Opublikowane przez sedina w Architektura i Urbanistyka.

– Boże, jak tu pięknie! – zachwycała się wczoraj pani Maria. Wygląd odremontowanych wnętrz sądu rzeczywiście robi wrażenie.

Od poniedziałku do sądu przy ul. Kaszubskiej znów można wchodzić głównym wejściem. Po tygodniach kąpania w specjalnych woskach i odczynnikach, wiekowe drzwi dębowe ponownie są na swoim miejscu. Ale dopiero wnętrze budynku robi prawdziwe wrażenie.




Złocone kasetony

Nawet najwięksi znawcy historii obiektu nie spodziewali się takich odkryć.

– Okazało się, że przez pięćdziesiąt lat warstwy farby przykrywały prawdziwe dzieło sztuki. Wiedzieliśmy, że coś tu będzie, ale efekt nas zaskoczył – mówi Sławomir Kij, dyrektor administracyjny szczecińskiego sądu okręgowego.

Przez dziesięć miesięcy ze ścian korytarzy sądowych żmudnie ściągane stare tynki, lamperie i warstwy farby olejnej. Zadania nie ułatwiał system pracy w sądzie. Część robót wykonywano popołudniami. Ale efekt jest piorunujący. Ściany odsłoniły dziesiątki wzorów, malowideł i symboli. Największe wrażenie robi jednak sklepienie pod dachem sądu na korytarzu drugiego piętra. To kasetonowy sufit z bogato zdobioną sztukaterią. Jego historia sięga końca XIX wieku.

– To najbardziej czasochłonne prace. Odnowienie kasetonowego sufitu było robione ręcznie. Każda figura, znak, złocenie, to żmudna praca człowieka – dodaje dyr. Kij.

Zabudują dziedziniec

Ale piękny sufit to nie wszystko. Ściany odsłoniły dziesiątki wzorów zdobniczych: liści dębu, wici roślinnych, elementów słońca. Na parterze odsłonięto malowidło gryfa. Odremontowano wszystkie metalowe elementy: balustrady, czy poręcze schodów. Do października budynek sądu ma być otoczony estetycznym płotkiem z kutego żelaza.

– Dwa z trzech etapów odbudowy sądu mamy za sobą. Najpierw odnowiliśmy elewację, teraz wnętrze. Pora na dziedziniec – tłumaczy Sławomir Kij.

Na dziedzińcu ma powstać punkt obsługi interesanta. Do jego budowy ma być użyte głównie szkło. Ma się komponować z całością budynku.

– To coś na wzór biura obsługi klienta. Wszelka potrzebna petentom pomoc będzie w jednym miejscu – dodaje dyr. Kij.

Dziedziniec ma być otwarty w ciągu dwóch lat.

Mariusz Parkitny, Głos Szczeciński, 21 VIII 2007 r.

Fot.: Polskie Radio Szczecin