Opublikowane przez sedina w Architektura i Urbanistyka.

W Szczecinie nie ma szkoły baletowej. Ta sytuacja zmieni się, gdy swoje plany zrealizuje Fundacja Balet.

W sobotę w Szczecinie, po raz siódmy odbył się prestiżowy konkurs o Złotą Pointę. To jedyna taka impreza w Polsce, w której swoje umiejętności mogą zaprezentować najlepsi absolwenci szkół baletowych ze znaczących ośrodków, m.in.: Łodzi, Warszawy Katowic, Poznania, Gdańska, Bytomia. W tym roku zwyciężyła Izabela Szylińska z warszawskiej szkoły baletowej.

W szczecińskim konkursie laury zdobywają, na razie, absolwenci szkół z innych ośrodków, w których funkcjonują szkoły baletowe.

Bracia Kurpińscy i inni

To jedyna taka impreza w kraju, a dla mieszkańców 400 – tysięcznego Szczecina gratka nie lada – mają bowiem okazję co roku oglądać balet na najwyższym poziomie, zarówno ten klasyczny, jak i współczesny. O randze konkursu świadczy choćby to, że przewodniczącą jury jest Ewa Głowacka, primabalerina stołecznego Teatru Wielkiego – Opery Narodowej. Na scenie Opery na Zamku podziwialiśmy wraz z nią taniec Dawida i Marcina Kupińskich, dziś tancerzy kopenhaskiego teatru, albo Eleny Karpuhiny, absolwentki gdańskiej szkoły baletowej i wielu innych.

Marzenia o nowej scenie

Jest nadzieja, że za trzy lata gala wieńcząca konkurs odbywać się będzie w Międzynarodowym Domu Sztuki przy ul. Dębogórskiej. Obiekt powstaje w zdewastowanym budynku po zabytkowej olejarni.

Fundacji zawierzyły zachodniopomorskie władze i przyznały część niezbędnych środków. Zmodernizowanie zniszczonego zabytku po starej olejarni i realizacja projektu Fundacji Balet wymaga ponad 60 mln zł. Fundacja przeznacza z własnych środków 1,5 mln zł, pozostała kwota ma pochodzić m. in. z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz funduszy unijnych.

Imponujący projekt

Nad modernizacją starej olejarni i przekształceniem jej w Międzynarodowy Dom Sztuki trzyma pieczę prezes Fundacji Balet, Maria Andrzejewska, z wykształcenia inżynier budownictwa.

Projekt przyszłego Domu Sztuki jest imponujący. Zabytkowa olejarnia, to powierzchnia trochę ponad 4 tys. m kw. Dom Sztuki ma zajmować dwa razy tyle. Plany prezes Andrzejewskiej są rozległe. Przy ul. Dębogórskiej mają się mieścić nie tylko szkoły baletowe szczebla podstawowego, gimnazjalnego i średniego, ale także wyższego – we współpracy z Wydziałem Edukacji Artystycznej Uniwersytetu Szczecińskiego.

– Warto byłoby na miejscu kształcić przyszłą kadrę pedagogiki baletu – mówi Maria Andrzejewska. – To pożytek dla przyszłych adeptów sztuki baletowej, a także praca dla wielu osób, także tancerzy, którzy ze względu na wiek nie mogą już występować na scenie.

Dwa profile

W przyszłych szkołach planowany jest dwujęzyczny system nauki. Będzie profil ogólnokształcący, połączony z zajęciami z baletu, a także wyłącznie baletowy. Szkoły byłyby społeczne, docelowo – publiczne. Będzie 9 klas po 25 uczniów i 30 nauczycieli, teatr i widownia na 450 miejsc, internat i hotel na 86 miejsc noclegowych, zaplecze gastronomiczne, baza odnowy biologicznej i rehabilitacja, galerie i pracownie artystyczne, sale audiowizualne dla studentów, a także parking. Wśród celów przyszłego Domu Sztuki wymienia się m. in. wymianę ze szkołami baletowymi w krajach Unii Europejskiej.

– Po co mamy sprowadzać tancerzy zza wschodniej granicy, jak to się dzieje dzisiaj, kiedy możemy wykształcić ich na miejscu – popiera koncepcję Domu Sztuki Warcisław Kunc, dyrektor Opery na Zamku w Szczecinie.

Inauguracja Międzynarodowego Domu Sztuki wstępnie jest przewidziana na 2011 r.

Ewa Koszur, Głos Szczeciński, 28 IV 2008 r.