Opublikowane przez Gonia w Architektura i Urbanistyka.

Przy dzisiejszej al. Wojska Polskiego 84 stoi najbardziej monumentalna i okazała willa należąca niegdyś do Augusta Lentza.

Willa należąca niegdyś do Augusta Lentza – fotografia z 1955 r.

August Lentz był współwłaścicielem, a zarazem dyrektorem dobrze prosperującej firmy Stettiner Chamotte Fabrik Aktien Gesellschaft, vormals Didier (Szczecińskiej Fabryki Wyrobów Szamotowych), którego założycielami byli Ferdinand Didier oraz Wilhelm Kornhardt.Wcześniej jednak pełnił funkcję kierownika w zakładzie A.H. Zandera, który wówczas posiadał młyny parowe i olejarnię na Pomorzanach. Kiedy umiera Didier (1867 r.) i Kornhardt (1871 r.) Zander przejmuje Fabrykę Wyrobów Szamotowych inwestując w jej modernizację, a stanowisko dyrektora powierzył A. Lentzowi, który to swym talentem do interesów przekształcił firmę w wielki koncern. Zaopatrywali rynek w dużej części Niemiec i Europy Środkowej. Kiedy w 1895 r. umiera August, firmę przejmuje jego syn Emil. Z rodziną Lentzów firma związana jest do 1903 r. kiedy umiera Emil Lentz. Natomiast sama firma istnieje i działa do tej pory w Niemczech.

Projektantem budynku był Max Drechsler pochodzący z Lipska. Młody i zdolny architekt umarł młodo, w wieku 35 lat (1892 r.). W Szczecinie możemy podziwiać jego jedyne zrealizowane dzieła: Willę Lentza i Lutherkirche czyli dzisiejszy kościół św. Józefa na Pomorzanach.

Lutherkirche

Wiosną w 1888 r. rozpoczęto prace budowlane, w lipcu w 1889 r. budynek postawiono w stanie surowym. W 1890 r. wybudowano dodatkowo budynek pralni i oranżerii. Przy pracach budowlanych udział brało wielu wykonawców ze Szczecina i Berlina. Tak więc sztukaterię wykonała firma Zeyer i Drechsler z Berlina, przepiękne okładziny stropów i boazerie firma Vogt i Sp-ka oraz O. Völcker, malowidła wykonał młody malarz Hans Koberstein, ze szczecińskich firm m. in. A.E. Töpfer, która dostarczyła tapety i tekstylne obicia ścian, poza tym firma z Frankfurtu nad Odrą F.A. Sperlin, która była wykonawcą elementów kamieniarskich z piaskowca.

Zbudowana na rzucie zbliżonym do kwadratu nawiązuje do budowli z okresu renesansu. Dla projektanta inspiracją m. in. była, Villa Rosa z Drezna (proj. G. Semper ), z której zaczerpnął pomysł dwukondygnacyjnego, czworobocznego hallu oświetlonego przeszklonym dachem, wokół którego rozmieszczone są pomieszczenia. Następnym wzorem dla układu wnętrz była Villa Amalia w Wuppertal – Elberfeld (proj. Kyllman i Heyden) mimo, że tutaj architekt wprowadził niewiele zmian to jednak całość opatrzył odmiennym stylem wprowadzając cechy z tzw. „stylu II cesarstwa”.

Obie wille łączą elementy kostiumu francuskiego. Natomiast willa Lentza wyróżnia się swoją monumentalnością oraz barwnym kostiumem zewnętrznym. Elementy „stylu II cesarstwa” zostały tutaj zaczerpnięte z Opery Paryskiej zbudowanej przez Charlsa Garniera w 1861-1864 r. Renesans, manieryzm, barok to elementy, które połączone w całość tworzą bogatą barokową szatę willi. Frontowy ryzalit składający się z dwóch zdwojonych kolumn, wykonanych z czerwonego, szwedzkiego granitu i potężnego łukowatego naczółka w willi Lentza jest wzorowany na bocznych portykach budynku opery w Paryżu.

Opéra Garnier w Paryżu

Frontowa część willi swoim stylem upodabnia się do pałacowej fasady. Balkon na osi elewacji frontowej przypomina taras w rezydencjach władców. Tutaj wsparty jest na kadłubach żaglowców, nawiązujących do stosunków handlowych i wielkiego prestiżu firmy, osiągniętego dzięki pracy A. Lentza.

Balkon wsparty na kadłubach żaglowców

Kadłub żaglowca

Naczółek nawiązujący (podobnie jak w budynku opery paryskiej) do łuku triumfalnego, a w nim putta trzymający tarczę herbową.

Skrzydlate putta z tarczą herbową

W dolnej części, boniowana elewacja, wyłożona jest żółtym piaskowcem sprowadzanym ze Śląska, czerwona cegła kontrastująca z jasnym detalem kamienia, nawiązuje do francuskiej architektury XVI i XVII wieku.

Fragment elewacji frontowej

Elewacja ogrodowa

Fragment elewacji ogrodowej

Elewacja boczna z czerwonymi kolumnami ze szwedzkiego granitu w wykuszu

Przejazd elewacji bocznej

Zwieńczenie dekoracyjne drzwi wejściowych. W kartuszu widoczne inicjały A.L.

Bogactwo stylów i wystroju wnętrza wprowadza nas niczym w świat baśni. Półmroczna sień, nawiązująca swoim reprezentacyjnym charakterem do westybulu teatralnego, wprowadza nas po schodach do środka budowli. Po obu stronach schodów, na tralkowej balustradzie, widnieją herby właściciela.

Rzut parteru z 1888 r.

Wejście do sieni

Element rzeźbiarski w kształcie kobiecej głowy na ścianie, w sieni

Fragment wnętrza sieni z widokiem na drzwi do dawniejszego pokoju pana

Tralkowa balustrada

Fragment balustrady z herbem

Oprócz całej dekoracji zachowała się również oryginalna lampa, a nad głównym wejściem do hallu, znajduje się głowa Merkurego. Merkury jako bóg handlu jest symbolem źródła dochodów pana domu.

Oryginalna lampa w sieni

Główne wejście do hallu

Głowa Merkurego

Centralnie położony hall, miał za zadanie w wejściu zachwycać każdego gościa swoim przepychem i bogactwem architektonicznych detali. Ściany podzielone przez stiukowe pilastry, które imitują marmur, niegdyś były dużo bardziej błyszczące.

Widok na ścianę dekorowaną pilastrami w hallu, oraz drzwiami do dawniejszego pokoju pani

Fragment hallu z wejściem na klatkę schodową

Na suficie olbrzymia i szeroka złocona faseta, pokryta kratką regencyjną. Kratka nawiązuje do baroku, a jako element dekoracji pałaców francuskich, pojawiła się około 1715 r.

Fragment złoconej fasety nad wejściem do bawialni

Fragment złoconej fasety nad wejściem do klatki schodowej

Przez sam środek stropu przechodzi owalny otwór – świetlik, przypominający plafon z malowidłem. Zazwyczaj taki otwór był prostokątny i nawiązywał do tradycji rzymskiej. Natomiast tutaj jest owalny i przypomina te malowane w kościołach, a nawiązujące do baroku. Architekt zrealizował zaskakujący pomysł by ów plafon, nie prezentował namalowanej iluzji lecz ukazywał rzeczywisty obraz.

Widok na strop ze świetlikiem

Widok na świetliki

Dolna część hallu spowita półmrokiem i górna kondygnacja, oświetlona silnym strumieniem światła, tworzą intensywny kontrast co także nawiązuje do sztuki baroku. Masywną kratę w otworze plafonu zamontowano w celach bezpieczeństwa.

Fragment świetlika z tralkową balustradą – widok z hallu piętra

Patrząc w górę, przez plafon, dostrzegamy podobieństwo z klatką schodową opery paryskiej. Architekt zapożyczył pomysł wykorzystania okrągłych ślepych okienek (tzw. oeils-de-boeuf) znajdujących się w fasecie. Przypominać miały one okienka, oświetlające operę Ludwika XIV oraz teatr królowej w Wersalu. Faseta zdobiona kratką, a będąca obramieniem dla sklepienia ze świetlikiem, pierwotnie pokrytym malowidłem Kobersteina.

Widok na dekoracyjny strop – faseta ze ślepymi okienkami

Fragment dekoracyjnego stropu ze świetlikiem

Całość hallu, niestety nie oddaje właściwego wrażenia jakie było tu 100 lat temu. Kiedyś pomiędzy hallem, a bawialnią znajdowały się bogato zdobionym obramieniem, lustrzane drzwi, tworząc niepowtarzalną iluzję przestrzeni. Tymi drzwiami wchodziło się do bawialni.

Widok na hall, bawialnię i ogród zimowy

Bawialnia inaczej pierwszy salon, gdzie przyjmowano gości.

Widok na bawialnię z 1892 r.

Widok na bawialnię

Dekoracja tego pomieszczenia, swoim stylem nawiązuje do baroku i rokoka. Na ścianach w dolnych partiach była boazeria, wykonana z jasnego drewna. Górne partie ścian pokrywała wzorzysta tkanina. W narożniku, w miejscu dzisiejszego kaloryfera, stała obudowa pieca kaflowego z zamontowanym w niej grzejnikiem. Bogato zdobione neobarokowe portale drzwi, zachowały się do dzisiaj.

Widok na bawialnię od strony ogrodu zimowego. Po prawej stronie drzwi do dawnego pokoju pani

Neobarokowy portal w bawialni

Dekoracyjny detal wieńczący drzwi od strony bawialni

Drzwi prowadzące do dawnego pokoju pani

Na stropie, oryginalna stiukowa, neorokokowa dekoracja wraz z polichromiami. Charakterystyczna faseta z motywem palmy, w dekoracji sufitu została zapożyczona z Sali Marmurowej (urządzonej w 1747-1749 wg. projektu G. Wenceslausa Knobelsdorffa) z Zamku Miejskiego w Poczdamie. Również zachowała się część starego, kryształowego żyrandola, który nadawał jeszcze większego blasku temu pomieszczeniu.

Dekoracyjny strop w bawialni

Fragment stropu w bawialni z oryginalnym żyrandolem

Dekoracja stropu – pląsająca bachantka

Dekoracja stropu – pląsająca bachantka

Dekoracyjny narożnik stropu

Fragment dekoracji stropu

Dekoracyjny narożnik stropu

Tak jak i w hallu, tak od tej strony, lustrzane drzwi nadawały obraz niekończącej się przestrzeni. Bawialnia przedzielona jest łagodnym łukiem arkady, z trójbocznym oświetlonym wykuszem. Tutaj miał swoje miejsce zimowy ogród, wyposażony w żardinierę. Wszystko spowijały, piękne pnące się fantazyjnie rośliny oraz palmy i orchidee. Nisza oddzielona zazwyczaj była aksamitną zasłoną lub gęsto ustawionymi ażurowymi doniczkami z bujną roślinnością.

Łuk koszowy arkady, łączący bawialnię z wykuszem, pełniącym rolę zimowego ogrodu

Widok na zdwojone kolumienki, wspierające arkadę

Detal rzeźbiarski

Trakt frontowy willi to niegdyś pokój pana, salon i pokój pani. Około 1950 r. zostały przerobione na salę teatralną. Niewiele zostało z oryginalnego wystroju tych wnętrz. W pokoju pana znajdował się kominek, który stał przy ścianie od strony hallu. Poza kominkiem, wnętrze było bogato wyposażone w niezbędne meble. Na pewno stało masywne biurko z bogato rzeźbionym fotelem, stolik i wygodna kanapa, a także szafa biblioteczna.

W salonie z oryginalnego wyposażenia, zachował się neobarokowy portal oraz wnęka okienna, obudowana boazerią z ciemnego drewna. Dekoracja ścian była podobna jak w bawialni, czyli wzorzysta tkanina obiciowa oraz na dole boazeria. Pomieszczenie to wyposażone również było, w dekoracyjne meble, takie jak pluszowe, miękkie kanapy, fotele, stolik czy fortepian. Całość dopełniały portiery w drzwiach i miękkie zasłony w oknach, a także wzorzyste dywany. Dekoracyjnym wyposażeniem były różne dzieła sztuki takie jak: figurki z brązu, obrazy czy delikatna, pięknie malowana porcelana.

Pokój pani zachował, oryginalny neobarokowy portal, prowadzący do bawialni. Tutaj zapewne znajdowała się biblioteczka z literaturą , stoliczek do robótek ręcznych, mała kanapka, obrazy, rodzinne fotografie czy bibeloty.

Po przeciwnej stronie bawialni znajdowała się jadalnia.

Widok na dawną jadalnię

Jadalnia zachowała swój oryginalny wystrój. Tutaj nawiązuje on do renesansu niemieckiego z zachowaniem wszystkich wymogów. Dolną partię ścian zdobi boazeria, która ma za zadanie tworzyć, naturalne tło dla stołu. Na stropie bodaj najpiękniejsza w całej willi, dekoracja rzeźbiona w drewnie.

Dekoracyjno-rzeźbiarski strop w dawnej jadalni

Fragment stropu w dawnej jadalni

Przy ścianach stoją zachowane, oryginalnie wbudowane meble w boazerię: wysoki kredens i stolik. Kredens wieńczy kobieca głowa.

Oryginalnie zachowany kredens w dawnej jadalni

Oryginalnie zachowany stolik w dawnej jadalni

W narożniku obudowa grzejnika z majolikowych, zielonych kafli.

Oryginalna obudowa grzejnika

Fragment oryginalnej obudowy grzejnika

Dwa imponujące portale, z których jeden prowadzi do następnego pomieszczenia, gdzie była tak zwana pijalnia.

Fragment zwieńczenia drzwi, prowadzących do dawnej pijalni

Fragment zwieńczenia drzwi, prowadzących do dawnej bawialni

Tutaj zachowała się boazeria na ścianach, a także obudowa grzejnika. Pod pijalnią w piwnicy znajdowała się winiarnia. Pijalnia połączona była z otwartą loggią na ogród. Ściany loggii czekają na prace konserwatorskie, które mają za zadanie odsłonić malowidła Kobersteina.

Fragment zachowanej boazerii w pijalni

Oryginalna obudowa grzejnika

Klatka schodowa prowadzi nas na I piętro.

Rzut piętra z 1888 r.

Stiukowe ściany przypominają marmur, a dolna ich część, pokryta jest boazerią. Ku górze biegnie, pięknie rzeźbiona balustrada, połączona na pół piętrze, odlanym z cynku trzonem kandelabru. Przyozdobionym, u dołu głowami baranów i satyrów z pochodniami, natomiast u góry tańczącymi puttami.

Widok na stiukową ścianę na klatce schodowej

Bogato rzeźbiona balustrada klatki schodowej

Widok na klatkę schodową

Półpiętro klatki schodowej – widok na okno, które pełniło kiedyś rolę witraża oraz trzon kandelabru

Dolna część trzonu kandelabru, przyozdobiona głowami baranów

Tańczące putta

Widok na hall piętra

Na piętrze znajduje się sypialnia pani i córki.

Widok na dawniejszą sypialnię pani i córki

Fragment sypialni pani i córki z widokiem na drzwi, prowadzące do pokoju mieszkalnego

Fragment sypialni pani i córki z widokiem na piec oraz drzwi, prowadzące do pokoju pana

Stoi tu misternie zdobiony piec z białych kafli, neorokokowa boazeria, pokrywa dolne części ścian.

Widok na oryginalnie zachowany piec z białych kafli

Widok z boku na oryginalnie zachowany piec z białych kafli

Zachowały się też zdobienia sztukatorskie na suficie oraz drewniane portale. Sypialnia połączona jest z dużym balkonem.

Fragment zdobień sztukatorskich na suficie

Widok na strop w sypialni

Fragment zwieńczenia drzwi oraz zdobień stropu

Fragment balkonu

Obok sypialni pani i córki, znajdowała się sypialnia pana.

Dawniejsza sypialnia pana

Tutaj zachowała się dość skromna boazeria na ścianach, a w nią wbudowana oryginalna szafa, strop przyozdobiony drewnianą okładziną oraz skromniejsze portale.

Fragment boazerii na ścianie w dawniejszej sypialni pana

Oryginalnie zachowana szafa

Drewniana okładzina stropu

Widok na drzwi prowadzące do sypialni pani

Z sypialni pana przechodzi się dalej, do pomieszczenia, które pełniło funkcję pokoju śniadaniowego.

W tym pomieszczeniu rodzina zasiadała do wspólnych śniadań. Piękne boazerie na ścianach przyozdobione są w górnej partii, rzędem muszli, w narożniku znajduje się oryginalny kredens.

Fragment boazerii na ścianie w dawniejszym pokoju śniadań

Dekoracja w kształcie muszli

Oryginalnie zachowany kredens

Pokój posiada drewniany rzeźbiony strop i obramienia drzwi. Przed wyjściem na taras, na którym w ciepłe dni można było spożyć śniadanie, znajduje się element dekoracyjny w kształcie łuku koszowego.

Drewniany strop

Widok na ozdobne obramienie drzwi i zaokrągloną w narożniku boazerię

Widok na łuk koszowy

Widok na taras

Kolejnym bardzo niezwykłym i egzotycznym pomieszczeniem jest tzw. sala mauretańska. Jest to przejaw mody panującej w XIX wieku, na styl bliskiego i dalekiego wschodu, a całość tego pomieszczenia wzorowana była na dziedzińcach, XIV-wiecznego pałacu kalifów, na wzgórzu Alhambra pod Grenadą. Nawiązują do tego takie elementy jak: zdwojone kolumienki arkady oraz stiukowa w stylu granatu, dekoracja ścian. Pierwotnie znajdowała się tutaj łazienka z garderobą. Wnętrze było dodatkowo wyłożone w dolnej części ścian i podłodze, kafelkami o delikatnym i filigranowym wzorze. Jednak w 1912 r. kolejny właściciel, Wilhelm Döring zadecydował o zmianie funkcji tego pomieszczenia. Na jego życzenie przerobiono łazienkę na pokój, wówczas to usunięto kafelki ze ścian i podłogi, zastępując je orientalnym wzorem, namalowanym na ścianach.

Widok na pokój mauretański

Widok na dekoracyjną arkadę i fragment stropu

Drzwi, które kiedyś prowadziły do toalety, obecnie przejście to jest zamurowane

Fragment dekoracji stropu

Widok na kopułkę stropu w dawnej łazience

Fragment kolumienek arkady

Zdwojone kolumienki

Orientalny strop w części garderobianej

Drzwi prowadzące do pokoju śniadaniowego z garderoby

Po przeciwnej stronie piętra, znajdował się pokój mieszkalny oraz dwa pokoje gościnne. Niestety nie było możliwości obejrzenia tych pomieszczeń. W pokoju mieszkalnym popołudniami spotykali się domownicy, goszczono w nim również najbliższych przyjaciół. Do dziś zachowała się drewniana okładzina stropu, dwa neorenesansowe obramienia drzwi oraz piec kaflowy.
Pokój gościnny, połączony z tarasem, zachował trzy portale oraz barwną sztukaterię sufitową. Ostatni pokój gościnny posiada boazerię i obramienia drzwi. Pomieszczenia na poddaszu zajmowała służba.

Po śmierci Augusta Lentza willę odziedziczyła w lutym 1899 r jego córka Margarete Tegeder. Jednak w maju, tego samego roku, dom został sprzedany. Nabył ją kupiec Romanus Conrad.W 1906 r. w wyniku licytacji majątku Conrada, willa powraca do córki Lentza. W listopadzie 1911 r. willę kupuje Wilhelm Döring – kupiec zbożowy.

W drugiej połowie lat trzydziestych, wdowa po Wilhelmie Döringu wydzierżawiła, a następnie sprzedała willę miastu.

Miasto wynajęło pomieszczenia najpierw partii hitlerowskiej, a później wojsku.

W czasie wojny znajdował się tutaj Luftgau Nachrichten Regiment 3 (Trzeci Zwiadowczy Pułk Lotnictwa).

Po wojnie w 1945 r. budynek przejęły wojskowe władze radzieckie. W 1947 r. przejął go Kościół rzymsko-katolicki, tworząc tutaj placówkę duszpasterską i delegaturę administracji apostolskiej w Gorzowie Wielkopolskim.

Od 1950 r. do 2007 r. znajdował się tutaj Pałac Młodzieży, utworzony przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci.

Obecnie gospodarzem willi jest filia Klubu XIII Muz. Willa po pracach konserwatorskich będzie siedzibą instytucji Bałtycki Port Kultury – Willa Lentza, która ma na celu upowszechnianie kultury i sztuki oraz prowadzenie współpracy kulturalnej, szczególnie z państwami nadbałtyckimi.

O obiekcie opowiadał p. Maciej Słomiński

Informacje i rysunki, zaczerpnięte z opracowań przygotowanych przez Biuro Dokumentacji Zabytków w Szczecinie oraz Regionalny Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków w Szczecinie.

Dodatkowo wykorzystałam:
K. Krajewski, Mała encyklopedia architektury i wnętrz.
M. Słomiński, Pałac Młodzieży w Szczecinie dawna willa Augusta Lentza.

Fot. Gonia.