Opublikowane przez sedina w Architektura i Urbanistyka.

– Odbudujmy wieżę Quistorpa – apeluje Małgorzata Gwiazdowska, miejski konserwator zabytków. Przed wojną było to jedno z ulubionych miejsc szczecinian. Dzisiaj z przedwojennego zabytku zostały ruiny parterowej kondygnacji, w której niegdyś była letnia kawiarnia.


– To jest po prostu ruina – nie ukrywa Małgorzata Gwiazdowska. – Obiekt jest w bardzo złym stanie technicznym, ale to nie znaczy, że ma się rozpaść. Po ostatniej kradzieży cegieł, jej konstrukcja jest nieco naruszona. Jednak możliwości jakie za sobą niesie, są ogromne.

Miejska konserwator zabytków chciałaby znaleźć inwestora, który podjąłby się odbudowy wieży Quistorpa. By zachęcić, zleciła wykonanie koncepcji architektonicznej.

Wieża na obrazkach prezentuje się okazale. Jest przeszklona, nowoczesna, choć zbudowana na zabytkowych, kamiennych podstawach. Architekt nie pokusił się o wierne odwzorowanie dawnego budynku, ale zaproponował współczesną formę. Do wieży wiodą odrestaurowane schody.

Nowa wieża byłaby z pewnością wielką atrakcją Szczecina. Teren nie ma planu zagospodarowania przestrzennego, ma jednak projekt i – co ważne – zgodę konserwatora. Uzyskanie pozwolenia na budowę, zajęłoby nie więcej niż pół roku.

– Przed wojną było to ulubione miejsce spacerów szczecinian. Była to jedna z ikon tego miasta – przypomina Małgorzata Gwiazdowska. – Dlaczego nie miałoby tak być teraz? Chcieliśmy pokazać jak to miejsce mogłoby ożyć. Patrząc na taką propozycję, łatwiej poszukać własnego pomysłu. To są ogromne możliwości. Przecież to wspaniała okazja, by stworzyć tu galerię, czy tak jak kiedyś – kawiarnię.

W latach świetności na parterze wieży była letnia kawiarnia, natomiast na jej szczycie – punkt widokowy. Z wysokości 45 metrów można było podziwiać panoramę miasta. Dodatkową atrakcją jest wybudowany tuż przed wojną podziemny schron. Wejście jest tuż przy wieży, a wychodzi się z niego w środku Lasku Arkońskiego.

– Szczecinianie mają do swojej dyspozycji tylko zatłoczony Park Kasprowicza – wspomina konserwator. – Chciałabym przywrócić w mieście także inne tereny rekreacyjne, które mogą być również oblegane.

Lasek Arkoński w ostatnich latach jest na nowo odkrywany przez szczecinian. Przed wojną było tu mnóstwo kawiarni, barów i restauracji. Dzisiaj takich możliwości jest niewiele. Mieszkańcy mają nadzieję, że skoro dało się odtworzyć Różankę, to może i na wieżę Quistorpa też przyjdzie czas.

Ynona Husaim-Sobecka, Głos Szczeciński, 19 VI 2009 r.