Opublikowane przez woti w Ciekawostki.

Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że przez stulecia Szczecin żył nie tylko z morza, ale też z rolnictwa. Kiedy się jednak nad tym zastanowić, wydaje się to oczywiste – płody rolne stanowiły ważny, a nieraz najważniejszy element tutejszego eksportu. Ponadto w Szczecinie znajdowały się zakłady produkujące maszyny rolnicze – jedną z nich była firma Schütt & Ahrens. Jej właściciele używali znaku w postaci stylizowanego kłosa zboża.

Być może nie dowiedziałbym się o jej istnieniu, gdyż niewiele mówi się dziś nie tylko o tej fabryce, ale w ogóle o szczecińskim rolnictwie. Pomógł mi jednak przypadek i odrobina życzliwości ludzi znanych i nieznanych.
Nie jedyny, ale chyba najważniejszy ślad istnienia firmy Schütt & Ahrens w portalu sedina.pl znajdował się dotychczas tutaj. Zdaje się nawet, że zdjęcie to cieszyło się niemałym powodzeniem.

* * *

Pewnego słonecznego dnia odwiedziłem mojego kolegę z lat wczesnej młodości. Mieszka w jednej z podszczecińskich wsi, a w przydomowym ogrodzie zgromadził stare narzędzia rolnicze. Znajdował je na złomowiskach, czasem w stodołach lub zapomniane w najciemniejszych kątach obejść gospodarskich. Potem odnawiał i konserwował. Wśród nich znalazła się „maszyna w 100% oryginalna i sprawna, wyciągnięta z olbrzymiej sterty złomu za pewną wiejską chałupą”:





Jak widać, świetnie zachowana „maszyna” to po prostu radło (obsypnik), którym pogłębiano ziemniaczane bruzdy. W każdej chwili można zaprząc do niego jakieś zwierzę pociągowe. Kto jednak dzisiaj będzie potrafił we właściwy sposób poprowadzić radło w polu?

Mój kolega sfotografował tę ciekawostkę, a potem umieścił zdjęcia na fotoforum Gazety Wyborczej, jednocześnie prosząc o informacje o producencie. Miał szczęście – ktoś posługujący się nickiem „w.felinski” napisał:

„[…] Korzenie znaczącej na Pomorzu Zachodnim firmy branży maszynowej, czyli „Schütt & Ahrens” sięgały drugiej połowy XIX stulecia. W latach sześćdziesiątych tego wieku miała swą siedzibę w Szczecinie, zajmująca się handlem winem, spółka „Schütt & Lebrenz”.
W 1864 roku obaj współwłaściciele firmy zawarli „partnerskie” porozumienie, w ramach którego ze spółki odszedł Lebrenz. W jego miejsce do zarządu został przyjęty August Ahrens, szwagier Friedricha Schütta. Z dniem 1 stycznia 1865 roku firma zmienia nazwę na „Schütt & Arens”.

August Ahrens, urodzony w Gravesmühlen, podstawy swej bogatej wiedzy i doświadczenia w branży maszyn rolniczych zdobywał w czasie pobytu w Anglii. Tam mógł obserwować, jak duży i pozytywny wpływ na warunki i efekty uprawy roli mają nieznane do tej pory w Niemczech unowocześnienia w postaci maszyn rolniczych.
Efekty owej poglądowej wizyty można dostrzec już w pierwszym roku funkcjonowania firmy Schütt & Ahrens. Podczas odbywającej się w Szczecinie (pod patronatem następcy tronu) wielkiej Wystawy Przemysłowej i Rolnej August Ahrens prezentuje, sprowadzoną dzięki kontaktom ze swymi angielskimi przyjaciółmi, dużą ilość nowoczesnych, jak na owe czasy, maszyn i narzędzi rolniczych. Dzięki owym kontaktom zagranicznym firma Ahrensa stała się pierwszą i bodaj największą w północnych Niemczech firmą sprowadzającą maszyny rolnicze z Anglii.

Po 1880 roku drugim towarem po maszynach i narzędziach rolniczych zostały pasze rolnicze, produkowane na bazie importowanych i przerabianych na miejscu makuch orzecha kokosowego, laskowego oraz ziaren sezamu. W celu realizacji nowego kierunku działań firma „Schütt & Ahrens” kupuje w 1882 roku grunty na terenie wyspy zwanej niegdyś „Masches Insel”, później „Ahrens Insel” – leżącej naprzeciw dworca kolejowego Szczecin Główny. Teren ten został przeznaczony pod budowę młyna do mielenia na paszę sprowadzanych ziaren oraz na tłocznię oleju. Odpowiednio przygotowana infrastruktura zapewniła miejsce nie tylko do produkcji, lecz także to składowania i przeładunku surowców oraz wyprodukowanych towarów – bezpośrednio z własnego nabrzeża przeładunkowego.

Rozwój firmy wymusił poszukiwania większej przestrzeni do działania. W 1888 roku przedsiębiorstwo przeniosło się na Luisenstrasse 12 – 18 (dziś Staromłyńska), w bezpośrednie sąsiedztwie „Hotelu de Preusse” (późniejszy Preussenhof). Lokalizacja ta okazała się wystarczająca na okres 10 lat, po którym to czasie znów należało się rozglądać za gruntami spełniającymi nowe wymagania rozwijającej się firmy.
Kolejny adres przedsiębiorstwa to Pölitzerstrasse (dziś Wyzwolenia). Tam pod numerem 8 stanął budynek biurowy firmy oraz fabryka maszyn i pojazdów. Znalazło się też miejsce na wybudowanie magazynów i stworzenie składowiska dla wyprodukowanych maszyn.
Firma oprócz swej lokalizacji zmienia także wizerunek handlowy. Z przedsiębiorstwa zajmującego się do tej pory głównie handlem winem – przekształca się w spółkę prowadzącą wyłącznie sprzedaż maszyn i pojazdów rolniczych.
Z momentem przeniesienia się na Pölitzerstrasse (Wyzwolenia) zakład rozpoczyna swą działalność od wybudowania warsztatów zajmujących się naprawami i serwisem parowych maszyn do młócenia zboża oraz kosiarek.

Ogólnie firma „Schütt & Ahrens” działała na terenach o łącznej powierzchni 130 000 m2, z czego 105 000 m2 przypadało na główną część zakładu, położoną przy Pölitzerstrasse (Wyzwolenia). Tamtejsze warsztaty zajmowały się (w poszczególnych wydziałach) produkcją:
maszyn żniwnych,
dojarek mechanicznych
naprawą młocarni parowych i lokomobili (pojazdów mechanicznych napędzanych silnikiem parowym).

/Przypis WB: Lokomobile były nie tyle pojazdami, ile raczej mobilnymi silnikami napędowymi (silniki parowe; z wyglądu nieco przypominały lokomotywę). Wykorzystywano je m.in. do napędzania młocarni za pomocą pasa transmisyjnego; czasami para lokomobili ustawionych naprzeciwko siebie przeciągała na linie pług wieloskibowy – jeden z lepszych sposobów uprawy ziemi, ponieważ koła współczesnych traktorów ubijają ziemię./

Poza tym w posiadaniu spółki, oprócz terenów na tzw. „Ahrens Insel”, znalazły się też budynki fabryczne na nabytych gruntach w Świerczewie oraz składowiska przy Fichterstrasse (dziś ul. Podhalańska). Do tego dochodzą jeszcze dzierżawione przez firmę tereny przy Altdammerstr. (ul. Gdańska) w okolicach stacji Szczecin Port Centralny (dawny Breslauer Bahnhof, Haupgüterbahnhof). Z biegiem czasu, a przypomnijmy, że firma działała do II wojny światowej, szyld „Schütt & Ahrens” stawał się coraz bardziej widoczny, także poza Szczecinem. Dzięki zorganizowanej sieci terenowych warsztatów, zajmujących się naprawą i sprzedażą maszyn rolniczych oraz potrzebnych do nich części zamiennych, spółka stawała sie obecna na przykład na Rugii (Altenkirchen i Bergen), w Stralsundzie, Demminie, Płotach.
W dzisiejszym krajobrazie Szczecina nie odnajdziemy praktycznie żadnych śladów po fabryce „Schütta & Ahrensa”. Nie zachowały się żadne budynki pofabryczne na Staromłyńskiej i Wyzwolenia. Także na dawnej „Wyspie Ahrensa” nie odnajdziemy śladów działalności omawianego zakładu.”

* * *

Próbowałem odnaleźć „w.felinskiego”, ale nie udało mi się. Równie dobrze pod tym artykułem mógłby podpisać się właściciel obsypnika (i jego zdjęć) – jednak zastrzegł sobie anonimowość. Tylko dlatego widzicie poniżej mój podpis.

Wojciech Banaszak