Opublikowane przez sedina w Technika i Komunikacja.

Powstające w starej zajezdni tramwajowej Niemierzyn Muzeum Techniki i Komunikacji „Zajezdnia sztuki” ma nowy nabytek: ponadczterdziestoletni wóz strażacki, wciąż na chodzie.

– To Star 25 z 1964 r. – mówi dyrektor muzeum Stanisław Horoszko. – Pojazd jest całkowicie sprawny. Działa nawet syrena i niebieskie koguty.

Zabytek pomogli odnaleźć strażacy ze Szczecina. Wóz przyjechał do muzeum o własnych siłach z Połczyna-Zdroju. Tamtejsze władze miasta zgodziły się przekazać go nieodpłatnie.

Star 25 to jeden z najbardziej charakterystycznych pojazdów lat 60. i 70., niegdyś filar polskiego transportu, a do niedawna także wielu remiz ochotniczych straży pożarnych. Był pierwszą ciężarówką rodzimej produkcji, w której zainstalowane były „migacze”, a nie ruchome metalowe strzałki, wychylane za pomocą systemu linek z boków kabiny. Star pali 26 l paliwa na 100 km.

W ostatnim czasie szczecińskie muzeum wzbogaciło się też o Skodę 105 L z 1977 r. Ten samochód osobowy, w czasach tzw. małej stabilizacji (za Edwarda Gierka) przedmiot pożądania poszukujących własnych czterech kółek, przekazała muzeum jedna ze szczecińskich rodzin. To auto też jest sprawne.

Najnowsze zdobycze wzbogacają zbiory muzeum, które w ciągu roku od powstania stało się właścicielem m.in. cennej kolekcji pojazdów komunikacji miejskiej. W jej skład wchodzi m.in. trzynaście wagonów tramwajowych. Najstarszy z nich – z 1926 r. – woził pasażerów w przedwojennym Szczecinie. Pozostałe to różne odmiany legendarnych wozów typu N, w tym egzemplarze z drzwiami rozsuwanymi nie dzięki silniczkom, a ręcznie przez pasażerów. Wszystkie wozy przekazał do muzeum szczeciński MZK.

W zajezdni stoją też dwa autobusy marki Jelcz, w tym PR110, jeden z symboli gierkowskiej motoryzacji. Produkowane na licencji francuskiego Berlieta autobusy okazały się konstrukcyjnym bublem. Niektóre już po trzech latach trafiały na złom. Tym cenniejszy jest ocalały i wciąż sprawny szczeciński eksponat. Autobusowe zbiory to również legendarny „ogórek” (Jelcz 043), a także San-H100.

Większość pojazdów zawdzięcza przetrwanie członkom Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej, które własnym sumptem doprowadza do ich renowacji. STMKM było też inicjatorem powstania muzeum.

Do zajezdni trafiają także mniejsze zabytki techniki. Wśród eksponatów jest m.in. przedwojenny magiel.

Muzeum, oficjalnie działające od 1 stycznia 2006 r., wciąż niestety jest w powijakach – na co dzień nie jest otwarte dla zwiedzających. Miastu nie udało się na razie uzyskać funduszy unijnych na adaptację starej zajezdni Niemierzyn na profesjonalnie przygotowane miejsce ekspozycji zabytków techniki. Koszty inwestycji szacowane są na 12 mln zł.

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza, 9 I 2006 r.