Opublikowane przez sedina w Technika i Komunikacja.

Odnaleziona na terenie 5 Pułku Inżynieryjnego armata forteczna wkrótce ozdobi Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie. Jego renowację kończą specjaliści z wojskowego batalionu remontowego w Czarnym.

– O mały włos, a stracilibyśmy tak ważny zabytek dla Szczecina – mówi Aleksander Ostasz, redaktor naczelny Magazynu Nurkowanie, prywatnie pasjonat militariów. – Już były zakusy, by armata pojechała do Warszawy albo do Bydgoszczy.

Na świecie są tylko dwa znane egzemplarze tej broni. Drugi jest w muzeum w Dreźnie.

– Szczecińska kolekcja stanowi ewenement na skalę nie ogólnopolską, a światową – to opinia o szczecińskich zbiorach militariów Bogusława Pęrzyka, rzeczoznawcy Ministra Kultury.

Łącznie mamy więc w Szczecinie trzy bardzo cenne zabytki. Pierwszym jest wieża czołgu niemieckiego Pantera (Pantherturm) odnaleziona 10 lat temu w pobliżu Dziewoklicza. Drugim wspomniana armata forteczna przeciwpancerna kalibru 7,5 cm K.51 L/24. Dotychczas znany był tylko jeden zachowany egzemplarz. Kolejnym jest mniej znana forteczna armata Pak 36 t.

Zabytki nie powędrowały poza Szczecin dzięki upartości wojewódzkiego konserwatora zabytków Ewy Staneckiej i jej zastępcy Ewy Kuleszy-Szerniewicz. To one słały do wojska pismo za pismem z kategorycznym żądaniem, by armata 7,5 cm K.51 L/24 wróciła do Szczecina. I dopięły swego.

– Apeluję do wszystkich szczecinian, by informowali nas o znanych sobie miejscach, gdzie odnaleźć można jeszcze militaria – mówi Aleksander Ostasz. – Nie pozwólmy ogołocić Szczecina z nielicznych już, nie odkrytych jeszcze przez złomiarzy i bogatych prywatnych kolekcjonerów cennych zabytków.

Przypomnijmy, że ziemia może je jeszcze skrywać. W marcu 1945 r. Rosjanie wysłali przeciwko obrońcom miasta 47 i 61 Armię wspomaganą 2 Gwardyjską Armią Pancerną. Najcięższe walki rozegrały się o przyczółek Dąbie. Po stronie niemieckiej – w opinii Piotra Brzezińśkiego ze Stowarzyszenia Archeologii Militarnej Pomorze -zginęło 1-1,2 tys. żołnierzy, po rosyjskiej ok. 4-5 tys. Przy czym podczas 2 tygodniowych walk po stronie niemieckiej walczyli ochotnicy belgijscy, flamandzcy, francuscy, duńscy, hiszpańscy, norwescy, fińscy, szwedzcy oraz holenderscy służący w III Germańskim Korpusie Pancernym SS.

Marek Rudnicki, Głos Szczeciński, 29 IV 2009 r.