

Tytuł tego artykułu związany jest z dwoma zdjęciami zamieszczonymi w galerii Portalu Miłośników Dawnego Szczecina sedina.pl w albumie Pionierzy. Autor tego albumu, określając je nazwą „Pionierzy”, zapewne chciał przedstawić jedno z najważniejszych wydarzeń w powojennych dziejach Szczecina – proces osiedlania się polskich obywateli miasta.

Pierwsi szczecińscy osadnicy na ulicach miasta. P. Bartnik, J. Macholak, Kronika Szczecina 1945–2005. Z biegiem lat, z biegiem dni, Szczecin 2005. Według mnie: Grupa osadników z biało-czerwonymi flagami zgrupowana prawdopodobnie na jezdni al. Piastów, 1945.

Autorzy wspomnianej powyżej kroniki, z której pochodzą zdjęcia, a wydanej z okazji sześćdziesięciolecia przejęcia Szczecina przez polską administrację, opisali je jako związane z przybyłymi w 1945 r. do miasta polskimi osadnikami i repatriantami z zachodu.

Pierwsza w kolejności fotografia niewątpliwie przedstawia grupę polskich osadników z biało-czerwonymi flagami, stojących prawdopodobnie na jezdni al. Piastów. Natomiast druga przedstawia ogrodzony teren jednego z dwóch punktów zborczych, w którym – w wyniku postanowień konferencji poczdamskiej i na podstawie umowy rządu polskiego i brytyjskiego – grupowano ludność niemiecką przesiedlaną z terenu Pomorza, zwanego obecnie Pomorzem Zachodnim.

Szczecin wita repatriantów powracających z Zachodu, brama powitalna przy ul. Mickiewicza, wrzesień 1945. P. Bartnik, J. Macholak, Kronika Szczecina 1945–2005. Z biegiem lat, z biegiem dni, Szczecin 2005. Według mnie: Brama wejściowa do części odizolowanej Punktu Zborczego Nr 3 przy ul. Mickiewicza, 1946.

Obydwa punkty, z których jeden mieścił się przy ul. Mickiewicza 69 (Punkt Zborczy Zdawczo-Odbiorczy Nr 3, uruchomiony w lutym 1946 r.), a drugi przy ul. Białogórskiej 4 przy stacji kolejowej na Golęcinie (Punkt Zborczy Zdawczo-Odbiorczy Nr 4, uruchomiony 25 marca 1946 r.), zorganizował Wojewódzki Oddział Państwowego Urzędu Repatriacyjnego w Szczecinie (WO PUR). Nieopodal punku Nr 4 mieściło się nabrzeże „Oko”, które umożliwiało repatriację drogą morską.

Nabrzeże Oko-Odra – nabrzeże przy zniszczonej olejarni, jedno z kilku przekazanych przez okupacyjne władze radzieckie delegaturze Głównego Urzędu Morskiego (GUM) w Szczecinie 5 marca 1946 r. (w tym drugie nabrzeże Oko – Basen). Nabrzeże odbudowano do 1 kwietnia z przeznaczeniem do obsługi pasażerów, m.in. posiadało krytą halę służącą za poczekalnię. Pierwszy transport 1496 Niemców załadowano 4 kwietnia na statek niemiecki s/s „Rotenfels”, pływający pod aliancką banderą „C” (niektóre źródła podają za L. Sowińskim – Repatriacja ludności niemieckiej z terenu województwa szczecińskiego [w:] PUR na Pomorzu Zachodnim od 1 IV 1945 do 31 XII 1947, Szczecin 1947, s. 85 – iż był to statek s/s „Posejdon”. Nie wzięli jednak pod uwagę, że statek ten mógł przyjąć na pokład tylko 800 pasażerów). Poza wymienionymi już statkami, do transportu przesiedleńców użyto kolejne cztery, także niemieckie, s/s „Isar”, s/s „Tenerif”, s/s „Hering” i s/s „Spree”.

[T. Białecki, Przesiedlenie ludności niemieckiej z Pomorza Zachodniego po II wojnie światowej, Poznań 1969, s. 82, 113; także Port szczeciński. Dzieje i rozwój do 1970 roku, red. B. Dziedziul, Warszawa–Poznań 1975, s. 82]

Wcześniej, 14 lutego 1946 r., przedstawiciele rządu polskiego podpisali w Berlinie umowę z Połączoną Egzekutywą Repatriacyjną (Combined Repatriation Executive, określaną skrótem CRX) okupacyjnych władz brytyjskich w Niemczech, regulującą zasady repatriacji Niemców do strefy brytyjskiej Niemiec. Uzgodniono w niej m.in. zasady i rodzaj środków transportu, tj. drogą morską (droga A: Szczecin-Lubeka) i koleją (droga B: Szczecin-Bad Segeberg, via Lubeka). Treść tej umowy publikuje Tadeusz Białecki w wymienionej powyżej pracy (Przesiedlenie ludności…, s. 203). Tu też jako punkt zborczy dla przesiedleńców niemieckich Białecki wymienia Punkt Zborczy Nr 3 w Szczecinie, mieszczący się przy ul. Mickiewicza (s. 72), oraz Nr 4 przy ul. Białogórskiej (s. 82). Białecki podaje, że punkt prowadził swą działalność przy ul. Mickiewicza 78 (s. 80), ale wydaje się, że chodziło mu o zabudowania instytutu głuchoniemych przy ul. Mickiewicza 66. Numeracja poszczególnych punktów wynikała z faktu, że dla polskich przesiedleńców ze wschodu utworzono Punkt Etapowy Nr 1 (PE Nr 1, ul. Małopolska 22), a dla repatriantów polskich z zachodu – Punkt Etapowy Nr 2 (PE Nr 2, ul. Jagiellońska 65). Na temat przesiedleń ludności niemieckiej istnieje spora ilość opracowań, z czego według mnie najpełniejszą jest publikacja Tadeusza Białeckiego. Temat ten był również omawiany w 2007 r. na forum naszego portalu (Groby zwycięzców i zwyciężonych). Przeglądając wówczas materiał do dyskusji zwróciłem uwagę, że umieszczone w niektórych opracowaniach fotografie, przedstawiają również widoki poszczególnych punktów przesiedleńczych. Pod każdym widniały podpisy w rodzaju „Brama powitalna dla repatriantów z zachodu, 1945” czy „Polscy osiedleńcy na ulicach miasta”. Jedno ze zdjęć w treści podpisu nawiązywało do faktu repatriacji Niemców, ale w powiązaniu z innym sugerowano, że zostało wykonane na nabrzeżu portowym. Okazuje się, że tak ważne wydarzenia w dziejach powojennych naszego miasta, jak wysiedlenie ich byłych mieszkańców (i nie tylko), zostały w tych publikacjach zilustrowane zdjęciami, ale z oszczędnym w słowach, niejednokrotnie błędnym, opisem. Dotyczy to również niedawno przeze mnie odkrytej strony Centrum Dialogu „Przełomy”, oferującej wirtualny spacer do przeszłości. Także tu zdjęcia związane z przesiedleniami opatrzone są ogólnikowymi podpisami w rodzaju „Budynek PUR”, chociaż można by podpisać „Budynek PUR Nr 1, ul. Małopolska 17” czy „Powitanie osadników”, a właściwiej by było – a może nawet ciekawiej – „Powitanie żołnierzy z Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie 7 kwietnia 1946 r. przed budynkiem PUR Nr 2 przy ul. Jagiellońskiej”.

Punkt Etapowy Nr 4 – 7 kwietnia 1946 r. statek pod aliancką banderą „C” przywiózł 380 żołnierzy spadochroniarzy pod dowództwem płk. Mioduńskiego, których w pełnym oporządzeniu wyładowano na nabrzeżu Oko. Następnie samochodami przewieziono na pl. Żołnierza Polskiego, skąd zwartym szykiem, entuzjastycznie witani przez polskich szczecinian, przemaszerowali w asyście orkiestry do Punktu Nr 2 PUR-u na Jagiellońskiej.

[P. Zaremba, Wspomnienia Prezydenta Szczecina 1945–1950. Poznań 1977, s. 349–350.; Centrum Dialogu „Przełomy”]

Zdjęć z przesiedlenia ludności niemieckiej w ogóle tu nie ma. Wspomniana wyżej Kronika Szczecina 1945–2005 opisując wydarzenia roku 1946, sytuuje punkty przesiedleńcze dla Niemców przy ul. Jagiellońskiej (pod datą 22 lutego), potem przy ul. Małopolskiej 19 (pod datą 5 maja).

Na właściwy trop naprowadziły mnie wspomnienia niejakiego Günthera Vandree, zamieszkałego na Gumieńcach przy Am Glindenkamp 8 [ul. Gajowa], spisane między czerwcem 1945 a majem 1946 r. Pod datą 15 kwietnia 1946 r. wspomina o obozie założonym przy Kreckowerstraße [ul. Mickiewicza] przy Stadtsparkasse [ul. Mickiewicza 69]. Według niego był to obóz zborczy pod kierownictwem angielskim dla Niemców wysiedlanych z Pomorza, skąd przesiedlano ich pod ochroną Brytyjczyków do angielskiej strefy okupacyjnej. Vandree pisał, że do tego obozu trudno było się dostać, szczególnie takim jak on, młodym ludziom, gdyż mogli być jeszcze przydatni „jako niewolni robotnicy” (als Arbeitssklaven). Złapanych w pobliżu obozu odsyłano do miejsca ostatniego pobytu (w tym czasie był urzędowy zakaz przemieszczania się Niemców poza miejsce zamieszkania i bez odpowiednich dokumentów (por. Przesiedlenie ludności…, s. 96, tamże przyp. 68). Wspomina, że przechodziło się tam przez szlaban, który był podnoszony, gdy zebrała się pewna liczba ludzi. Rejestracji dokonywano w budynku miejskiej kasy oszczędności (Stadtsparkasse) przy dwunastu okienkach, obsadzonych przez Polaków (Stettin-Szczecin 1945–1946. Dokumente-Erinnerungen, Dokumenty-Wspomnienia, Rostock 1994, s. 346 i 348). Opis ten zgadzał się w pełni ze zdjęciem zamieszczonym w galerii naszego portalu.

Całkowitą pewność uzyskałem pod koniec 2007 r., po wymianie postów z użytkownikiem niemieckiego forum naszego portalu, Martinem Adloffem. Urodzony w Królewcu w 1939 r., Martin opuścił to miasto wraz z rodziną w połowie 1944 r. i w 1945 r. znalazł się w Gdańsku, gdzie zastał ich koniec wojny. Latem 1946 r. transportem kolejowym został przewieziony do Szczecina, gdzie przez dłuższy czas przebywał w kompleksie budynków, położonym wg niego pośrodku miasta [ul. Mickiewicza 69A, 69B]. Plac przed budynkiem był ogrodzony płotem. Pamiętał, że często przechodził przez ten płot wraz ze starszymi kolegami, by wyżebrać trochę żywności (P. Zaremba, Wspomnienia Prezydenta Szczecina…, s. 351, gdzie autor wspomina: „Często grupy młodzieży niemieckiej, korzystając z tego, że obozy przejściowe były otwarte i nie strzeżone – wydostawały się do miasta, urządzając awantury i dokonując grabieży”). Martin potwierdził, że zdjęcie pokazane powyżej jako drugie, przedstawia teren obozu. Najbardziej ucieszyło go zdjęcie baraku usytuowanego na torach tramwajowych, według niego mieszczącego kuchnię, w której wydawano posiłki dla wysiedlanych Niemców . W głębi, po prawej stronie widoczne są okna budynków przy ul. Mickiewicza 69A, 69B. Dla pełnego opisu tego zdjęcia dodał, że po drugiej stronie kuchni stała także kolejka, do jedynego kranu wodociągowego.

Z zachodu przybywali statkami imigranci polscy. H. Mąka, Szczecin wczoraj, dziś i jutro, Warszawa 1978, s. 71. Według mnie: Kryta poczekalnia na przystani pasażerskiej nabrzeża Oko, służącej repatriantom polskim z zachodu i wysiedlanym drogą morską Niemcom.

Tą samą drogą opuszczali Szczecin Niemcy. H. Mąka, Szczecin wczoraj, dziś i jutro, Warszawa 1978, s. 71. Essenausgabe in einer Volksküche für vertriebene Deutsche, 1946. Wydawanie posiłków w kuchni ludowej dla wysiedleńców niemieckich, 1946. Stettin-Szczecin 1945–1946. DokumenteErinnerungen, Dokumenty-Wspomnienia, Rostock 1994, s. 346. Według mnie: Kuchnia wydająca posiłki dla wysiedlanych Niemców, przebywających w części odizolowanej w Punkcie Zborczym Nr 3 przy ul. Mickiewicza, 1946.

Okazuje się, że nasza wiedza o tym obozie przesiedleńczym w dalszym ciągu nie jest znana ogółowi mieszkańców Szczecina. W niedawno wydanej książce Marka Łuczaka Szczecin – Pogodno/Braunsfelde, Łękno/Westend, na stronie 126, umieszczono zdjęcie, z którego podpisu wynika, że przedstawia polskich osiedleńców przy ul. Mickiewicza w 1946 r. Udostępnione przez Piotra Owczarskiego zdjęcie wykonał jego dziadek, Kazimierz Haska, i to on opatrzył je podpisem: „Polscy osiedleńcy przy ul. Mickiewicza, 1946”.

Kazimierz Haska (1912–1976)z zawodu artysta rzeźbiarz, był cenionym plastykiem, pionierem muzealnictwa i plastyki w Szczecinie, konserwatorem zabytków. Od VII 1945 r. współtworzył Muzeum Miejskie. Nestor polskiego żeglarstwa w Szczecinie i na Pomorzu. Pierwszy Honorowy Prezes Okręgowego Związku Żeglarskiego. Należał do grona najwybitniejszych szczecińskich kapitanów i działaczy żeglarskich. Kazimierz Haska w rejestrze polskich kapitanów posiadał patent numer 2. Był także kapitanem motorowodnym, zawodnikiem regatowym, sędzią żeglarskim, instruktorem – wychowawcą kilku pokoleń żeglarzy, propagatorem żeglarstwa, społecznikiem [zasoby internetowe].

Porównując to zdjęcie z dwoma poprzednimi wyraźnie widać, że przedstawia ten sam Punkt Zborczy Nr 3 dla Niemców usytuowany w ciągu ul. Mickiewicza. Na potrzeby punktu przeznaczono zabudowania w dzielnicy Pogodno usytuowane w pobliżu wiaduktu nad torami kolejowymi, wysadzonego w powietrze przez wycofujące się oddziały niemieckie [Most Akademicki]. W budynku dawnej miejskiej kasy oszczędności [Städtische Stadtsparkasse Stettin, Kreckowerstraße 69] umieszczono punkt rejestracji przesiedleńców. Poza tym prawdopodobnie tu mieściła się placówka NBP, dokonująca wymiany waluty, także placówka celna i punkt sanitarny. Przylegające do kasy miejskiej dwa budynki (Kreckowerstraße 69A i 69B), będące własnością miasta, przeznaczono na kwatery dla przesiedleńców. Przed budynkami, na torach nieczynnej linii tramwajowej postawiono dwa drewniane baraki, jeden służący za kuchnię, która wydawała posiłki dla repatriantów, oraz drugi, służący do dezynfekcji przesiedleńców. Jak wspomina Gabriele Stolp, zam. przy Kurfürsterstraße 6 [ul. Kopernika], rano i wieczorem kuchnia serwowała kawę, natomiast w południe cienką, słoną wodziankę (Stettin-Szczecin 1945–1946…, s. 340).

Polscy osiedleńcy przy ul. Mickiewicza, 1946. M. Łuczak, Szczecin Pogodno Łękno, s. 126 (fot. Kazimierz Haska). Według mnie: Kolejny transport Niemców z Pomorza w oczekiwaniu na rejestrację w Punkcie Zborczym Nr 3 przy ul. Mickiewicza, 1946.

Punkt Zborczy Nr 3 – porównanie wcześniejszych zdjęć.

Całość odizolowano ogrodzeniem z siatki drucianej. Po drugiej stronie ulicy, w budynku dawnego Instytutu Głuchoniemych i Krajowej Szkoły dla Niedosłyszących [Taubstummeninstitut und Landesgehörlosenschule, Kreckowerstraße 66], usytuowano kierownictwo Centralnego Punktu Zborczego, a także oddział Wojsk Ochrony Pogranicza dla ochrony i konwojowania Niemców w składzie dwunastu żołnierzy i jeden oficer.

Usytuowanie Punktu Zborczego Nr 3 na tle współczesnego planu miasta Szczecin. Interaktywny Plan Miasta Szczecin, z lewej dla porównania fragment planu z początku lat trzydziestych XX w.

Z raportu Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego z 30 kwietnia 1946 r. (Sprawozdanie z pracy agenturalno-operacyjnej Wydziału I Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Szczecinie za okres 20–30 kwietnia 1946 r.) wynika, że na terenie punktu przebywali też oficerowie brytyjskiej misji do spraw repatriacji Niemców, tj. oficer w stopniu pułkownika i lekarz w stopniu kapitana, oraz kilku żołnierzy żandarmerii wojskowej (faktycznie przebywali oni na terenie stacji Szczecin-Turzyn). Dowodzi to jednocześnie, że działalność obsługi punktu była pod ciągłą kontrolą UB.

Po podstawieniu kolejnego pociągu do Lubeki, odprawieni Niemcy, ochraniani przez żołnierzy WOP, przechodzili z punktu zborczego ul. Twardowskiego wzdłuż torów kolei obwodowej do oddalonej o ok. 1 km stacji Szczecin-Turzyn. Po załadunku transport przejmowali członkowie misji brytyjskiej. Transport w drodze do strefy angielskiej był chroniony przez żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Pierwszy transport z terenu Pomorza tzw. Zachodniego trafił do Punktu Nr 3, określanego także nazwą Centralnego Punktu Zborczego w Szczecinie, 22 lutego 1946 r. Z powodu nieprzybycia pociągów ze strefy brytyjskiej – co wynikało z trudności, jakie stawiali Sowieci – przesiedleńców niemieckich odprawiono na stacji Szczecin Turzyn dopiero 27 lutego (Wspomnienia Prezydenta Szczecina…, s. 351–352). Te trudności, które później wielokrotnie się powtarzały, powodowały skupienie się w punkcie dużej ilości przesiedleńców. Z czasem doszła do tego tzw. „dzika repatriacja”. Niemcy chcący wcześniej wyjechać gromadzili się na torowisku kolei obwodowej w pobliżu zniszczonego wiaduktu oraz na okolicznych działkach (podobne zjawisko występowało w pobliżu Punktu Etapowego Nr 4). Wykorzystywali oni fakt, iż poszczególne transporty nie mogły odjechać niepełne, w związku z czym stan uzupełniano Niemcami gromadzącymi się w pobliżu Punktu Zbornego (Przesiedlenie ludności…, s. 118–119). Tłumy koczujących na torowisku Niemców i pod zwalonym mostem widziała przybyła do Szczecina latem 1946 r. Janina Dolata z d. Łojewska, wówczas 14-letnia uczennica zamieszkała przy ul. Żółkiewskiego.

Pisałem wyżej, że jedną z fotografii przedstawiających Niemców oczekujących na rejestrację na torowisku ul. Mickiewicza podpisano: „Polscy osiedleńcy przy ul. Mickiewicza, 1946”. Nie należy się dziwić. Mimo, że pierwszy prezydent miasta Szczecina w swoich wspomnieniach pisze: „…[luty 1946] Rozpoczynaliśmy wstępne kroki do odbudowy mostu w ulicy Mickiewicza, co pozwoliłoby dostać się do jeszcze wciąż nie zaludnionego Pogodna” (Wspomnienia Prezydenta Szczecina…, s. 343), to z artykułu zamieszczonego na portalu sedina.pl dowiadujemy się, że pobliska ulica Am Hufeisen [ul. Kozierowskiego] na początku 1946 r. była już zamieszkała przez dość sporą grupę osadników z Zamojszczyzny i ciągle dochodzili nowi. Świadczą o tym zaprezentowane w artykule dokumenty, m.in. decyzja Wydziału Kwaterunkowego Zarządu Miejskiego Szczecina z 21 XI 1945 r., o przyznaniu domu Am Hufeisen 26. Natomiast Zaremba potwierdza usytuowanie na Pogodnie punktu przesiedleńczego dla Niemców (maj 1946 r.), wspominając o wytypowaniu na przyszłą Akademię Handlową gmachu  „…za zniszczonym mostem kolejowym [Akademickim], na razie zajęty[m] przez wojsko ochrony pogranicza”. Dalej pisze, że „Domy mieszkalne, ciągnące się naprzeciwko, wzdłuż ulicy Mickiewicza, miałyby służyć za przyszły dom akademicki, od momentu, gdy okażą się niepotrzebne jako punkt repatriacyjny dla wyjeżdżających Niemców”. (Wspomnienia Prezydenta Szczecina…, s. 359). I dalej: „…I jeszcze wizyty dowódcy brytyjskiej misji do spraw repatriacji Niemców, która nadal przy czynnej brytyjskiej pomocy przebiegała sprawnie i bez specjalnych zakłóceń. Przez Szczecin przewalały się masy repatriantów zza Odry [w domyśle zza Regalicy] – ale pobyt ich w mieście ograniczał się już tylko do krótkotrwałego oczekiwania na pociągi przy stacji Szczecin-Turzyn” (Wspomnienia Prezydenta Szczecina…, s. 380). Pisząc o zapisach do otwieranej filii Akademii Handlowej notuje: „…Gmach, który dla niej przeznaczyłem pierwotnie, wielki szary masyw dawnej szkoły specjalnej dla głuchych przy ulicy Mickiewicza, tuż za zburzonym mostem-był ciągle zajęty przez Państwowy Urząd Repatriacyjny na punkt etapowy” – sierpień 1946 r. (Wspomnienia Prezydenta Szczecina…, s. 399). Ale już pod datą 29 września 1946 r., wspominając o spacerze z żoną po mieście, pisze o odbudowywanym już moście w ul. Mickiewicza i o urokach uliczek zacisznego Pogodna, oraz że wszystkie domki są już zamieszkałe (Wspomnienia Prezydenta Szczecina…, s. 413). To pewnie ich mieszkańców miał na myśli Kazimierz Haska podpisując zdjęcie z połowy 1946 r.

Z uwagi na stopniowe zmniejszanie się ludności niemieckiej przeznaczonej do wysiedlenia Punkt Zborczy Nr 3 zlikwidowano w październiku 1946 r. (Przesiedlenie ludności…, s. 93, przyp. 59). Według ogólnego zestawienia liczbowego przesiedleńców niemieckich przez Punkt Zborczy Nr 3 w 1946 r. (I–IX) przeszło ponad 166 tys. Niemców w 101 transportach kolejowych (Przesiedlenie ludności…, tab. 7, s. 136).

Korzystałem z:
Bartnik P., Macholak J., Kronika Szczecina 1945–2005. Z biegiem lat, z biegiem dni, Szczecin 2005.
Białecki T., Przesiedlenie ludności niemieckiej z Pomorza Zachodniego po II wojnie światowej, Poznań 1969.
Encyklopedia Szczecina, red. T. Białecki, t. II, Szczecin 2000.
Kaczkowski S., Osadnictwo polskie w Szczecinie 1945–1950, Poznań 1963.
Łuczak M., Szczecin – Pogodno/Braunsfelde, Łękno/Westend, Szczecin 2009.
Matuszczak S., Tworzenie się władzy polskiej w Szczecinie w latach 1945–1947, Szczecin 1972.
Mąka H., Szczecin wczoraj, dziś i jutro, Warszawa 1978.
Port szczeciński. Dzieje i rozwój do 1970 roku, red. B. Dziedziul, Warszawa–Poznań 1975.
Stettin 1945–1946. Dokumente-Erinnerungen. Szczecin 1945-1946. Dokumenty-Wspomnienia, Rostock 1994.
Zaremba P., Piskorski Cz., Polski Szczecin. Rys historyczny Pomorza Zachodniego. Chronologiczny przebieg wydarzeń w r. 1945/46, Szczecin 1946.
Zaremba P., Wspomnienia Prezydenta Szczecina 1945–1950, Poznań 1977.
Zasoby internetowe Centrum Dialogu „Przełomy”.

Podtytuł w języku niemieckim – „Sammellager Kreckow” – pochodzi z fragmentu relacji Gabrieli Stolp opublikowanej [w:] Stettin-Szczecin 1945-1946. Dokumente-Erinnerungen, Dokumenty-Wspomnienia, Rostock 1994, s. 341

Fotografie pochodzą: z galerii Portalu Miłośników Dawnego Szczecina sedina.pl, zbiorów Instytutu Historii Uniwersytetu Szczecińskiego oraz albumu H. Mąki Szczecin wczoraj, dziś i jutro. Wykorzystanie zdjęcia ze zbiorów prywatnych Piotra Owczarskiego, wnuka Kazimierza Haski, bez zgody właściciela zabronione.

Jan Iwańczuk (Schulz)