Opublikowane przez sedina w Architektura i Urbanistyka.

Na obrzeżach Puszczy Wkrzańskiej powstaną domy jednorodzinne – zdecydowali wczoraj radni.

To jedyny w Dolinie 7 Młynów budynek zamieszkany przez szczecinian. W opinii planistów obiekt ma być przeznaczony na pensjonat.

Rada Miasta uchwaliła wczoraj plan zagospodarowania przestrzennego Doliny 7 Młynów. To ogromny obszar, ponad 600 hektarów, ciągnący się od ul. Zegadłowicza po Gubałówkę. Dyskusje co można będzie zbudować na tym terenie trwały kilkanaście miesięcy. Duży wpływ na plan wywarł wojewódzki konserwator zabytków i wojewódzki konserwator ochrony przyrody.

Jak przed wojną

Na terenie Doliny 7 Młynów zostaną odbudowane 3 z 7 przedwojennych obiektów. Będzie tu Ośrodek Edukacji Ekologicznej Młodzieży, czyli młodzieżowe schronisko z częścią gastronomiczną, pensjonaty oraz obiekt gastronomiczny z oczkami toaletowymi.

Wszystko ma mieć co najmniej 3 kondygnacje, przy czym ostatnia w stromym dachu. Największy z budynków będzie miał łączną powierzchnię około 2,7 tysiąca metrów kw. Dopuszczone jest także uzupełnienie zabudowy. Lekką konsternację wzbudził pomysł planistów, by zrobić tu okręg taneczny i podest dla orkiestry.

– Oglądaliście państwo filmy amerykańskie, to widać, jak orkiestra koncertuje – tłumaczył radnym Maciej Cehak, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego Miasta.
– A my uczymy dzieci, że w lesie trzeba cicho się zachowywać – zastanawiał się głośno radny Adam Ruciński.

Azyl odrzucony

Odrzucona została propozycja Fundacji Ratujmy Ptaki, która chciała tu zorganizować ptasi azyl.

– W grudniu 2005 roku rada miasta podjęła pozytywną decyzję w sprawie azylu dla ptaków – opowiadał dr hab. Dariusz Wysocki, ornitolog z Akademii Rolniczej, członek fundacji Ratujmy Ptaki. – Miało już dojść do podpisania umowy, gdy naraz sprawa została zablokowana.

Wysocki przekonywał radnych, że nie ma lepszej lokalizacji dla azylu niż dolina. To wymarzone miejsce, które popiera Akademia Rolnicza i Uniwersytet Szczeciński.
Planiści stwierdzili, że odtworzenie jednego z przedwojennych budynków i postawienie wolierów dla ptaków zbyt daleko będzie ingerować w przyrodę.

Raj dla developerów

Radni nie przyjęli też apelu dr Heleny Freino, urbanistki, która twierdziła, że obecny plan jest niezgodny ze studium zagospodarowania przestrzennego. Nie można według niego zabudowywać domami jednorodzinnymi terenu na obrzeżach Puszczy Wkrzańskiej. Nie uwzględnili także opinii Krystyny Cyrulińskiej, która występowała w imieniu Stowarzyszenie Architektów Polskich.

– Na wzgórzach pod lasem zabudowa powstanie może i niewysoka, ale płot wokół może być spory, albo nawet mur – mówiła Krystyna Cyrulińska. – Naciski developerów na zabudowę takich terenów są bardzo duże. To będzie ogromna dewastacja bardzo wartościowych przyrodniczo terenów.

dr Helena Freino, urbanista

– Nie można godzić się na stawianie domów jednorodzinnych na obrzeżach Puszczy Wkrzańskiej. Miasto robi komuś dobrze w imię interesu publicznego. Trzeba będzie budować drogi, uzbrajać teren po to by ktoś sobie te ziemie z dużym zyskiem sprzedał. To są najcenniejsze tereny jakie ma miasto i powinny być szczególnie chronione.

Ynona Husaim-Sobecka, Głos Szczeciński, 16 I 2007 r.