Opublikowane przez Busol w Kultura i Sztuka.

W ubiegłym roku podjąłem się próby usystematyzowania wiedzy dotyczącej materiałów filmowych jakie powstały w Szczecinie przed 1945 r. Temat był o tyle trudny, że dotyczył materiałów powstałych przed wojną. Materiały, które udało się odnaleźć były zbiorem przypadkowych ujęć, a te o których wiedzieliśmy a do nich nie dotarliśmy – jeśli przetrwały – znajdują się najpewniej w niemieckich archiwach i odnalezienie ich nie jest rzeczą łatwą.

W świetle powyższego usystematyzowanie filmów fabularnych, które powstały w Szczecinie po 1945 roku wydawało się proste. Wystarczy odświeżyć sobie kilka tytułów, sprawdzić w dostępnych źródłach, ewentualnie popytać starszych mieszkańców i wszystko jasne. Jednak już sama kwestia ustalenia listy filmów realizowanych w Szczecinie powodowała trudności (włącznie z niemożnością ustalenia tytułu). Rozbieżności pojawiły się także w sprawie miejsc gdzie filmy był realizowany. Odrębnym problemem było dotarcie do kopii filmów. Bo mimo, iż są to produkcje polski i „współczesne” to wiele z nich jest nieosiągalnych, nie można ich kupić ani zobaczyć w telewizji. Choć trzeba przyznać, że kanały „Kino Polska” czy „Ale Kino” starają się wypełnić tę lukę to jednak nie zawsze udaje się film nagrać podczas takiej emisji. O prezentacjach kinowych takich obrazów możemy zapomnieć. Jest co prawda kilka wyjątków od tej reguły ale dotyczą one filmów realizowanych w ostatnich latach no i oczywiście obrazu „Cała naprzód” wielokrotnie wznawianego w różnych stacjach TV i leżącego na półce z filmami polskimi w znanym markecie w cenie 9,99. W efekcie dotrzeć do wszystkich obrazów było nie sposób i aby je zobaczyć trzeba było liczyć na prywatne archiwa, w których właściciele zachowali kopie pokazywane kiedyś w TV.

Gdyby spróbować wszystkie filmy realizowane w Szczecinie sprowadzić do wspólnego mianownika to mianownikiem tym będzie brak szczęścia do wybitnych obrazów. Bo albo pojawiał się jako tło dla różnych działań wojennych (Jarzębina Czerwona, Jarosław Dąbrowski), albo jako tzw. dziki zachód – zarówno ten z lat 60 (Cała Naprzód) jak i ten po roku 1989 (Młode Wilki). Nawet „Ławeczka”aspirując do miana komedii romantycznej nie ustrzegła się stereotypowego podejścia do naszego miasta jako prowincji.

Poniższe zestawienie stanowi próbę chronologicznego usystematyzowania wiedzy na temat filmów realizowanych w Szczecinie po 1945 roku dokonaną z punktu widzenia „Miłośnika Szczecina”dla którego każde pojawienie się Szczecina w filmie jest ważnym wydarzeniem. Do większości filmów udało mi się dotrzeć i zweryfikować przekazy dotyczące scen realizowanych w Szczecinie, jednak istnieje grupa pozycji (oznaczone * przy tytule) do których dotrzeć mimo starań nie udało się. W takich przypadkach wiedza na temat tego „co widać”na ekranie pochodzi z przekazów ustnych, forum sedina.pl oraz źródeł internetowych.

Mój Szczecin (1955, reż. Witold Lesiewicz)
Film zaliczany jest do reportażu, jednak ze względu na zawarte w tym krótkim obrazie elementy fabuły postanowiłem otworzyć nim moją listę. Bo mimo, iż film był efektem pracy wyrachowanej propagandy i miał jeden konkretny cel – zachęcić do osiedlania się w Szczecinie – to do tej pory sposób w jaki pokazano nasze miasto pozostaje niedoścignionym wzorem dla wszystkich kolejnych realizacji. Perełką pozostaje też doskonała narracja Kazimierza Rudzkiego (tata Pawła z „Wojny Domowej”).
Film otwierał powojenne pokazy szczecińskich kronik filmowych w kinie Helios w 2005 roku. Dziś możemy obejrzeć go w serwisie YouTube:

Sprawa pilota Maresza (1955, reż. Leonard Buczkowski)
Scenariusz „Sprawy pilota Maresza” powstał na kanwie powieści Janusza Meissnera pt. „Niebieskie drogi”. Tytułowy kpt. Piotr Maresz – uczestnik walk dywizjonów polskich w Wielkiej Brytanii wraca po wojnie na łono ojczyzny i podejmuje pracę w Polskich Liniach Lotniczych „Lot”.
Szczecin oglądamy przez pryzmat lotniska pasażerskiego w Dąbiu skąd wylatują piloci do Warszawy. Są to krótkie ujęcia na początku filmu oraz sensacyjna scena finałowa (także na Lotnisku w Dąbiu) z wyskakiwaniem z pędzącego samolotu, walką i pościgiem za czarnym charakterem – Surowcem (Leon Niemczyk) z użyciem motorów, gazików i psów.

Rachunek sumienia (1964, reż. Julian Dziedzina)
Film powstał na podstawie powieści „Dzień siódmy i znowu pierwszy” Ryszarda Liskowackiego. Bohaterem jest Roman, oficer AK, który przybywa do Szczecina bezpośrednio po jego „wyzwoleniu”. Osią opowieści są przeżycia wojenne i ich wpływ na życie w tamtym okresie. Film rozpoczyna się na ulicach Szczecina (skrzyżowanie Wojska Polskiego i Jagiellońskiej) gdzie trafia główny bohater po wyjściu z więzienia po 1956 roku.
Szczecin widoczny na zdjęciach to miasto lat 60 oraz próba rekonstrukcji roku 1945 w Szczecinie. Widzimy zabudowę Bramy Portowej, Wały Chrobrego, Most Długi i charakterystyczną architekturę ul. Wielkiej (obecnie Wyszyńskiego) widoczną za oknem w mieszkaniu głównego bohatera. Widzimy też wodowanie statku w stoczni a w sekwencji zamykającej film bohater spaceruje w dół ulicy Wielkiej.
Szczecin 1945 roku przedstawiony w filmie widzimy głównie przez pryzmat ul Podgórnej i wnętrza Urzędu Wojewódzkiego. Zobaczyć możemy też ul. Syreny (przy obecnym teatrze Kana) czy dworzec Turzyn, na który trafia bohater zaraz po przybyciu do Szczecina. W pewnym momencie w filmie wykorzystano archiwalne powojenne kroniki pokazujące odbudowę Szczecina widziane oczami Romana. Ciekawostką może być fragment filmu rozgrywający się na jednym z wiaduktów na autostradzie pod Szczecinem (prawdopodobnie okolice zjazdu w Kołbaskowie).

Mieszkańcy Szczecina powinni zaś zwrócić uwagę na trzy elementy. Po pierwsze – fale morskie rozbijające się o brzeg , po drugie – omyłkowo umieszczone archiwalne zdjęcia zniszczonego Wrocławia i po trzecie – ukoronowanie pomyłek, czyli scena w której Cinckiarz (Maklakiewicz) wiezie swoim samochodem Romana. Wsiadają w samochód pod Mostem Długim a następnie jeżdżą raz w lewo raz w prawo pod Wałami Chrobrego. Dla osób z poza Szczecina, może to pozostać jedną długą sekwencja jazdy samochodem, jednak widok Wałów Chrobrego raz z lewej raz z prawej, czy moment wysiadania z samochodu wywołuje uśmiech wśród Szczecinian którzy oglądają ten film.

Cała naprzód (1966, reż. Stanisław Lenartowicz)
To chyba jeden z najbardziej znanych obrazów zrealizowanych w Szczecinie. Przygodowo – awanturnicza opowieść o marynarzach (Z. Cybulski i Z. Maklakiewicz), którzy zatrzymani ulewą jaka zastała ich po zejściu na ląd w porcie szczecińskim opowiadają o swoich przygodach i życiu.
W tym obrazie Szczecin widzimy najpierw od strony wody – oryginalne ujęcie Zbigniewa Cybulskiego na tle pływającego Doku Stoczni „Gryfia”- a następnie patrzymy na miasto od strony Urzędu Celnego przed którym, pod drewnianą wiatą ukryli się przed ulewa bohaterowie. Bardzo ładne ujęcia Zamku i Podzamcza od strony Odry. Krótko widać też kościół Ewangelicki przy ul. Energetyków. Miłym akcentem szczecińskim jest prawdziwy adres zamieszkania jednego z bohaterów – Bolesława Śmiałego 16

Jarzębina Czerwona (1969, reż. Ewa Petelska, Czesław Petelski)
Film wojenny nagrodzony przez Ministra Obrony Narodowej, ukazujący przebieg walk I Armii Wojska Polskiego o Kołobrzeg. Rozpoczyna się słowami narratora (Piotr Fronczewski), który dramatycznym głosem mówi m.in.: Wał Pomorski – Tu żołnierz polski wkroczył na piastowskie ziemie Pomorza Zachodniego. Potem pojawia się główny motyw muzyczny wraz z tytułową żołnierską piosenką na długo zapadającą w pamięć.
Za Kołobrzeg i wojenną scenografię służyły w filmie plenery okolic Kołobrzegu, Okunicy pod Stargardem i samego Szczecina. W filmie możemy zobaczyć m.in. Plac Orła Białego widziany z ruin Kościoła św. Jakuba, sceny walk ulicznych z użyciem czołgów na ul. Czarnieckiego i Owocowej. Dodatkowo wg przekazów część scen kręcono także na ulicy Podgórnej przy nieistniejącej kamienicy i co ciekawe – także w jej wnętrzu. Wprawne oko widza zauważy w kilku scenach w mieszkaniu, że za oknem widać charakterystyczną zachodnią ścianę kościoła św. Jana Ewangelisty przy ul św. Ducha. Zagadką pozostaje fakt czy kamienica został zburzona w trakcie kręcenia filmu czy dopiero po zakończeniu.

Fotografia udostępniona przez Mirekjot z realizacji filmu przy ul. Podgórnej

Najciekawszymi ujęciami Szczecina w Jarzębinie Czerwonej pozostają ujęcia nieistniejącego Dworca Wrocławskiego oraz moment jego burzenia.

Jarosław Dąbrowski (1975, reż. Bohdan Poręba)*
Film w koprodukcji z ZSRR jest biografią rewolucjonisty i jednego z wodzów Komuny Paryskiej na tle wydarzeń politycznych w Polsce, Rosji i Francji w latach 1862 – 1871.
Wg przekazów film realizowano m.in. na pl. Zamenhoffa, który służył jako Rewolucyjny Paryż. Film obok specjalnego pokazu kinowego z okazji 99 (101) urodzin kina Pionier 1909 w 2008 roku nie był pokazywany w ostatnich latach w żadnej TV.

Alicja (1980, reż. Jerzy Gruza, Jacek Bromski)
Film jest kolejną próbą adaptacji znanej powieści Lewisa Carrolla „Przygody Alicji w Krainie Czarów”, tym razem zrealizowano ją w formie musicalu.
Alicja (w tytułowej Sophie Barjac) to chyba poza Młodymi Wilkami film który najbardziej kojarzony jest ze Szczecinem. Rozmach z którym próbowano zrealizować ten obraz zadziwia do dziś. Koprodukcja Polsko – Belgijsko – Brytyjska, międzynarodowa obsada, oryginalne aranżacje muzyczne i Paryż (imitowany przez Szczecin). A ten „Paryż”to pl. Zamenhoffa, ulica Bogusława (obecnie Deptak) oraz niezapomniany lokal – Duet widziany zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz. A sceny tam realizowane do dziś wywołują uśmiech na twarzy gdy Alicja wychodzi z Duetu wprost na… francuska ulicę. Należy jednak oddać szacunek realizatorom, bo podjęli się nie lada wyzwania: Socjalistyczny polski Szczecin, ze swoją przedwojenna niemiecką architektura imituje francuski Paryż. W końcowej scenie pościgu za Królikiem (Jean-Pierre Cassel) pojawia się także autostrada w okolicach krzyżówki Kijewo. Tam na moście widzimy Wiesława Gołasa i Andrzeja Wasilewicza w roli płatnych zabójców. Zagadką natomiast do tej pory pozostaje fabryka telewizorów w której pracuje Alicja, a której wygląd wielu osobom kojarzy się ze Szczecinem.

Okolice spokojnego morza (1981/1983, Zbigniew Kuźmiński)*
Dramat obyczajowy osadzony w środowisku oficerów Polskiej Żeglugi Morskiej w gwiazdorskiej jak na tamte czasy obsadzie z Romanem Wilhelmim w roli głównej.
Wg przekazów użytkowników sedina.pl film realizowano m.in. na stołówce WSM, w tzw. sali nr.19 w WSM a także w internacie Szkoły Budowy Okrętów na ul. Starzyńskiego. W filmie pojawili się również wykładowcy ze Studium Wojskowego WSM.

Urodziny Kaja/Kaj’s fødselsdag (1990, reż. Lone Scherfig)*
Mało znany w Polsce duński film za rolę w którym Dorota Pomykała otrzymała nagrodę „Roberta”(Duńskiego Oskara). Film widziałem bardzo dawno temu w TVP i w pamięci pozostały fragmenty realizowane na Golęcinie gdzie grupka Skandynawów odwiedza m.in. sklep monopolowy na rogu ul. Strzałowskiej i Światowida.
Film opowiada o grupie Duńczyków, którzy 40 urodziny jednego z kolegów (Kaja) pragną spędzić w Polsce bawiąc się. Kaj na skutek zbiegów okoliczności poznaje Magdalenę. Obraz prezentuje na wielu płaszczyznach różnice między kultura polską i duńską. W filmie pojawia się wielu znanych polskich aktorów i co ciekawsze pojawiają się także aktorzy scen szczecińskich.
I właściwie opis tego filmu można by na tym zakończyć, gdyby nie osoba reżysera a właściwie reżyserki Lone Scherfig, dla której był to pierwszy film. Widzom może być ona znana z innego swojego filmu pt. „Włoski dla Początkujących”a sam film „Urodziny Kaja”porusza bardzo podobną tematykę. Ze względu na fakt, że to produkcja duńska, filmu nie powtarzają kanały filmowe. A kopii na DVD czy VHS nie udało się odnaleźć, nawet na stronach Duńskiego Instytutu Filmowego.. Wg mojej oceny obraz ten, choćby tylko ze względu na obecną popularność innych filmów pani Scherfig, wart jest przypomnienia nie tylko mieszkańcom Szczecina.

Skarga (1991, reż. Jerzy Wójcik)
Film oparty na faktach, pokazujący tragedię rodziny poszukującej syna zabitego w drodze do Zasadniczej Szkoły Budowy Okrętów podczas wydarzeń 18 grudnia 1970 roku.
Jest to bodaj najbardziej szczeciński ze szczecińskich filmów. Niesłusznie zapomniany i w poruszający sposób mówiący o historii naszego miasta. Choć jak twierdzą krytycy, „akcja” filmu mogła zostać umieszczona gdziekolwiek (w Gdańsku czy Ursusie) to jednak historia dzieje się w Szczecinie.
Szczecin zaczynamy oglądać patrząc na budynki Stoczni już w czołówce filmu. Dalej oglądamy prom płynący do stoczni Gryfia. Widzimy zamieszki przed bramą Stoczni Szczecińskiej, technikum Budowy Okrętów. Zamieszki na ul. Mariackiej (moment realizacji tej sekwencji można zobaczyć w materiale Klaudiusza Wołągiewicza na sedina.pl).

Możemy zobaczyć przewrócony płonący tramwaj leżący w al. Wojska Polskiego na wysokości Pałacu Młodzieży. Oprócz tego widzimy wiele innych miejsc Szczecina – KW Policji, zabudowania Policji na ul. Kaszubskiej, które imitują płonącą siedzibę KW PZPR. W trakcie filmu widzimy wiele wnętrz szpitalnych. Tutaj nie ma pewności, ale możliwe, że są to Szpital Wojskowy lub przy Unii Lubelskiej.
W filmie znalazło się też kilka nieścisłości. W jednej ze scen matka zabitego chłopca rozmawia z księdzem na terenie budowanego kościoła, a wg mojej wiedzy w roku 70 nie budowano na terenie miasta żadnej świątyni (aż do czasu rozpoczęcia budowy Kościoła pw. Św. Krzyża), nie mam też pewności co do widoku pomarańczowych budynków stoczni czy w roku 1970 już były oddane do użytku.

Młode Wilki (1995, reż. Jarosław Żamojda)
To chyba najbardziej znany szczeciński obraz osadzony w środowisku dopiero co wchodzących w pełnoletniość przemytników. Mają pieniądze, samochody i wszystko czego ich rówieśnicy mogą tylko zapragnąć.
Elementy tego filmu weszły na trwałe do historii polskiej popkultury, na wiele lat skazując młodych szczecinian na porównania z Młodymi Wilkami. Powiedzieć, że film nie jest wybitny to prawie jak pochwalić, a na temat niektórych „kreacji”aktorskich lepiej pomilczeć. To co zostało w pamięci to piosenka zespołu Various Manx z filmu (do dziś kojarzy mi się ze Szczecinem).
Mimo wątpliwej wartości artystycznej, jest to obraz w którym chyba najwięcej Szczecina w Szczecinie, bo już od samego początku nie mamy wątpliwości gdzie się znajdujemy (Szczecin widziany z Trasy Zamkowej) a jeśli ktoś nie wie to wątpliwości rozwiewa Radio Szczecin w podkładzie dźwiękowym. W filmie możemy zobaczyć wiele scen w Bramie Królewskiej i jej okolicach, plac Grunwaldzki, Pałac pod Globusem w roli banku. Akcja toczy się także w ruinach wieży Quistorpa, widzimy wrak samochodu wyciągany z Odry na wysokości Wałów Chrobrego, przewijają się także wnętrza dawnej restauracji „U Wyszaka”i (tu nie mam pewności) Royal Pubu. Poza Szczecinem widzimy Berlin przy ul…. Jagiellońskiej i Wojciecha, autostradę do Chociwla jako Autostradę do Berlina i Międzyzdroje. Pomyłką natomiast jest próba umieszczenia Royal Pubu w bliżej niezidentyfikowanej willi, która na pewno nie znajduje się w Szczecinie (o czym świadczą rejestracje zaparkowanych samochodów).

Młode Wilki ½ (1997, reż. Jarosław Żamojda)
Jarosław Żamojda zachęcony podobno przez widzów postanowił nakręcić prequel Młodych Wilków (czyli utwór którego akcja opowiada o wydarzeniach wcześniejszych niż opisane w pierwowzorze), stąd dziwny tytuł „Młode Wilki ½. Podobnie jak we wcześniejszym (późniejszym chronologicznie) filmie, akcja dzieje się w środowisku przemytników w 1994 roku w Szczecinie w momencie gdy rozpoczyna się wojna gangów.
Szczecin po raz kolejny jawi się jako wylęgarnia młodych przestępców z romantycznym usposobieniem. I po raz kolejny widzimy autostradę do Chociwla jako ważną drogę krajową (tym razem do Poznania), Lubieszyn. Ania (Anna Mucha) wychodzi z sądu przy ul. Kaszubskiej, a Krzysztof (Krzysztof Antkowiak) szaleje na motocyklu na terenie zabytkowych magazynów na Łasztowni, które udają niemiecką hurtownię spirytusu. Ciekawą sceną jest moment spotkania na dziedzińcu Zamkowym na który (jak się okazuje) można wjechać bez problemu samochodem. Taka sama reguła dotyczy także dziedzińca menniczego. Jeśli chodzi o to gdzie można jeździć samochodem w Szczecinie to okazuje się że dobrym miejscem są do tego schody przy fontannie u stóp Wałów Chrobrego. Jednak to co mnie ujęło najbardziej to parking na terenie Polmozbytu przy ul. Białowieskiej bo przez kilka chwil widać nawet budynki osiedla Reda. Akcja filmu toczy się także poza Szczecinem – w Międzyzdrojach i na terminalu promowym w Świnoujściu. Cichy i koledzy spotykają się w klubie Imperium. Możemy zobaczyć też Joannę Osińską, która jako prezenterka Szczecińskiej TV prowadzi rozmowę z prokuratorem. Autorzy nie ustrzegli się także błędów i w jednej scenie wyraźnie widzimy – mimo iż ma to być Szczecin – rejestracje samochodów i kolorystykę autobusów miejskich, których nie znajdziemy w Szczecinie.

Wojenna Narzeczona – serial (1997, reż. Peter Edwards)*
Serial o kanadyjskim żołnierzu który zakochał się w Polce przebywającej w Stalagu i w wyniku pewnych perypetii dotarł do Szczecina i Świnoujścia, skąd szwedzkim statkiem uciekł do Anglii. W ostatnim (czwartym) odcinku wydarzenia miały miejsce w naszym porcie i widać fragment Elewatora Ewa.

Moja Angelika (1999, Stanisław Kuźnik)
Scenariusz filmu oparto na autentycznych wydarzeniach, jakie miały miejsce w Szczecinie zimą 1996 roku. Policja urządziła obławę na dwoje młodych ludzi podejrzanych o morderstwo. Okazuje się, że poszukiwana dziewczyna (Monika Kwiatkowska) została sprzedana do pracy w domu publicznym w Hamburgu gdzie była świadkiem morderstwa jednej ze swoich koleżanek. Mimo ucieczki do Szczecina nadal poszukuje ją mafia. Z pomocą swojego chłopaka (Radosław Pazura) postanawiają im uciec i po drodze zabijają dwoje ścigających ich przestępców.
W obrazie widzimy kilka Szczecińskich plenerów: Szczecińską Wenecję i mostek z którego główna bohaterka karmi łabędzie. Widzimy stocznię, kładkę nad torami na dworcu PKP (jednak samo wnętrze dworca to już na pewno nie Szczecin). W krótkich ujęciach pojawia się Hotel Radisson. Najmilszą oku sekwencją jest jednak wjazd Radka Pazury na motorze Trasą Zamkową do Szczecina.

Most (2003, reż. Bobby Garabedian)*
Wielokrotnie nagradzany, krótkometrażowy film produkcji czesko-amerykańskiej nominowany do Oscara. Chyba najbardziej profesjonalna produkcja realizowana w naszym mieście. I choć samego krajobrazu Szczecina nie widać, to uważni obserwatorzy bez trudu rozpoznają tytułowy most, zabudowania Podjuch, czy most na Autostradzie Poznańskiej.
Nie będę opisywał fabuły – polecam obejrzenie trailera filmu na stronie oficjalnej filmu.

Tompson Musik (2004, reż. Jakob Zimnicki)*
Krótkometrażowy film o którego istnieniu (i fakcie realizacji w Szczecinie) poinformowała Internetowa Baza Filmowa (imdb.com).
Heinrich Tompson jest starym człowiekiem mieszkającym w starym hotelu nad morzem. Dni mijają, aż pewnego dnia w hotelu pojawia się młoda dziewczyna.
W zapowiedzi filmu widzimy Międzyzdroje oraz centrum Szczecina. W jednej z ról występuje Marek Konrad. Fragment filmu jest dostępny w Internecie.

Ławeczka (2004,reż. Maciej Żak)
Luźna adaptacja sztuki Aleksandra Gelmana przeniesiona na Statek Białej Floty „Dziewanna”i w okolice Kapitanatu Portu w Szczecinie. W skrócie film o miłości i relacjach między Kasią (Jolanta Fraszyńska) – bufetową na Dziewannie i Piotrem (Artur Żmijewski) – notorycznym podrywaczem.
Szczecin w tym filmie jawi się jako miasto nad wodą. I to chyba jedyny plus tego filmu, bo miasto pokazane z perspektywy bufetowej i prywatnego importera używanych samochodów nie może wyglądać ciekawie. Jeśli do tego dołożymy klimat jaki stwarza zakład fryzjerski, który wygląda jakby zatrzymał się tam rok 1950 to można pomyśleć, że Szczecin to miasto prowincjonalne. Ale kiedy słyszymy w tym zakładzie, że przebywa tam żona BURMISTRZA Szczecina (tak tak nie prezydenta, ale burmistrza) to już wiemy na pewno, że to miasto prowincjonale z burmistrzem i leżące nad wodą. Taką pomyłkę uważam za absolutny skandal i niedopuszczalny brak rzetelności autorów.
Obok Dziewanny i wody w filmie możemy zobaczyć „nową starówkę”oraz najbardziej zagadkową scenę w historii filmów realizowanych w Szczecinie kiedy Artur Żmijewski przypływa promem osobowym na nabrzeże (skąd ? dokąd ?). Dla niewiedzących dodam, że w Szczecinie mamy mosty i nie kursuje publiczny prom. Jedyny, który znam dowozi pracowników stoczni Gryfia do pracy.
Moim ulubioną postacią jest charakterystyczna (choć epizodyczna) rola szczecińskiego aktora Arkadiusza Buszko jako mechanika „Dziewanny”.

Pozostałe filmy, których realizacja wiązała się ze Szczecinem

Zdaję sobie sprawę z tego, że mogą istnieć inne filmy które realizowane były w Szczecinie o których nie wiemy, dlatego zestawienie to traktuje jako wstęp do dyskusji na ten temat. Wszak istnieje grupa tytułów, wiązanych ze Szczecinem, dla których nie udało się jednoznacznie zweryfikować faktu realizacji w Szczecinie. W rozmowach na forum sedina.pl pojawiają się tytuły takie jak Pierwszy dzień wolności (1964, reż. A. Ford), Kalejdoskop Polski”(albo 2 Marie) (tutaj istnieją wątpliwości czy film na pewno nosił taki tytuł), Album Polski (1970, reż. Jan Rybkowski) czy Wraki (1956, reż, Ewa Petelska, Czesław Petelski) . O tym ostatnim forumowicze napisali iż był realizowany w Porcie Szczecińskim (o czym informował notatką Kurier Szczeciński), jednak wg informacji oficjalnych był to port gdyński. Brak możliwości obejrzenia filmu w chwili obecnej nie pozwala jednoznacznie tego potwierdzić.

Dodatkowo istnieją dwa Polskie filmy, których realizacja jest wiązana ze Szczecinem. Gniazdo (1974, reż. Jan Rybkowski) o początkach państwa polskiego i bitwie pod Cedynią jednak ze zrozumiałych względów miasto Szczecin nie mogło pojawić się w filmie a film prawdopodobnie realizowano w podszczecińskich plenerach. Podobnie rzecz ma się z filmem Kierunek Berlin (1968, reż. Jerzy Passendorfer) przedstawiającym losy żołnierzy jednej z kompanii I Armii WP, uczestniczącej w ofensywie na Berlin, gdzie pokazana jest operacja forsowania Odry w Szczecinie.

Internetowa Filmowa Baza Danych (imdb.com) odpytywana o filmy które realizowane były w Szczecinie podaje listę różnych obrazów, dokumentalnych, polskich i nie tylko. Najciekawsze wydają się dwa odcinki niemieckiego serialu „Polizeiruf 110″czy tajemniczy niemiecko-tureck-węgierski obraz Sawdust Tales którego fragmenty możemy zobaczyc w serwisie YouTube (moim zdaniem widoczne dźwigi to Port Szczeciński): część 1, część 3. . Więcej informacji o filmie.

Jest jeszcze Europa Larsa von Triera, realizowana na pewno w ruinach kościoła w Chojnie i podobno w Szczecinie (stacja kolejowa ?), jednak ze względu na fakt iż prawie cały film dzieje się we wnętrzach i w nocy nie potrafię jednoznacznie stwierdzić czy widoczna na obrazie kolejowa rozdzielnia to Szczecin. Na pocieszenie pozostaje fakt, że Szczecin na pewno pojawia się w tym filmie w… napisach końcowych, gdzie podany jest oddział banku w Szczecinie przy ul. Grodzkiej na którego konto można wpłacać pieniądze na odbudowę chojeńskiego kościoła (co się w końcu udało).

Mam nadzieję, że nie pominąłem żadnego z ważnych filmów. Jeśli natomiast istnieją filmy o których nie pisze, bądź są fakty wymagające uściślenia, zapraszam do dyskusji. Mam też po cichu nadzieję, że uda nam się kiedyś zorganizować festiwal filmów szczecińskich i wymienione wyżej obrazy zobaczyć na dużym ekranie…

Krzysztof Jarzyna ze Szczecina
Aha – byłbym zapomniał a tego nie wolno.
Bo nie wolno zapomnieć o kultowym pojawieniu się Szczecina (choć ponownie w gangsterskim kontekście) w Poranku Kojota (2001, reż. Olaf Lubaszenko), kiedy to w końcowej sekwencji pojawia się legendarny już Krzysztof Jarzyna ze Szczecina (Edward Lubaszenko) – szef wszystkich szefów. Ta sympatyczna choć fikcyjna postać weszła na trwałe do Polskiej Popkultury i wielokrotnie przywoływana jest w kontekście naszego miasta o czym wielokrotnie przekonałem się słysząc, że ze Szczecina pochodzi szef wszystkich szefów.

I tym nie do końca poważnym akcentem zapraszam do dyskusji…

Zobacz też: