Opublikowane przez mavr w Historia.

Na początku 1946 roku, tak jak w całym Wojsku Polskim, rozpoczął się proces demobilizowania pod różnymi pretekstami przedwojennych oficerów zawodowych. Na początku zwalniani byli ci, których kwalifikacje zawodowe pozostawiają wiele do życzenia. Jednakże ta grupa była bardzo wąska. Następnie zwalniani byli oficerowie, którzy demonstracyjnie prezentowali swój negatywny stosunek od panującego ustroju i sojuszu z Sowietami. W ostatnim stadium pretekstem było nie wstępowanie w szeregi partii. Wtedy też zdemobilizowano dużą grupę oficerów, których opinia służbowa była bez zarzutu a opinia polityczna nie wskazywała na jakąkolwiek działalność antyustrojową.. Kilka osób pochodzenia ukraińskiego zostało zwolnionych na mocy wyroków sądów oficerskich na podstawie spreparowanych dowodów za rzekomą współpracę z UPA czy OUN. Proces ten zakończył się w 1950 r.

Równolegle z demobilizacją oficerów przedwrześniowych rozpoczął się proces obsadzania stanowisk dowódczych w plutonach i kompaniach przez oficerów politycznych. Realizacja tego zamierzenia miała na celu upolitycznienie armii w jak największym stopniu. W tym samym celu zezwolono na działanie w pododdziałach kół ZMP.

W dniach 25 i 26 I 1946 r. Dywizja przeprowadziła ćwiczenia sztabowe na temat: dywizja w boju spotkaniowym. W tym czasie w jednostkach podległych rozpoczął się proces rozluźnienia dyscypliny. Wiązało się to z trudnymi warunkami zakwaterowania, rozpoczętym procesem prześladowania i ujawniania prawdziwych oraz domniemanych wrogów systemu, zbliżającym się referendum, wzmożoną działalnością PSL oraz samowolą żołnierzy sowieckich. Samowola ta objawiała się grabieżami na ludności polskiej a także zaborami mienia Wojska Polskiego. Żołnierze często samorzutnie przeciwstawiali się tym aktom kilkakrotnie ujmując sprawców, często w wyniku wymiany ognia. Ujęci odstawiani byli do sowieckich wojennych komendantur, gdzie oficjalnie dziękowano za schwytanie „maruderów”. W późniejszym jednak okresie owi „maruderzy” spotykani byli na ulicach miast, w szczególności Szczecina, co dowodziło że nie ponosili oni żadnych kar. Tego typu zajścia prowadziły do wszczynania bójek z żołnierzami sowieckim, szczególnie niepokojąc aparat polityczny Dywizji. Dowodem są raporty z tego okresu. Dowództwo związku taktycznego przeciwdziałało takim incydentom cofając i ograniczając liczbę wydawanych przepustek oraz wprowadzając system patroli oficerskich na terenie garnizonów. Skład tych patroli rekrutował się z oficerów polityczno-wychowawczych. Aby zorganizować czas żołnierzom pozostającym na terenie jednostek, w skutek ograniczeń przepustek, powstały biblioteki, kluby oficerskie i świetlice żołnierskie. W marcu utworzono dywizyjny klub sportowy i sekcje sportowe w pułkach i innych oddziałach.

W takich to warunkach na Dywizję zostało nałożone jeszcze jedno zadanie – przygotowanie do akcji agitacyjnej przed referendum. Agitacja ta na samym początku napotykała na opór powodowany tymi samymi czynnikami, które obniżały poziom dyscypliny w jednostkach Dywizji. Na plan pierwszy wysuwały się problemy związane z zaopatrzeniem i ogólnymi warunkami życia ludności. Same powinności z tytułu kontyngentów rolnych były dużym obciążeniem i Dywizja została zobligowana do wydzielenia ośmiu siedmioosobowych zespołów do ich ściągania. Akcja ta zbiegła się z rozpoczęciem przez Dywizję referendalnej akcji agitacyjnej, co samo w sobie utrudniło działania. Wypadkową był częsty bojkot zebrań i wieców organizowanych przez 12 DP. Stosunkowo najlepiej akcja agitacyjna przebiegała w miejscowościach zasiedlonych w ramach wojskowej akcji osiedleńczej.

20 III 1946 r. rozkazem dowódcy Dywizji przystąpiono do prac siewnych. Normą określoną w rozkazie było przygotowanie pod zasiew 1000 ha przez pułk i 200 ha przez bataliony dywizyjne w terminie 15-20 dni. Były to normy zbyt duże, gdyż poza tymi pracami prowadzono w jednostkach planowe szkolenie. Wynikiem tej akcji było zaoranie i obsianie do dnia 15 V:

· 39 pp- 318,19 ha i 63,25 ha
· 41 pp- 310,09 ha i 301,44 ha
· 43 pp- 390 ha i 290 ha
· 34 pal- 974 ha i 778 ha
· 17 bsap- 17,8 ha i 12,25 ha
· 33 błącz- 6 ha i 6 ha
· 15 dappanc- 17 ha i 5ha

Prace prowadzono na terenie powiatów szczecińskiego, gryfińskiego, stargardzkiego i pyrzyckiego. Najsłabszy wynik 33 błącz miał swoje podłoże w działalności jednostki. Poza szkoleniem i zabezpieczeniem bieżącej łączności wewnętrznej oddział ten, od chwili przybycia na Pomorze Szczecińskie, prowadził intensywną działalność w celu odtworzenia systemu łączności przewodowej. Prace prowadzone były w pasie nadgranicznym, w Szczecinie oraz na kierunkach Stargard Szczeciński, Kamień Pomorski,Goleniów. Ogółem w latach 1945 – 46 33 błącz położył około 600 kilometrów linii telefonicznej stałej, która wykorzystywana była i jest do dzisiaj, jako szkielet linii cywilnych. Ponadto położono około 2 000 km wojskowych linii polowych.

Na mocy porozumień pomiędzy Ministerstwem Obrony Narodowej i Ministerstwem Bezpieczeństwa Publicznego rozpoczęły działalność Wojewódzkie Komitety Bezpieczeństwa Publicznego, których zadaniem była koordynacja działań w zakresie zwalczania zorganizowanych grup kryminalnych a także grup WiN oraz innych sił opozycji antykomunistycznej. W zakresie zainteresowania znalazło się też zwalczanie podziemia niemieckiego i ukraińskiego. Na ziemi szczecińskiej WKBP powołano 29 III 1946 r., a jego przewodniczącym został dowódca 12 DP. Działalność 12 Dywizji w wyniku zadań nałożonych na Komitet sprowadzała się do wcześniej podjętych przedsięwzięć na rzecz bezpieczeństwa publicznego, jedynym nowym elementem było nawiązanie współpracy, która zapewniała MO, UBP i WBW pomoc wojska w dużych operacjach wymagających zaangażowania sił przekraczających możliwości kadrowe ww. służb. W tym celu ze strony 12 DP w Komitecie tym poza dowódcą Dywizji znalazł się cały jej sztab. Ponadto jednostkom 12 Dywizji przydzielono nowe rejony odpowiedzialności:

· 39 pp- powiaty kamieński, woliński, nowogardzki
· 41 pp- stargardzki i drawski
· 43 pp- pyrzycki, choszczeński, myśliborski

Przewodniczący WKBP był bezpośrednio odpowiedzialny przed Ministrem Obrony Narodowej, jako przewodniczącym Państwowego Komitetu Bezpieczeństwa Publicznego. Dodać należy, że przy niewielkim natężeniu działań organizacji uznanych za wrogie do ich zwalczania w zupełności wystarczyły siły MO, UBP i 12 pułku KBW. Żołnierze 12 DP nie byli z zasady wykorzystywani w tego typu akcjach.

W agitację przed referendum zaangażowanych było około 70% stanu oficerskiego Dywizji. Zgodnie z rozkazem dowódcy Dywizji zorganizowano 172 brygady agitacyjne w składzie jeden oficer i 2-3 żołnierzy. Jedna taka czteroosobowa brygada prowadziła agitacje na obszarze jednej gminy. Ponadto oddelegowano też oficerów i żołnierzy do 17 kierownictw powiatowych akcji propagandowej. Dodatkowo pewna liczba żołnierzy została czasowo przekazana pod dowództwo Oficerskiej Szkoły Piechoty nr 2 w Gryficach w celu uzupełnienia składów brygad agitacyjnych wystawianych przez tę jednostkę. W okresie od połowy lutego do dnia referendum, czyli 30 VI 1946 r. siłami dywizji przeprowadzono:

· 1174 zebrania
· 104 wiece

Wiele z zebrań i wieców połączonych było z występami zespołów artystycznych zorganizowanych przez żołnierzy i oficerów 12 DP. Ogółem akcją agitacyjną objętych zostało 65 810 osób. Dywizyjne zespoły agitacyjne działały na terenie powiatów: pyrzyckiego, myśliborskiego, stargardzkiego, choszczeńskiego, drawskiego, kamieńskiego, wolińskiego, wałeckiego i szczecińskiego z wyłączeniem miasta.

20 V 1946 r. w trakcie kontynuowania prac polowych miał miejsce wypadek zaorania miny. W efekcie eksplozji jeden żołnierz zginął a trzech zostało rannych. Wypadek ten spowodował oddelegowanie do składu zespołów gospodarczych patroli saperskich. W praktyce wyglądało to tak, że w trakcie orania czy siewu przed zaprzęgiem poruszał się saper z wykrywaczem metali. Nie wyglądało to może imponująco, ale skutkiem tego typu działań uniknięto kilku poważnych wypadków.

Na mocy rozkazu naczelnego Dowództwa WP nr 119 z dnia 5 VI 1946 r. 41 pp na okres referendum został przetransportowany koleją do Olsztyna aby tam prowadzić akcje agitacyjna i ochronę lokali referendalnych. Nie było to zadanie czysto teoretyczne – 23 VI 1946 r. grupa propagandowa została zatrzymana przez pododdział NSZ. Towarzyszący grupie sekretarz PPR został zastrzelony a żołnierze przyłączyli się oddziału. Następnego dnia w miejscowości Mokityna grupa agitacyjna została ostrzelana z zasadzki. W wyniku starcia jeden z żołnierzy został ranny. Do miejscowości tej skierowany został rano patrol bojowy pod dowództwem chor. Ignacego Krauze. Podchodząc do wsi patrol wpadł w zasadzkę i wycofał się ponosząc straty 1 zabity i 3 rannych. Po referendum zadanie 41 pp zostało uznane za wykonane. Pułk powrócił do Szczecina.

Po akcji żniwnej rozpoczęły się przygotowania do wyborczej akcji agitacyjnej. rozkazem dowódcy 12 DP nr 067 z 14 VIII poszczególne jednostki otrzymały rejony w których miał prowadzić agitację:

· 39 pp w powiatach Nowogard i Kamień Pomorski
· 41 pp w powiatach Myślibórz i Pyrzyce
· 43 pp w powiatach Stargard i Choszczno
· 34 pal w powiecie Drawsko
· jednostki dywizyjne w Szczecinie

Rozkaz ten określał też sposób prowadzenia agitacji wyborczej. Do każdej gminy miał być delegowany zespół agitacyjny składający się z jednego oficera i trzech żołnierzy. W październiku powstały komisje mające wizytować poszczególne gminy i miejscowości regionu szczecińskiego w celu rozpoznania nastrojów panujących w społeczeństwie. Komisje takie składały się z przedstawicieli administracji, MO, UB oraz członków aparatu politycznego Dywizji. Spostrzeżenia te miały istotne znaczenia dla planowania agitacji prowadzonej przez powstałe na początku listopada wojewódzkie Kierownictwo Akcji Grup Propagandowo-Ochronnych. W działalności tej organizacji brali udział także oficerowie 12 DP.

We wrześniu jednostki saperów rozpoczęły ponowną akcję rozminowywania powiatów województwa szczecińskiego. I tym razem nie obeszło się bez ofiar, 27 XI w trakcie usuwania min zginęło dwóch żołnierzy Dywizji. Akcja ta prowadzona była do momentu zamarznięcia gleby, co uniemożliwiało wykonywanie prac saperskich. Rozminowywanie prowadzono na terenie powiatów: wolińskiego, kamieńskiego, nowogardzkiego, stargardzkiego, choszczeńskiego, pyrzyckiego, myśliborskiego oraz na terenia miasta Szczecina. W Szczecinie w przede wszystkim skupiono się na rozminowaniu fabryki sztucznego jedwabiu, późniejszego „Wiskordu”, co pozwoliło na uruchomienie produkcji.

Również we wrześniu zainicjowano działanie gimnazjum dla oficerów, gdyż wielu z nich nie posiadało żadnego wykształcenia poza podstawowym. Warto zauważyć, że organizacją kursu gimnazjalnego, jak i organizowanych później w jednostkach kursów szkół podstawowych zajmował się aparat polityczno-wychowawczy oraz członkowie ZMP.
12 XII 1946 r. odbył się zjazd osadników wojskowych organizowany przez Dywizje. Prowadzono m.in. dyskusje na tematy związane z ciężkim położeniem materialnym osadników wojskowych. Prowadzono także agitację na rzecz bloku demokratycznego w nadchodzących wyborach. Do części tej kampanii można tez zaliczyć rozdawanie inwentarza i bielizny dla osadników.

19 I 1947 r. grupy propagandowo- ochronne 12 DP chroniły wszystkie lokale wyborcze na powierzonym jej terenie. Bezpośrednio po wyborach odbył się zlot aktywistów GPO organizowany przez aparat polityczny Dywizji.

Natychmiast po zejściu śniegów i rozmarznięciu gleby pododdziały saperskie podjęły dalszą akcje rozminowywania. 17 bsap i pułkowe kompanie saperów otrzymały rejony rozminowywania. Rozminowywanie prowadzono siłami grup, których skład wyglądał następująco: 1 oficer, 2 podoficerów, 20 szeregowców, pojazdy ciężarowe i półciężarowe Studebacker, ZIŁ, Willys, Dodge lub GAZ. Ponadto wykrywacze metali, macki saperskie, taśmy, tablice ostrzegawcze, materiały wybuchowe i inny sprzęt niezbędny do wybuchowego usuwania min. Prace prowadzone były na terenie powiatów: koszalińskiego, człuchowskiego, miasteckiego, chojnickiego, bytowskiego, sławieńskiego oraz części portu w Świnoujściu.

31 III 1947 r. powstały w Dywizji Koła Pracy Społecznej. Zadaniem ich była szeroka agitacja na rzecz wstępowania do partii komunistycznej. Była to kolejna oznaka nadchodzącego okresu stalinizacji Wojska Polskiego.