Opublikowane przez sedina w Pomniki.

Swe życie poświęcili Szczecinowi. Ich groby znajdują się daleko stąd. Na Cmentarzu Centralnym zasadzono dęby upamiętniające zasłużonych.

„Drzewka Pamięci” poświęcono dr. Bogdanowi Frankiewiczowi, archiwiście i historykowi, Stefanowi Kwileckiemu, architektowi i konserwatorowi zabytków, ks. abp. Kazimierzowi Majdańskiemu oraz Marianowi Nyczce, malarzowi i grafikowi.

Ukochali Szczecin

Wcześniej, w kaplicy cmentarnej członkowie rodzin, znajomi, a także zwykli szczecinianie wspominali zmarłych.

– Stefan był tak zafascynowany Szczecinem, że nie chciał go zostawić, nawet wtedy, gdy córka chciała go zabrać do siebie, by się nim opiekować – tak wspominała Stefana Kwileckiego, wieloletniego wojewódzkiego konserwatora zabytków Ewa Stanecka, sprawująca dziś tę funkcję. – Nie wszyscy wiedzą, że uratował wiele cennych zabytków, które ówczesna władza chciała wyburzyć. Wśród nich jest także szczecińska katedra, z której cegła miała być użyta do odbudowy Warszawy.

Pierwotnie Stefana Kwileckiego miał wspominać prof. Stanisław Latour. Nie zdążył, odszedł na zawsze dwa tygodnie temu. Został pochowany na warszawskich Powązkach. Upamiętniające profesora „Drzewko Pamięci” zostanie zasadzone w przyszłym roku.

Będą kolejne

Z inicjatywą sadzenia dębów wyszedł Andrzej Łazowski ze Stowarzyszenia Czas Przestrzeń Tożsamość.

– Jest wiele postaci, które swoje życie poświęcili nam i naszemu miastu lecz ich groby są gdziś daleko, zazwyczaj przy rodzinie – stwierdza Łazowski.

„Drzewka Pamięci” mają być poświęcone szczecinianom, którzy w szczególny sposób zasłużyli się życiu kulturalnemu, naukowemu i społecznemu naszego miasta. Jako symbol upamiętnienia wybrano dąb – drzewo mocne i szlachetne. W przyszłości na cmentarzu mają być sadzone różne odmiany dębów. Mają one uatrakcyjnić drzewostan Cmentarza Centralnego. Wkrótce obok zasadzonych drzew powstaną cokoły z informacją o osobie, którą dany dąb upamiętnia.

Monika Stefanek, Głos Szczeciński, 3 XI 2007 r.