Opublikowane przez sedina w Pomniki.

20 września szczecinianie wezmą udział w Dniu Sediny. O odtworzenie zaginionej rzeźby zabiega stowarzyszenie Kupcy dla miasta Szczecina.

Wiele osób interesują się Sediną, ale pieniędzy na jej odtworzenie jest ciągle za mało. Muzeum Narodowe na Wałach Chrobrego, gdzie stoi jej pomniejszona replika, odwiedził ostatnio poseł Marek Suski. Interesuje się nią również Tomasz Merta, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Generalnego Konserwatora Zabytków. Samo zainteresowanie vip-ów, to jednak mało.


Nawet replika nie jest jeszcze spłacona.

W muzeum na temat brakujących pieniędzy i wrześniowego Dnia Sediny debatowali przedstawiciele Stowarzyszenia Kupcy dla miasta Szczecina i władze muzeum.

Pomniejszona cztery razy w stosunku do oryginału replika stoi dziś w muzeum, gdzie mało kto ją ogląda. Członkowie stowarzyszenia rozważają przeniesienie jej do Galaxy.

– Nie mam nic przeciwko temu – deklaruje Lech Karwowski, dyrektor muzeum. – W każdej chwili możemy zdemontować rzeźbę i postawić ją tam, gdzie będzie dla ludzi bardziej dostępna.

– Musimy myśleć komercyjnie, jeśli chcemy zdobyć pieniądze na odbudowę pomnika, czyli około 2 mln zł – tłumaczy Genowefa Piwońska.

Specjalne monety z Sediną od kilku dni są dostępne w kasie muzeum, gdzie można kupić talar srebrny w cenie 250 zł, dukat złoty – 1800 zł i talar patynowany – 50 zł lub wszystkie trzy w specjalnym etui za 2 tys. zł wraz z certfikatem. Cały zysk z ich sprzedaży zostanie przeznaczony na odlew rzeźby.

Sediną interesuje się też marszałek województwa, ale żadna konkretna deklaracja z jego strony nie padła. Często pytają o rzeźbę zagraniczni turyści, jak również o związane z nią pamiątki, których na razie brak.

– Zastrzegliśmy już nazwę Sediny na wyrobach – mówi Ryszard Stanik, skarbnik stowarzyszenia. – Kto chciałby wypuścić pamiątkę z Sediną, może się już do nas zgłaszać.

Trwają rozmowy z władzami miasta w sprawie renowacji placu Tobruckiego do stanu, jaki był, gdy stała na nim Sedina. Od samego początku prezydent Piotr Krzystek deklarował, że zrobi wszystko, by dla turystów było pierwszym na drodze zwiedzania miasta.

– Jesteśmy gotowi do tego, by przebudować plac Tobrucki – mówi prezydent. – Czekamy jedynie na sygnał od stowarzyszenia co do terminów budowy pomnika. Przebudowa placu zajmie nam rok.

Marek Rudnicki, Głos Szczeciński, 22 VIII 2008 r.