Opublikowane przez sedina w Wydarzenia.

Zaczynała z jednym profesorem i pięcioma docentami. Dziś ma ponad 700 pracowników. Politechnika Szczecińska obchodzi 60 lat istnienia.

Z okazji jubileuszu na ścianie budynku Starej Chemii przy ul. Pułaskiego odsłonięto pamiątkową tablicę poświęconą Eugeniuszowi Kwiatkowskiemu.

To własnie inż. Eugeniusz Kwiatkowski, polityk i działacz gospodarczy II RP, budowniczy portu wojennego w Gdyni, w latach 1945-48 pełnomocnik Rządu ds. Odbudowy Pomorza wygłosił mowę inaugurującą rok akademicki 1947/48.

– Koncepcje inż. Kwiatkowskiego dotyczące gospodarki morskiej, a także Szczecina aktualne są po dziś dzień – mówił prof. Bolesław Mazurkiewicz, Mistrz Kapituły Medalu Eugeniusza Kwiatkowskiego – Jemu zawdzięczamy przygotowanie portu szczecińskiego do obsługi towarowej oraz koncepcje rozbudowy stoczni.

Na wczorajsze uroczyste posiedzenie Senatu Politechniki Szczecińskiej oprócz emerytowanych i obecnych pracowników PS przybyli Sekretarz Stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa prof. Stefan Jurga, marszałek Norbert Obrycki, wojewoda Robert Krupowicz i wiceprezydent Elżbieta Masojć.

– Zaczynaliśmy od podstaw, bowiem przed wojną Szczecin nie był ośrodkiem akademickim. Na początku był tylko jeden profesor i pięciu docentów. Dzisiaj mamy ponad 700 pracowników – mówił z dumą prof. dr hab. inż. Włodzimierz Kiernożycki. – To ludzie stanowią największą wartość uczelni. Politechnika Szczecińska nadal będzie służyć miastu, regionowi i Polsce.

W imieniu Prezydenta RP, minister Jurga odznaczył złotymi, srebrnymi i brązowymi Krzyżami Zasługi, kilkunastu zasłużonych pracowników PS. W holu budynku Politechniki przy ul. Pułaskiego otwarto wystawę ,,Politechnika Szczecińska. Przeszłość – Teraźniejszość – Przyszłość”.

O godz. 18 w Bazylice Archikatedralnej odprawiona została msza święta koncelebrowana przez Arcybiskupa Szczecińsko-Kamieńskiego Zygmunta Kamińskiego oraz koncert Chóru Akademickiego PS. Na pierwszym filarze od wejścia głównego do Katedry, naprzeciw tablicy Carla Loevego, odsłonięto tablicę poświęconą zmarłemu w 2003 r. prof. Janowi Szyrockiemu, twórcy i długoletniemu dyrygentowi chóru Politechni Szczecińskiej.

Uroczystości stały się okazją do wspomnień pierwszych studentów Szkoły Inżynierskiej i późniejszych pracowników PS.

– Naukę w Szczecinie rozpocząłem w 1948 roku. Przyjechałem ze Śląska na wakacje i pozostałem – opowiedział nam dr inż. Romuald Nowakowski – Wbrew temu, co się dzisiaj mówi, było wtedy bardzo sympatycznie. Sami organizowaliśmy stołówki, skrypty, mieszkania, bo niczego nie było. Nie mieliśmy adresów zamieszkania, więc cała poczta przychodziła na wydział. Na drzwiach sekretariatu wisiały listy nazwisk studentów, do których przyszła korespondencja od rodzin i znajomych. Wśród naszych wykładowców wspominam ppłk Czerniawskiego, który wcześniej należał do kolumny ochrony Piłsudskiego i prof. Aleksandra Zawiszę, który był w prostej linii spokrewniony z Zawiszą Czarnym.

– Wszyscy studenci Wydziału Elektrycznego obowiązkowo nosili bordowe czapki z metalowym gryfem z boku – dodaje dr inż. Witold Jasieniecki – To był dla nas honor. Dzisiaj studenci niczym się nie wyróżniają.

Obchody 60-lecia Politechniki Szczecińskiej potrwają do września. na ten miesiąc zaplanowano wielki zjazd absolwentów uczelni.

mur, Gazeta Wyborcza, 8 III 2007 r.