Opublikowane przez sedina w Technika i Komunikacja.

Auto z przedwojennej, szczecińskiej fabryki samochodów jest do kupienia na aukcji Allegro – poinformował nas Czytelnik. – Jego kupno się nie opłaca – uważa dyrektor Muzeum Komunikacji.

Licytacja wyprodukowanego w 1938 r. w Szczecinie Stoewera kończy się 8 lutego. Wczoraj po południu cena pojazdu osiągnęła dwa tys. zł. Pojazdy tej marki rzadko trafiają na rynek. Czy ta oferta to okazja? Okazuje się, że nie za bardzo. Wprawdzie sprzedający samochód mieszkaniec Tczewa gwarantuje, że wóz jest kompletny w 95 proc., ale nie trzeba być fachowcem, by po zerknięciu na ilustrację wiedzieć, że renowacja będzie kosztowała sporo. Auto jest w rozsypce.




– Koszty można liczyć w dziesiątkach tysięcy złotych – szacuje Jarosław Matecki, mechanik samochodowy.

O sprawie wie już Stanisław Horoszko, dyrektor powstającego Muzeum Techniki i Komunikacji. Nie zamierza jednak starać się o zdobycie tego pojazdu.

– W Szczecinie w prywatnych rękach są obecnie dwa Stoewery, które po modernizacji siedziby muzeum i przygotowaniu miejsca na ekspozycję mogą trafić do naszych zbiorów – zapewnia Stanisław Horoszko.

Dyrektor zamiast walczyć o zrujnowany pojazd, szykuje się do zdobycia wielkiej kolekcji około setki pojazdów – od ciężarówek, poprzez samochody osobowe, po rowery. Wspaniały zbiór jest obecnie w prywatnych rękach, a jego spadkobierca gotów jest się go pozbyć.

– Przejęcie tej kolekcji od razu awansowałoby nasze muzeum do ścisłej czołówki ośrodków ukazujących dzieje polskiej motoryzacji – mówi Horoszko.

W kolekcji jest 18 polskich samochodów osobowych, osiem zagranicznych, kilka samochodów ciężarowych, kilka starych ciągników, autobus i około 50 motocykli, motorowerów oraz kilkanaście rowerów. Obok leciwych Warszaw i Syren jest np. przedwojenny motocykl Sokół. Do kolekcji należy też zbiór starych kasków motocyklowych.

Teraz dyrektor muzeum przygotowuje materiały na temat zbiorów, na podstawie których władze miasta zdecydują, czy znajdą na ten cel pieniądze. Cena wyjściowa zaproponowana przez obecnego właściciela kolekcji jest na razie tajemnicą.

Wciąż natomiast nie wiadomo, kiedy ruszy modernizacja starej zajezdni przy ul. Niemierzyńskiej, gdzie mają być eksponowane zbiory. W kwietniu miasto raz jeszcze złoży wniosek o uzyskanie równowartości 11 mln zł z Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Rok temu wniosek przepadł.

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza, 30 I 2007 r.

Fot. allegro.pl