Opublikowane przez sedina w Podziemia.

Przy skrzyżowaniu ulic Odrowąża i Szymanowskiego zapadł się chodnik. Niewielkie zagłębienie szybko zamieniło się w sporą dziurę.

Dziś podziemny tunel ma przynajmniej ponad 22 m długości i kończy się wielką komorą na głębokości około 8 m.

– Pewnie Hitler tędy uciekał – żartuje starszy pan spotkany przy dziurze.

– Sprawdzaliśmy wszystko georadarem – mówi Waldemar Wilczak z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. – Później wpuszczona została kamera. Tunel idzie w dół do głębokości ponad 8 m.

Wstępne badania wykazały, że podziemny tunel został prawdopodobnie wypłukany przez wodę. Zaczyna się tuż przy murze budynku urzędu miasta przy ul. Odrowąża. Wspomniana komora może znajdować się za wysepką parkingową, znajdującą się na samym skrzyżowaniu ulic. Co nie oznacza, że w bok nie odchodzi jakiś tunel pod tę wysepkę. ZDiTM wprawdzie zamknął część ulicy Szymanowskiego, ale na to miejsce parkingowe można wjechać również od strony ulicy Herbowej. Podczas naszej wizyty stały na niej trzy samochody osobowe.

– Zagrodziliśmy ulicę, bo w każdej chwili tunel może się zapaść – mówi Wilczak. – Nad nim jest ziemia, która w wyniku penetracji wody stała się „gąbczasta”, a więc mało stabilna. Strop prawdopodobnie wisi na nakładce asfaltowej jezdni. Ta wielka komora jest, według naszych wyliczeń, tuż za wysepką, na trawniku.

Nie wiadomo, czy woda nie poczyniła większych podziemnych strat.
Kamera dotarła jedynie do wielkiej komory. Dalej nie mogła wjechać. Światło kamery nie docierało do jej końca.

– W przyszłym tygodniu przystępujemy do prac – mówi Wilczak. – Prawdopodobnie będziemy musieli tunel odkryć na całej długości. Wówczas okaże się, czy ciągnie się gdzieś dalej i jakie naprawdę spustoszenia zrobiła woda pod ziemią.

Marek Rudnicki, Głos Szczeciński, 8 VIII 2008 r.