Opublikowane przez sedina w Miejsca.

Nie udała się próba technicznego rozruchu ptasiej fontanny w Różance. Zawiodła pompa wodna.

W poniedziałek o godz. 13 po raz pierwszy od lat w ptasiej fontannie miała popłynąć woda. I popłynęła, ale tylko przez moment. Chwilę po tym jak trysnęła woda, awarii uległ system pomp wodnych. Jednak – zdaniem pracowników Zakładu Usług Komunalnych – awaria nie opóźni planowego na 20 kwietnia otwarcia ogrodu, tym bardziej że sama fontanna jest już gotowa, a zawiódł jedynie mechanizm. Ptasia fontanna, stanowiąca jedną z atrakcji parku różanego, została odtworzona na podstawie przedwojennych zdjęć i rycin. Jej głównymi elementami są cztery betonowe gęsi osadzone na cokole.

– Trzy gęsi są oryginalne, wymagały niewielkiej renowacji. Miały uszkodzone szyje i głowy – mówi Małgorzata Drzewicka, kierownik Wydziału Zieleni ZUK. – Gęsi przetrwały te wszystkie lata na dziedzińcu u wojewódzkiego konserwatora zabytków przy ul. Kuśnierskiej – dodaje.

Czwarty z ptaków został wykonany od zera. Modernistyczna ptasia fontanna została odtworzona z klinkieru i marmuru.

– Oryginalnie ranty fontanny były betonowe – wyjaśnia Małgorzata Hess-Nogal, architekt odpowiedzialny za rekonstrukcję Różanki. – Niestety dzisiaj nie mamy już takiej technologii. Żadna firma nie chciała podjąć się tego zadania. Dlatego zamiast betonu użyliśmy granitu – mówi.

Dwuhektarowy ogród różany powstał w parku Kasprowicza w 1928 r. dla uczczenia odbywającej się w Szczecinie wystawy ogrodniczej. Wojnę przetrwał w nienaruszonym stanie. Jeszcze w latach 70. rosło tu kilkadziesiąt gatunków róż, była kawiarenka, staw i działająca fontanna. Potem ogród popadł w ruinę.

Teraz kosztem 2 mln zł Różanka ma wyglądać tak, jak za czasów swej świetności w latach 30. XX w. Koncepcję odbudowy ogrodu opracowało Studio Architektury Krajobrazu M. Haas-Nogal.



mur, Gazeta Wyborcza, 2 IV 2007 r.

Fot.: Cezary Aszkiełowicz / AG