Opublikowane przez sedina w Pomniki.

Tomasz Jarmoliński, wiceprezydent Szczecina przedstawił radnym swój pomysł na zmianę pomnika Wdzięczności na pl. Żołnierza.

Jeszcze w tym roku w konkursie architektonicznym miałaby być wybrana nowa koncepcja monumentu i nowa nazwa.

Prezydent proponuje, by pomnik przedstawiał całą historię miasta, a nie tyko wydarzenia związane z jego zdobyciem. Dlatego podobają mu się dwie nazwy: Pomnik Szczecińskich Przełomów albo Pomnik Dumy Szczecinian. Z pomnika zdaniem Tomasza Jarmolińskiego, miałaby więc zniknąć nie tylko tablica poświęcona żołnierzom radzieckim, ale również herby sąsiednich miast.

W zamian u podnóża kolumny powinny się znaleźć cztery elementy architektoniczne upamiętniające: Gryfitów, niemiecki Szczecin, okres powojenny oraz wydarzenia lat 1970-71-80-88.

Historię miasta można przedstawić w dwóch wariantach. W pierwszej propozycji wyeksponowane miałyby być najważniejsze wydarzenia. Z okresu Gryfitów to chrzest miasta, budowa katedry, ustanowienie praw miejskich i budowa zamku. Z okresu niemieckiego na uwagę zasługują osiągnięcia nadbumistrza Hakena oraz praca ówczesnych architektów. W okresie powojennym – zdobycie miasta przez Armię Czerwoną, rola pionierów, zasługi pierwszego prezydenta Piotra Zaremby oraz wizyta Chruszczowa. W drugim wariancie elementy miałyby być przedstawione mniej szczegółowo.

– W tym roku można dokonać wyboru wariantu, doprecyzować z gronem fachowców kwestie historyczne i zakończyć działania związane ze zmianą nazwy, przygotować i przeprowadzić krótki konkurs na koncepcję architektoniczną – napisał do radnych wiceprezydent Tomasz Jarmoliński.

Prace renowacyjne i porządkowe miałyby zostać przeprowadzone jeszcze jesienią.
To już trzecie podejście do zmiany pomnika Wdzięczności. Zdania radnych i mieszkańców są podzielone.

– To nie krasnoludki wyzwalały Szczecin, ale armia generała Batowa – mówił podczas dyskusji Robert Mazurkiewicz, szczecinianin, który jest przeciwny zmianie charakteru pomnika.

Także prof. Tadeusz Białecki, historyk twierdzi, że jest to monument wystawiony żołnierzom, którzy byli na pierwszej linii frontu. Należy im oddać cześć.
Przeciw zmianie charakteru wystąpił historyk prof. Jan Piskorski.

Jego zdaniem zdjęta przed laty z cokołu gwiazda, powinna zostać wbita w ziemię. Byłaby wówczas niesamowitym symbolem upadku komunizmu w Polsce i Szczecinie. Przy pomniku należałoby postawić nowoczesny kiosk multimedialny – niewielki, ale efektowny budynek, w którym mieściłoby się centrum informacji turystycznej, kawiarenka i multimedialne, interaktywne muzeum. Turysta mógłby tu obejrzeć zdjęcia i przeczytać o przeszłości tego miejsca, o zdobyciu-wyzwoleniu Szczecina, wreszcie o powojennych losach placu Żołnierza.

Ynona Husaim-Sobecka, Głos Szczeciński, 8 IX 2008 r.