Opublikowane przez sedina w Ciekawostki.

Ekipa rozbierająca budynek Odry chce ocalić mozaikę z symbolem firmy, która jest nad wejściem. To karkołomna operacja, ale możliwa do wykonania.

Mozaikę trzeba odłupać z całą ścianą.

– Innego wyjścia nie ma – przyznaje Joanna Kozakowska odpowiedzialna za pomniki i tablice pamiątkowe w urzędzie miasta. – Mozaika to kawał historii Szczecina. Nie jest wpisana do rejestru zabytków, ale warto ją zachować.

Dżinsy z napisem Odra nosiła połowa męskiego Szczecina. Po wyroby tej firmy ustawiały się kolejki. Symbol jest rozpoznawalny przez niemal wszystkich mieszkańców naszego miasta.


– Szkoda, by zginął. Może to i nie zabytek, ale ważna część naszego życia – mówi Anna Kałamarska, którą wczoraj spotkaliśmy koło rozbieranego budynku. – Zmienia się nasze miasto, ale takie pamiątki powinniśmy zostawić, by przypomnieć sobie naszą młodość.

Ekipa prowadząca rozbiórkę Odry nie jest w stanie zapewnić, że napis przetrwa. To trudne zadanie, choć technicznie – wydaje się – do wykonania.

– Te kamienie są po prostu wtopione w ścianę. Zwykle robi się takie mozaiki na siatce, wtedy ich demontaż jest prostszy – dodaje Joanna Kozakowska. – Tak jest np. z mozaiką na budynku Kosmosu. Tutaj można co najwyżej wydłubać kamyczki i na podstawie precyzyjnej dokumentacji odtworzyć napis.

ECE, która na miejscu wyburzonej Odry zamierza postawić galerię handlową Kaskada zastanawiała się, czy nie wykorzystać mozaiki. Zdecydował jednak jej stan techniczny – jest bardzo zniszczona.

– To jest świadectwo naszego czasu – mówi Joanna Kozakowska. – Chcemy ją zachować, choć może z kawałkiem ściany ważyć nawet 5 ton.

Jeszcze nie wiadomo, co się stanie z mozaiką. W ostateczności trafi do Muzeum Narodowego. Metalowy napis na szczycie budynku został już zdjęty i jest zabezpieczony przez muzealników.

Ynona Husaim-Sobecka, Głos Szczeciński, 21 VI 2008 r.