Opublikowane przez sedina w Szczecinianie.

Na tym grobie rośnie świerk górski, symbol miłości, która była odwzajemniona. W 1977 r. na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie żegnali Edwarda Dreschera tatrzańscy górale. Pozostał w sercach wielu ludzi. Należał do wyjątkowych osób, które nie tylko budzą sympatię, ale pociągają innych ku własnym ideałom. Nie jest sprawą przypadku, że profesor Drescher współtworzył lekarski kodeks etyczny. Pisał go swoim życiem. Nie dzielił doby na czas służbowy i prywatny. Jego asystenci i współpracownicy wspominają, że nawet wychodząc do kina zostawiał im wiadomość i numer telefonu. Jeśli młody lekarz dyżurny bał się trudnej operacji, mógł wezwać profesora do kliniki. Przyjeżdżał w środku nocy i o świcie, na każde wezwanie. Zawsze bardzo dokładnie badał pacjenta. Mówił: Choroby istnieją tylko w książkach, w życiu spotykamy chorych ludzi, a każdy człowiek jest w pewnym sensie niepowtarzalny, wyjątkowy. Surowy i wymagający, był wobec młodszych kolegów sprawiedliwy i szczerze przejęty ich przyszłością zawodową.

Wśród pamiątek zachowały się dwa dokumenty otwierające dwie epoki w życiu Edwarda Dreschera. Zaświadczenie z 23 września 1939 r. informuje, że podchorąży lekarz został powołany do służby czynnej i otrzymał przydział do 25 Pułku Artylerii Lekkiej. Drugi dokument to legitymacja lekarska nr 3, wydana 18 maja 1945 r., z której wynika, że Edward Drescher jest członkiem Izby Lekarskiej Gdańsko-Pomorskiej, uprawnionym do wykonywania praktyki lekarskiej w państwie polskim.

Urodził się 23 października 1912 r. w Biłgoraju, mieszkał w Kaliszu, gdzie jego ojciec był sędzią Sądu Okręgowego. Po ukończeniu Gimnazjum im. Adama Asnyka w 1930 r. wstąpił na Wydział Lekarski Uniwersytetu Warszawskiego. W 1936 r. uzyskał absolutorium i został powołany do służby wojskowej. Szkołę Podchorążych Sanitarnych Rezerwy ukończył ze złotą szablą jako prymus. W 1937 r. otrzymał dyplom lekarski. Studiował mikrobiologię w Państwowym Zakładzie Higieny. W 1938 r. rozpoczął pracę. Wybrał pediatrię a do dalszej specjalizacji chirurgię wieku dziecięcego. W Klinice Chorób Dziecięcych Uniwersytetu Warszawskiego pracował pod kierunkiem prof. Jana Kossakowskiego.

W krótkim czasie ogłosił pierwsze prace naukowe, został adiunktem, zwiedził najsławniejsze ośrodki chirurgiczne Francji. W sierpniu 1939 r. odbył ćwiczenia wojskowe w 25 Pułku Artylerii Lekkiej Armii „Poznań” w Ostrowie Wielkopolskim. W kampanii wrześniowej wziął udział jako lekarz dywizjonu. Podczas walk w obronie Warszawy dostał się do niewoli. Po zwolnieniu z obozu w Łowiczu wrócił do pracy w klinice. Tu, w styczniu 1940 r. został aresztowany. Przesłuchiwano go na al. Szucha, potem przewieziono do więzienia przy ul. Daniłowiczowskiej, a po sześciu dniach zwolniono.

W czerwcu 1940 r. wstąpił do Związku Walki Zbrojnej. W konspiracji nosił pseudonim „Bogusz”. W połowie 1942 r. dr Jan Dorożyński polecił Edwardowi Drescherowi zorganizowanie ruchomej czołówki chirurgicznej. Na wypadek akcji zbrojnej przeciw Niemcom miała ona wesprzeć sanitarne punkty terenowe. Po wybuchu Powstania Warszawskiego czołówka ulokowała się w murowanym budynku PZUW przy ul. Poznańskiej 11. Szpital działał jako Główny Punkt Opatrunkowy batalionu „Piorun”. Wykonywano w nim 20-30 zabiegów i 4-5 operacji dziennie, często pod ostrzałem artylerii. Utrzymanie higieny w tych warunkach, zapewnienie leków i żywności wymagało od komendanta wielu wysiłków i talentu organizacyjnego. Do obowiązków personelu oprócz udzielania pomocy i leczenia rannych należała opieka nad całym rejonem: grzebanie zwłok w wyznaczonych miejscach, usuwanie nieczystości, zaopatrzenie w wodę, zgłaszanie chorych. W opublikowanej relacji z powstańczych dni profesor Drescher pisze: Pragnę zaznaczyć, że mimo wielokrotnego zagrożenia, rannych nigdy nie znoszono do piwnic, ciemnych i zatłoczonych przez mieszkańców bloku. Jedynym moim zarządzeniem było polecenie, by w czasie wzmożonego ostrzału personel przebywał przy chorych. Ten przykład działał na rannych doskonale, a wybór skrzydła gmachu stosunkowo osłoniętego od głównego kierunku ognia artylerii pozwolił przetrwać cały okres powstania nie tylko bez strat, ale także spowodował, iż obeszło się bez objawów zbiorowej paniki.

Po upadku powstania i ewakuacji rannych przedostał się do Podkowy Leśnej. Tam przebywała jego najbliższa rodzina. Żony nie zastał. Z obozu w Pruszkowie pielęgniarkę Kazimierę Drescherową wywieziono do Oświęcimia. Zabrał więc syna i wyjechał na Podhale. We wsi Zubzuche pracował w swoim zawodzie. Po wyzwoleniu tych terenów przeniósł się do Zakopanego. Tu wkrótce dotarła jego żona.

Po wojnie z pasją zabrał się do organizowania służby zdrowia. W 1945 r. z Morską Grupą Operacyjną wyjechał na Wybrzeże. Stworzył Miejski Ośrodek Zdrowia i Szpital Chirurgiczno-Położniczy w Sopocie. Przyczynił się do powstania Izby Lekarskiej i Związku Zawodowego Pracowników Służby Zdrowia. W listopadzie 1946 r. wstąpił do PPS, w 1948 r. jako „obcy klasowo” został z niej usunięty.

Okres szczeciński rozpoczął się w lutym 1947 r. Na zlecenie ministra zdrowia i opieki społecznej Edward Drescher objął stanowisko inspektora szpitalnictwa, w maju powierzono mu obowiązki ordynatora oddziału chirurgii dziecięcej szpitala PCK, który w rok później przejęła Klinika Chirurgiczna nowo powstałej Akademii Lekarskiej. W sierpniu 1947 r. oddział miał 75 łóżek, był przygotowany na przyjęcie pacjentów. Po uzyskaniu stopnia doktora medycyny Edward Drescher został konsultantem wojewódzkim z zakresu chirurgii dziecięcej, a w 1956 – specjalistą krajowym.

Pierwsze lata służby zdrowia w Szczecinie tak później oceniał: W wielu dyscyplinach Akademia była wręcz monopolistą, poza nią nie istniały na terenie miasta placówki specjalistyczne. Było to zjawisko niespotykane w innych ośrodkach akademickich. Zamiast skoncentrować swe wysiłki na problemach dydaktycznych i naukowych – kliniki PAM pełniły permanentne dyżury dla rozrastającego się miasta a nawet województwa, stały się szpitalami powszechnymi. W czasie, gdy inne, prawidłowo zorganizowane akademie medyczne koncentrowały się na problemach nauczania, rozwijania badań naukowych i tworzenia klinik wysoce wyspecjalizowanych – szczecińscy pracownicy kliniczni w ciężkim, codziennym trudzie walczyli o zdrowie ludności. Pełnili po osiem i dziesięć całodobowych dyżurów miesięcznie, byli w karetkach Pogotowia Ratunkowego i w przychodniach specjalistycznych, dojeżdżali do szpitali i przychodni powiatowych.

Praca na rzecz uczelni także absorbowała wybitnego chirurga. W latach 1956-1959 był prorektorem do spraw klinicznych. Od 1957 r. do końca życia redagował tomy kroniki PAM, prowadząc przegląd dorobku naukowego poszczególnych zakładów i klinik Akademii. Kształcił lekarzy na kursach doskonalenia zawodowego.

Był cenionym w kraju i za granicą chirurgiem dziecięcym. Ogłosił ponad dziewięćdziesiąt prac naukowych i kilka podręczników. Jako członek zagranicznych towarzystw naukowych współpracował z chirurgami wielu krajów. Należał do: British Association of Pediatrie Surgeons, Deutsche Gesellschaft fur Kinderchirurgie, Reunion d’Ortopedie et de Chirurgie de l’Appareil Moteur de Bordeaux. W pierwszych latach pracy w Szczecinie skupił zainteresowania na leczeniu urazów u dzieci, chorobach układu kostno-stawowego i chorobie nowotworowej. Późniejsze badania dotyczyły wad rozwojowych, m. in. wrodzonego zrośnięcia przełyku. Był jednym z niewielu chirurgów na świecie, którzy osiągnęli pomyślne wyniki w leczeniu przepuklin pępowinowych metodą zachowawczą.

Najlepiej odpoczywał pielęgnując kwiaty w domowym ogrodzie. Przyjaciele żartowali, że znają najlepszego hodowcę róż wśród lekarzy i najlepszego lekarza wśród hodowców róż. Z każdej zagranicznej konferencji przywoził nowe odmiany. Kolekcja poroży wystawiała dobre świadectwo myśliwskim talentom. Polowanie i wyprawy w ukochane Tatry zajmowały jednak coraz skromniejsze miejsce w kalendarzu profesora. W żartobliwym przemówieniu na uroczystości dwudziestolecia Kliniki Chirurgii Dziecięcej, wznosząc toast oskarżał swych kolegów: Oskarżam Was o wiele nie przespanych nocy o nadszarpnięcie Waszego zdrowia, o kłopoty i żale Waszych współmałżonków i Waszych dzieci. Oskarżam Was o skromne konta bankowe (i to w złotówkach!) i fałszywą biżuterię. Oskarżam Was wreszcie, że zabraliście mojej rodzinie część mego serca i nie chcecie go oddać. To ciężkie przewiny. Wątpię, czy potraficie się z nich oczyścić. Nie wiem, kiedy zapadnie wyrok na każdego z Was i kto go wyda. Ale że w średniowieczu użyczano skazańcom pucharu odurzającego napoju przed egzekucją – proponuję, byśmy przed dalszym tokiem procesu wychylili kielich wina. Wznoszę ten kielich za dumną, piękną i bezwzględną Panią, której wszyscy zaprzedaliśmy się, której służymy. Za chirurgię.

Przybywało lat i obowiązków. Od 1967 r. Edward Drescher był członkiem Komisji Deontologicznej Polskiego Towarzystwa Lekarskiego. Profesor Józef Bogusz pisał: Jego mądre i trafne oceny wielu najtrudniejszych problemów, zjawisk, sytuacji, okoliczności naszego lekarskiego życia wniosły bardzo wiele do ostatecznej redakcji nowego zbioru zasad etyczno-deontologicznych polskiego lekarza. Wykłady etyki i deontologii Pomorska Akademia Medyczna miała w programie już w 1956 r.

Prezes, a następnie sekretarz generalny Polskiego Towarzystwa Chirurgów Dziecięcych współpracował z Instytutem Matki i Dziecka w Warszawie. Po usilnych staraniach przeforsował wprowadzenie w akademiach medycznych programu nauczania chirurgii wieku dziecięcego. Nastąpiło to w roku akademickim 1973/74.

W uznaniu zasług otrzymał honorowe członkostwo Polskiego Towarzystwa Lekarskiego – najbardziej zaszczytną godność lekarską. W 1972 r. został zaproszony do Komitetu Redakcyjnego wydawanego w Szwajcarii kwartalnika „Progress in Pediatrie Surgery”. Był redaktorem edycji dla krajów Europy Wschodniej.

Wykształcił dwudziestu ośmiu specjalistów. Przygotowanie odpowiedniej kadry umożliwiło otwarcie oddziału chirurgii dziecięcej w Koszalinie, potem w Słupsku.

Obowiązkowość i całkowite oddanie małym pacjentom nie przeszkadzały mu cieszyć się życiem. Wesoły kompan, świetny narrator, człowiek o wielkim uroku osobistym szybko zjednywał sobie sympatię. Często w trudnych sytuacjach uciekał w żart, umiał łagodzić konflikty.

Odszedł w pełni sił. Zmarł w Warszawie 16 lipca 1977 r.

Był odznaczony m. in.: Krzyżem AK i Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

Halina Lizińczyk, Edward Drescher 1912-1977. Współtwórca kodeksu lekarskiego, [w:] Ku Słońcu 125. Księga z miasta umarłych, pod red. M. Czarnieckiego, Szczecin 1987.