Opublikowane przez Gonia w Architektura i Urbanistyka.

Jedna z najpiękniejszych willi Szczecina znajduje się przy obecnej al. Wojska Polskiego 76.

Elewacja fontowa

Elewacja ściany szczytowej

Elewacja boczna

Była rezydencją Fritza Hoerdera, potentata przemysłu drożdżowego i spirytusowego, właściciela firmy „F. Crepin”. Projekt wykonał w kwietniu 1896 r. N. Widman architekt berliński. W marcu 1896 r. właściciel wystąpił z wnioskiem o pozwolenie na budowę. Otrzymał je już w maju tego samego roku. Prace rozpoczęto na jesień pod nadzorem firmy architektonicznej Gerarda z Berlina. Architekt ten zaprojektował budynek powozowni i stajni, a także dokonał korekty projektu willi. Ukończenie i odbiór nastąpił we wrześniu 1897 r. W 1906 r. dobudowano taras od strony ogrodu. Po śmierci Hoerdera w 1930 r. dom został sprzedany. Nabył go szczeciński farmaceuta Fritz Remter, który w 1939 r. dokonał prac modernizacyjnych.

Budynek jest jedną z najbogatszych willi szczecińskiego Westendu. Należy do architektury malowniczej, czyli według teorii teoretyków architektury XIX wieku, jest modelowana od wewnątrz na zewnątrz. Kształtowana jest od usytuowanego po środku holu, poprzez narastanie poszczególnych pomieszczeń w sposób swobodny, wokół tego holu. Kostium stylowy to eklektyzm z formami z późnego gotyku, baroku i północnego renesansu. Z zewnątrz niczym baśniowy zamek, posiada liczne wieże, wykusze i ryzality. Nieregularna, asymetryczna, dwukondygnacyjna bryła posiada narożną wieżę.

Fragment elewacji frontowej

Narożna wieża posiada prześwitowy hełm

Balkon z dekoracyjną balustradą

Okno z dekoracyjnym obramieniem

Wykusz w elewacji frontowej

Otwór okienny w elewacji szczytowej

Już w wejściu zwraca się uwagę na pięknie i bogato rzeźbione drzwi z podobizną psa spaniela, który nawiązuje do tradycji antycznej (wykopaliska w Pompejach – w przedsionku jednego z domów odkryto mozaikę z obrazem psa i napisem cave canem – strzeż się psa ) W drzwiach znajduje się stary zamek.

Rzut parteru

Bogato rzeźbione drzwi prowadzące do wnętrza willi

Detal rzeźbiarski na drzwiach

Oryginalna klamka z zamkiem

Wchodząc do małego przedsionka, widzimy po obu stronach namalowane orły Cesarstwa Niemieckiego.

Malowidło na ścianie w przedsionku

We wspaniałym dwukondygnacyjnym holu, najważniejszym miejscu, w którym skupiało się życie całej rodziny, nie mogło zbraknąć kominka.

Kominek w holu

Kominek jest atrapą, ponieważ nie posiada komina. To drewniana konstrukcja składająca się z prostych węgarów, nadproże zwieńczone gzymsem i wysoką nadstawą z okapem. Nad paleniskiem znajduje się płycina z dekoracją o motywach arabeski oraz wieńcem z płaskorzeźbą, przedstawiającą głowę brodatego rycerza w renesansowym hełmie.

Płycina z płaskorzeźbą

Poza kominkiem jest tutaj boazeria i ciemna drewniana stolarka, która miała nadawać pomieszczeniu wrażenie przytulności i ciepła. Znajduje się tutaj również specjalne miejsce – nisza – w której zasiąść mogła rodzina na rozmowę. Jednym z elementów dekoracyjnych tego miejsca jest detal wieńczący boazerię. Przedstawia on maskę lwa, która ujęta jest z obu stron zwijalnym ornamentem i rozłożonych symetrycznie liśćmi akantu.

Fragment ściany z boazerią i drewnianymi drzwiami

Dekoracyjna nisza

Dekoracyjny detal – maska lwa

Poza tym reprezentacyjne schody z bogato rzeźbioną balustradą, prowadzące na galerię pierwszego piętra. Do niedawna pokryta warstwą błyszczącego lakieru, warstwą kurzu i brudu, dziś pięknie odrestaurowana robi imponujące wrażenie.

Reprezentacyjne schody w halu

Schody z bogato rzeźbioną balustradą

Widok na galerię piętra

Na klatce schodowej usytuowana w narożniku obudowa nie istniejącego dziś zegara. Wsparta na dwóch nóżkach w kształcie przypominającym łapy zwierzęce, dźwigające architraw z gzymsem i właściwą szafką zegarową. Szafka w kształcie sześcianu z przeszklonym otworem na tarczę zegarową. Całość wieńczy nadstawa z wydatnym gzymsem.

Oryginalna obudowa zegara na klatce schodowej

Dalej podążając wzrokiem po balustradzie, w górę, widzimy pomiędzy dwoma biegami schodów w narożniku, detal w formie ścianki. Łukowato wygięta stoi na ażurowym cokole. Na ściance znajduje się płycina z tarczą herbową otoczoną wicią roślinną.

Widok na balustradę

Dekoracyjny detal w formie ścianki

Całość dopełnia przepiękna polichromia na sklepieniu i górnych partiach ścian. Sklepienie składa się z jednego przęsła krzyżowego i dwóch przęseł pięciobocznych. Oddzielone są one od siebie łękiem sklepiennym. Środkowe przęsło posiada dwa szerokie pasy ornamentu, a na środku piękne tondo, w którego narożnikach znajdują się cztery mniejsze okręgi z wizerunkami sowy, nietoperza i dwóch orłów. Wokół tonda, ornament w kształcie złotych płomieni.

Polichromia na sklepieniu i ścianach

Polichromia na sklepieniu

Środkowe przęsło

Przęsła boczne ozdobione są słonecznymi półkulami.

Przęsło boczne

Całość sklepienia obwiedziona w koło ozdobnym pasem, na który się składają dębowe gałązki z liśćmi i szyszkami oraz postacie zwierząt. Wilk polujący na kaczkę, dwa ptaki, duży kot polujący na kurę i sowa.

Fragment sklepienia

Malowidło przedstawiające kurę

Malowidło przedstawiające kota

W narożniku galerii schodów wyrasta drzewo dębu, które sięga, aż po same sklepienie. Na łańcuchu zawieszony świecznik (żyrandol)

Drzewo dębu

Świecznik

Ten dom nie posiadał osobnych pokoi dla pana i pani. Służył ku temu pokój dzienny. Tutaj spotykała się rodzina, a także przyjmowano gości .

Pokój dzienny

Pokój dzienny, widok w kierunku jadalni

Jeszcze kilka lat temu wyglądał zupełnie inaczej. Tradycyjnie wszystko było pięknie i gęsto zamalowane olejną farbą. Teraz możemy dekoracje tego wnętrza podziwiać już po odkrywkach i konserwacji. Piękne, złocone sztukaterie sufitowe o motywach neobarokowych czy neorokokowych oraz ażurową balustradą wydzielającą narożnik sali wraz z oknami w wykuszu.

Dekoracyjny strop w pokoju dziennym

Dekoracyjny detal stropu

Ażurowa balustrada

Drewniana konstrukcja przegrody, składa się z szerokiego, łagodnego łuku u góry oraz dwóch małych arkad bocznych. Wsparta jest na dwóch spiralnych kolumnach. Prześwit nad arkadą zamknięty jest kratą o motywie arabeski. Dwa odcinki balustrady ustawione są po obu stronach, tworząc po środku przejście.

Fragment balustrady

Boczna arkada z dekoracyjną kratą o motywie arabeski

Następne pomieszczenie to dawna jadalnia.

Jadalnia – widok w kierunku dawnego ogrodu zimowego

Tutaj znacznie skromniejsza niż w innych willach, ale za to ma połączenie z pokojem dziennym poprzez wielkie, przesuwane drzwi. Kiedy urządzano przyjęcie, łączono te dwa pomieszczenia poprzez rozsunięcie drzwi i stawiano wzdłuż duży stół.

Jadalnia – widok w kierunku pokoju dziennego

W jadalni zachowała się boazeria, oraz dekoracja sufitowa. Są to sztukaterie o geometrycznym wzorze z profilowanych listew. Malowidła stropowe wraz z okładziną drewnianą. To wszystko zostało odkryte podczas konserwacji.

Rozsuwane drzwi jadalni

Dekoracyjny strop w jadalni

Fragment dekoracji stropu

W dalszej części jadalnia łączy się z ryzalitem. W ryzalicie znajdował się taras, który pełnił rolę ogrodu zimowego. Oba pomieszczenia oddzielają szerokie, przeszklone drzwi. Tutaj zachowała się posadzka terakotowa.

W tym pomieszczeniu wypełnionym piękną i egzotyczną roślinnością ogród zimowy łączył się optycznie z ogrodem rzeczywistym, który położony był za willą.

Ryzalit pełniący funkcję ogrodu zimowego

Wnętrze dawnego ogrodu zimowego

Wnętrza na pierwszym piętrze zostały prawie całkowicie pozbawione swoich oryginalnych dekoracji i wystroju. Znajdowały się tam: nad salonem pokój rodziców, pokój synów nad pokojem dziennym poza tym jadalnia, pokoje dla gości i służby. Zachowała się drewniana stolarka drzwi.

Galeria piętra i zachowana stolarka drzwi

Obramienie pierwszych drzwi, na galerii I pietra jest ukształtowane w formie neobarokowego portalu. Są to drzwi jednoskrzydłowe podzielone na dwie płyciny. Na drzwiach osobliwa płaskorzeźba przedstawiająca popiersie Neptuna. Neptun w prawej ręce trzyma swój atrybut – trójząb. W drzwiach zachował się oryginalny zamek z szyldem, brak klamki.

Drzwi z neobarokowym portalem

Popiersie Neptuna

Oryginalny szyld

Po wojnie w budynku swoją siedzibę miał Wojskowy Sąd Rejonowy. Zapadło tu 4668 wyroków, w tym 96 wyroków śmierci (43 wykonano). Później, do 1990 r., budynek funkcjonował jako żłobek, a następnie – przez rok – jako przedszkole. Od 1992 r. znajduje się tutaj Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. św. Maksymiliana Kolbe.

O obiekcie opowiadał p. Maciej Słomiński.

Bardzo dziękuję p. Maciejowi Słomińskiemu za udostępnienie dodatkowych materiałów, które wykorzystałam w artykule.

Źródła:
Informacje zaczerpnięte z kart ewidencyjnych zabytków architektury i budownictwa oraz opracowań przygotowanych przez Biuro Dokumentacji Zabytków w Szczecinie oraz Regionalny Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków w Szczecinie.

Fot. Gonia