Opublikowane przez mavr w Historia.

1 VI 1945 r. jednostki Dywizji osiągnęły Stargard Szczeciński, a 4 VI 39 pp przybył do Kamienia Pomorskiego. Natychmiast przystąpiono do obsadzania linii granicznej w następującej kolejności. Na północy od Bałtyku do Jarszewka 39 pp, w centrum od Jarszewka do Bystrej 41 pp, na południu od Bystrej do Krajnika Dolnego 43 pp. Ochrona granicy realizowana była na początku według regulaminu walki dywizji piechoty. Dowództwo dywizji przyjęło, że optymalnym rozwiązaniem będzie obsadzenie linii granicznej jak przy obronie dywizji na szerokim froncie.

Rozpoczęto rozbudowę inżynieryjną terenu. Pododdziały wykopały stanowiska i transzeje. Część stanowisk była przygotowana do obrony okrężnej. Saperzy pułków i dywizji wykonywali wieże obserwacyjne, przystępowali do naprawy infrastruktury komunikacyjnej – naprawiali mosty i drogi, ale przede wszystkim rozpoczęli rozminowywanie terenu.

Dywizja, zgodnie z rozkazem dowódcy 2 AWP nr 109 z dnia 14 VI 1945 r. zorganizowała też na bazie 43 pp punkt przyjmowania repatriantów, reemigrantów i jeńców wojennych powracających z Niemiec. Punkt znajdował się w Lipniku koło Stargardu Szczecińskiego. Zorganizowano tam stołówkę, łaźnię, ambulatorium, pomieszczenia do spania, , izbę dla matek z małymi dziećmi, biuro informacyjne oraz zgromadzono zapasy żywności. Punkt udekorowany był flagami państwowymi i godłem. Wyznaczeni oficerowie i żołnierze stanowili komitet powitalny dla rodaków powracających z Niemiec. Wiele grup witała też orkiestra 12 Dywizji.

Działania 12 DP na granicy były bacznie obserwowane przez grupy dywersyjne Wehrwolfu, które podjęły przeciwdziałanie. Żołnierze pełniący służbę na granicy lub wykonujący zadania pomocnicze byli kilkakrotnie ostrzeliwani. W wyniku zasadzki zginęło dwóch żołnierzy 41 pp. Aby uniknąć takich sytuacji, dowódca Dywizji podjął decyzję o wysiedleniu wszystkich osób narodowości niemieckiej z pasa przygranicznego.

Równolegle ze służbą graniczną pododdziałów piechoty, pułkowe kompanie saperów, pluton saperów 15dappanc, kompania saperów 34 pa oraz dywizyjny 17 batalion saperów rozpoczęły akcje rozminowywania miejsc stacjonowania Dywizji, szlaków komunikacyjnych i terenów zurbanizowanych przeznaczonych pod osadnictwo. Z pododdziałów saperskich tworzone były grupy operacyjno-rozminowujące w składzie: 1 oficer, 2 podoficerów i 20 saperów wyposażonych w pojazdy, wykrywacze metali, macki i taśmy minerskie, kotwiczki, materiały wybuchowe i inny sprzęt do niszczenia min metodą wybuchową. W wyniku akcji trwającej do końca lipca sprawdzono 47 000 km kwadratowych terenu unieszkodliwiając ok. 250 000 min i dużych niewypałów oraz nieznane ilości innej amunicji. Plutony saperów z pułków piechoty usnęły m in:

· 39 pp- 2716 min i pocisków dużego kalibru
· 43 pp- 475 min i 1794 pociski
· 41 pp- 365 min i pocisków

17 bsap działał w okolicach Bralinka – 1. kompania, 2. kompania w rejonie Kamienia Pomorskiego i Dziwnowa. W czasie tej akcji poległo 5 saperów a 11 odniosło rany.

Charakterystyka stanu zaminowania terenu w rejonie odpowiedzialności 12 DP wyglądała następująco. Najsilniej zaminowane były okolice Kamienia Pomorskiego, Stargardu Szczecińskiego oraz prawobrzeżna część Szczecina. W tych rejonach statystycznie na 1 km kwadratowy terenu przypadało 1000 sztuk min. Pola i zapory minowe w terenach otwartych ustawiane były w 4-12 rzędach jeśli chodzi o miny przeciwpancerne, miny przeciwpiechotne ustawiane były tak, aby razić też załogi uszkodzonych wozów bojowych. Bardzo często spotykaną praktyką było układanie kilku min przeciwpancernych jedna na drugiej po to, aby wybuch rozerwał pancerz czołgu, a nie tylko uszkodził gąsienice i system zawieszenia. Wiele min zabezpieczono przed rozbrojeniem i usunięciem poprzez podkładanie pod nie odbezpieczonych granatów czy łączenie ich z minami przeciwpiechotnymi inicjowanymi odciągowo. W rejonach zabudowanych wiele z nich ustawionych było niestandardowo, w formie min pułapek lub min-fugasów improwizowanych na polu walki z materiału wybuchowego, niewypałów oraz szkła, odłamków stalowych, kulek łożysk czy nakrętek. Ponadto pozostawiono wiele fabrycznych min pułapek, których wygląd imitował wieczne pióra, zapalniczki, butelki z alkoholem itp.

Dodatkowo obrazu nasycenia terenu materiałami wybuchowymi dopełniały porzucone składy amunicji do broni strzeleckiej, artyleryjskiej, saperskiej oraz lotniczej. Duże polowe składy odkryto w rejonie Szczecina-Dąbia, Gryfina oraz Kamienia Pomorskiego.

Jednocześnie od 6 VI wszystkie jednostki Dywizji zgodnie z rozkazem Naczelnego Dowództwa WP przystąpiły do sukcesywnego zasypywania okopów i demontażu polowych zapór fortyfikacyjnych. Najwięcej polowych i stałych dzieł fortyfikacyjnych znajdowało się wokół przygotowanego do obrony okrężnej Stargardu Szczecińskiego oraz na przedpolach Szczecina-Dąbia.

Na początku czerwca 17 bsap został przetransportowany na Śląsk gdzie pracował przy rozminowywaniu obiektów technicznych. Batalion wykonał zadanie bez strat i w połowie września powrócił do swojego miejsca zakwaterowania w Stargardzie. Krótko po powrocie batalion przystąpił do rozminowywania terenu. Tym razem został skierowany do rejonów: Szczecin-miasto, Gryfice oraz Białogard. Do końca roku na terenie Pomorza bsap zniszczył ok. 85 000 min.

Również w czerwcu przeprowadzono ogólnopolską akcję wysiedlania Niemców. W akcji tej brały udział jednostki polskie i sowieckie. Dywizja w swoim rejonie odpowiedzialności wysiedliła 192 786 osób. Działanie to polegało na poinformowaniu osób narodowości niemieckiej o wysiedleniu, organizacji kolumn marszowych i doprowadzeniu wysiedlonych na stacje kolejowe, skąd po załadunku transporty udawały się za Odrę. W toku tej akcji doszło do kilku incydentów polegających na grabieży mienia przesiedleńców czy znęcania się nad Niemcami przez żołnierzy Dywizji. Ujawnione przypadki karane były na drodze dyscyplinarnej przez dowódców pododdziałów.

W czerwcu Dywizja zorganizowała w Stargardzie Szczecińskim obchody „Święta Morza” połączone z zabawami a także wiecem na którym przemawiali członkowie administracji lokalnej oraz przedstawiciele 12 DP. Były to pierwsze, na tzw. Ziemiach Odzyskanych obchody święta, zwanego teraz Dniami Morza.

Główny wysiłek Dywizji skierowany był jednak na służbę graniczną. W związku z tym wystąpił problem niedostatecznej ochrony miejsc zakwaterowania pododdziałów, sztabów i składów dywizyjnych, jak również ludności polskiej i mienia poniemieckiego w rejonach rozmieszczenia wojsk. Aby rozwiązać ten problem utworzono wojskowe komendy miast tak, aby odciążyć sztaby pułków od planowania i pododdziały od służby garnizonowej. Komendantury miast miały zadbać o organizację Milicji Obywatelskiej oraz o sprawy związane z administrowaniem.

W dniach od 28 do 30 VI odbyły się ćwiczenia sztabowe sztabu Dywizji i podległych jednostek na temat „Dywizja w obronie”. Dowódca Dywizji ocenił, że podległe mu sztaby są przygotowane do sprawnej pracy w zakresie zadań objętych ćwiczeniem.

Pod koniec czerwca nastąpiły też zmiany kadrowe w sztabie Dywizji. Na stanowisko zastępcy dowódcy Dywizji ds. politycznych przyszedł kpt. Michał Hakman. Jednocześnie część oficerów z armii sowieckiej powróciła do ZSRR, w Dywizji zostało ich 87. Stanowiło to 12% stanu osobowego kadry oficerskiej, pamiętać jednak należy, że oficerowie ci zajmowali najwyższe stanowiska: w sztabie Dywizji, dowódców i zastępców pułków oraz batalionów. Oficerowi radzieccy obsadzali też 100% stanowisk w sekcji informacji sztabu Dywizji.

Jednocześnie w pododdziałach pojawiła się większa ilość oficerów przedwrześniowych w tym byłych żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza posiadających duże doświadczenie w służbie granicznej. Liczba oficerów przedwojennych wynosiła w tym czasie ok. 300 osób.

14 VII 1945 r. dowódca Dywizji wydał rozkaz o przygotowaniu pododdziałów do akcji żniwnej. Do 17 VII patrole oficerskie miały rozpoznać przydzielone obszary i przygotować plan zbiorów. Zakładał on skierowanie do żniw i sianokosów siedemdziesięciu procent stanu osobowego związku taktycznego, założono też całkowite zawieszenie szkolenia pododdziałów na czas tej akcji. W trakcie sianokosów żołnierze 12 DP skosili 1 919,5 ha łąk, koniczyny i lucerny. Przeciętnie w okresie zbioru zbóż Dywizja wystawiała dziennie 3 555 ludzi do prac polowych, oraz 770 koni i 128 maszyn żniwnych. W pracach tych brali również udział oficerowie, pracując fizycznie razem z żołnierzami. Do zakończenia żniw 17 VIII pododdziały Dywizji zebrały:

· żyto z 15 558 ha
· pszenice z 470 ha
· jęczmień z 789,25 ha
· owies z 1 127,5 ha
· rzepak z 65,9

Wyniki te były najlepsze w całej 2 AWP.

Bezpośrednio po zakończeniu żniw rozpoczęto omłoty trwające do 10 X w wyniku których uzyskano:

· 2649 t żyta
· 174,7 t pszenicy
· 212 t jęczmienia
· 432 t owsa
· 11 t grochu

Część uzyskanego ziarna przeznaczono na powtórny siew przygotowując do niego
3 163 ha i obsiewając:

· żytem 2 158 ha
· pszenicą 352,5 ha
· jęczmieniem 12,5 ha

W trakcie sianokosów w Klęskowie, czyli w rejonie 43 pp, miał miejsce wybuch pułapki minowej założonej w przydrożnym rowie. Zginęło pięciu żołnierzy pułku i jedna osoba cywilna, dwóch żołnierzy zostało rannych. Siła wybuchu była tak duża że rozrzuciła szczątki w promieniu 50 m.