Opublikowane przez woti w Ciekawostki.

(…) Mieszkam w lewym górnym rogu mapy pogody. Niektórzy mówią, że nad morzem, a nawet, gdy zawitają do naszego miasta, wychodząc z dworca kolejowego, czują powiew bryzy. Tak, w ciepłe poranki moglibyśmy (w kostiumach, z ręcznikami na szyjach), pobiec nad Bałtyk, by zażyć kąpieli. Ponad sto kilometrów w jedną stronę. Cóż, mamy bardzo szeroką plażę (…)

Cytat ten wydobyłem ze świeżo wydanej i promowanej książki „Numer zerowy” Pauliny Grych (mieszka i pracuje w Szczecinie). Oczywiście, że to stary, bardzo brodaty dowcip o naszym mieście – w książce tej są znacznie fajniejsze fragmenty dotyczące naszego kochanego grodu. Nie jeden raz znalazłem tu opisy dobrze znanych miejsc. Aż żal, że wydawnictwo nie zwróciło się do nas o przysłanie kilku zdjęć – może spodobałyby się im „przemiany”? Wtedy książka zyskałaby, jestem tego pewien.

Pomijam wciągającą intrygę z zakończeniem takim, że „mózg staje” (na wesoło, przynajmniej dla mnie). Każdy miłośnik Szczecina powinien jednak wziąć ją do ręki i na marginesach zaznaczyć miejsca i sytuacje, które są mu znane. Rozpoznałem niemało…

Zastanawiam się, czy „klucz” powieści tkwi wyłącznie w geografii – czy można także rozpoznać w niej szczecinian i sytuacje, które zdarzyły się naprawdę? Przyznam, że moja wiedza jest zbyt mała, choć czasem…

Wojciech Banaszak