Opublikowane przez sedina w Wydarzenia.

„Łasztownia/Lastadie. W poszukiwaniu tożsamości miejsca” – projekt badawczo-artystyczny (site-specific) – projekt realizowany przez Teatr Kana we współpracy z zaproszonymi artystami różnych dziedzin sztuki (aktorzy, muzycy, tancerze, performerzy, fotograficy, plastycy), obejmujący cykl działań o charakterze badawczym, artystycznym, dokumentacyjnym i promocyjnym, inspirowanych architekturą oraz polsko-niemiecką historią Szczecina. Wszystkie działania odbywać się będą na terenie dawnej rzeźni miejskiej na wyspie Łasztowni (obecnie teren Portu Rybackiego GRYF, który ściśle współpracuje przy realizacji przedsięwzięcia i jest jego współorganizatorem). Projekt dzieli się na dwie niezależne części, realizowane przez dwa zespoły i skupione na odrębnych tematach zainspirowanych przestrzenią Łasztowni – część pierwszą poprowadzą Imre Thorman i Janusz Turkowski, część drugą – Weronika Fibich.

Przy projekcie, którego etap badawczy jest realizowany już od kilku miesięcy (źródła historyczne, prace nad dokumentacją, wywiady, rozmowy, wyprawy badawcze) współpracują 3 organizacje zagraniczne (Stowarzyszenie Schloss Broellin z Broellina, Centrum Kultury Wilde Rose z Hamburga, Dom Teatru Avant Garden z Trondheim w Norwegii), 3 organizacje pozarządowe i 1 grupa nieformalna z regionu (Stowarzyszenie Teatr Brama; Stowarzyszenie MONAR – Ośrodek w Babigoszczy; Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość; Portal Miłośników Dawnego Szczecina sedina.pl); 3 instytucje kultury (Muzeum Miasta Szczecina; Archiwum Państwowe w Szczecinie; Klub 13 Muz ), 2 przedsiębiorstwa (Port Rybacki GRYF, BALTIC STEVEDORING COMPANY)

W projekcie weźmie udział 50 artystów z Polski, Niemiec, Szwajcarii, Korei, 20 wolontariuszy, 20 pracowników Portu Rybackiego GRYF. Będzie realizowany materiał dokumentacyjny (fotograficzny i filmowy) oraz wydawnictwo podsumowujące całość działań.

Dofinasowanie: Fundusz Inicjatyw Obywatelskich, Europejska Fundacja Kultury, Miasto Szczecin.

UWAGA
Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc oraz w związku z przepisami dotyczącymi ochrony portu uczestnikom wydarzenia wydawane będą imienne wejściówki, ważne jedynie łącznie z dowodem osobistym lub innym dokumentem potwierdzającym tożsamość. Widzowie Cz.I. zostaną także wyposażeni w specjalne ubrania ochronne – prosimy nie zakładać długich płaszczy lub kurtek i ubrać się w odzież nie krępującą ruchów.

Cz. I „Łasztownia 2008. Cztery obrazy w przestrzeni” – 12, 13, 14 września godz 21.00 (start: Teatr Kana)

Jest wiele pomysłów na to, co zrobić z Łasztownią. Toczy się debata jak zagospodarować, ożywić tę cześć miasta. Powstają plany, projekty, wizje architektoniczne. Prawdopodobnie już za chwilę zniknie z powierzchni ziemi wiele budynków, których rewitalizacja byłaby zbyt kosztowna i bezcelowa. Stare hale, strychy, magazyny są więc jakby zawieszone w „czasie niczyim”. Istnieją na wstrzymanym oddechu, pomiędzy dwoma stanami skupienia.

Podejmując pracę na tym terenie postanowiliśmy rozpocząć od milczenia. Stanęliśmy na przedłużeniu głosów, szeptu i ciszy tego miejsca. Zrozumieliśmy, że tu toczy się życie, które w sposób ostentacyjny ignoruje naszą chwilową, odwracalną obecność. Że to nie my mamy je zmieniać, ale być może, jeśli będziemy dość uważni, ono może zmienić coś w nas. Że to ono zadaje pytania. Zdaliśmy sobie sprawę, że musimy odrzucić przyniesione obrazy i dać się temu miejscu zagubić.

Każdy, kto wspólnie z nami podejmie tę nocną wędrówkę, może spróbować samodzielnie odnaleźć w sobie to zagubienie. Odkryć tyle, na ile jest gotowy. My możemy jedynie spróbować wskazać kierunki.

Cz. II „Szwalnia” – 26, 27, 28 września

Ślad miejsca znaleźliśmy na starej mapie wiszącej w szklanej gablocie. Niewielkie wybrzuszenie na niebieskiej żyle przebiegającej kolejno przez Gryfino – Greifenhagen, Chojnę – Königsberg Nm., Kostrzyn – Küstrin, aż do Czeskiej Ostrawy. Portowa dzielnica. Blizna miasta. Tu, w jednym z opuszczonych budynków dawnego miejsca uboju zwierząt, dzisiaj znajduje się Szwalnia.

To miejsce, które podlega nieustającym przemianom. Metafora-przechodzi metamorfozę i zostaje zdeformowana. Przedmioty i ludzie, zdarzenia i wspomnienia nawzajem się przenikają i wrastają w siebie. Entropia i sublimacja. Anamorfoza. To przestrzeń szwaczek, które zszywają mięso; rzeźników, którzy rozłupują bryły lodu; szewców, którzy obdrapują buty; fotografów, którzy topią zdjęcia. Przestrzeń utraconych obrazów i nowych form pamięci zapomnianej. Podskórny rytm determinuje zachowania całych zbiorowości. Ale również wydobywa iluzje i skazy pojedynczych ludzi, znajdujących się w nieprzypadkowym miejscu, w określonym czasie. Klisze pamięci powracają do obszarów nagich. Obnażają czułe miejsca. Dotykają wnętrza brzucha.

Istnienie jest tu fragmentaryczne, a rzeczywistość tandetna i tymczasowa. To świat „generacji krótkotrwałych”, obecnych tylko w takim czasie, w którym trwa wspomnienie. Mówiąc słowami Brunona Schulza: Nie zależy nam na tworach o długim oddechu, na istotach na daleką metę. Ich role będą krótkie, lapidarne, ich charaktery bez dalszych planów. Często dla jednego gestu, dla jednego słowa. Damy im tylko jedną stronę twarzy, jedną rękę, jedną nogę tę mianowicie, która im będzie w ich roli potrzebna. Dla każdego gestu inny aktor. Do obsługi każdego słowa inny człowiek.
Spektakl jest próbą odnalezienia pamięci emocjonalnej miejsca – dla każdego z uczestników innej, bo wyznaczonej przez własne doświadczenie, własną drogę, własną partyturę ruchu. Jest próbą wydobycia z pęknięć, zardzewień i zabrudzeń „emanacji wielu żywotów i zdarzeń”. Jest opowieścią o czasie.

http://www.kana.art.pl