Opublikowane przez sedina w Pomniki.

Na Cmentarzu Centralnym rosłyby drzewka pamięci zasłużonych dla miasta, ale pochowanych w innej części Polski.

Taki pomysł wysuwa Andrzej Łazowski, prezes stowarzyszenia Czas – Przestrzeń – Tożsamość: – Podziękujmy tym wielkim nieobecnym, niemającym swojego grobu w Szczecinie, i stwórzmy coś, co będzie ich upamiętniało. „Drzewko pamięci” to posadzenie drzewka i postawienie ławki z kamienia i cokołu. Na nim po prostu: imię nazwisko, zawód oraz symbol drzewka pamięci. Liczę, że staną się symbolem tworzenia naszego Szczecina. A sama ławeczka zostanie przyswojona w świadomości szczecińskiego społeczeństwa, np. jako ławeczka Frankiewicza czy Kwileckiego.

Bo stowarzyszenie chciałoby jako pierwszych uhonorować w ten sposób Bogdana Frankiewicza, wybitnego archiwistę i historyka Pomorza (ratował niemieckie zabytki Cmentarza Centralnego) oraz Stefana Kwileckiego, architekta, wybitnego konserwatora, który zapobiegł rozbiórce szczecińskiej katedry.

– Pomysł bardzo nam się podoba – przyznaje Gabriela Wiatr, rzeczniczka ZUK, który zarządza Cmentarzem Centralnym. – Kładzie nacisk na historię miasta, pomaga budować tożsamość. Będziemy pomagali w jego realizacji. Na pewno bylibyśmy w stanie jedno drzewko co roku dostarczać na ten cel. Musiałby jednak powstać profesjonalny projekt tego wszystkiego, który będzie miał akceptację wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Stowarzyszenie poszukuje sponsorów ławeczek przy drzewkach pamięci.

– Pamiętam, że pracując z dr. Frankiewiczem nad książkami „Police i okolice na starej fotografii” i „Szczecińskie cmentarze”, często rozmawialiśmy o przemijaniu i śmierci – wspomina Łazowski. – Któregoś dnia powiedział, że nie będzie pochowany na ukochanym przez niego szczecińskim Cmentarzu Centralnym. Tylko gdzie? Zapytałem. W Poznaniu. Tam gdzie grób rodzinny. I pytał, kto będzie pamiętał o nim w Szczecinie. Wiosną robimy pierwszy krok, posadzimy drzewko pamięci dr. Bogdana Frankiewicza.

Ewa Podgajna, Gazeta Wyborcza, 16 II 2007 r.