Opublikowane przez sedina w Wydarzenia.

Czemu zapadła taka decyzja?
Na pewno nie z przyczyn finansowych.
Na pewno nie z przyczyn kryzysu wieku średniego (mam nadzieję).
Na pewno nie z chęci zdobycia sławy – nie ten styl muzyczny i nie ten wiek żeby sodówka uderzała do głowy.

A zatem…

Przez ostatnich 10 lat aktywnie zajmowałem się tworzeniem muzyki. Robiłem to o czym zawsze marzyłem: zajmowałem się produkcją i praca studyjną. Co jakiś czas wydawałem płyty. Brakowało mi tylko jednego: GRANIA NA ŻYWO, KONCERTÓW.
Jest coś niepodrabialnego w tym, co dzieje się pomiędzy publicznością, a muzykiem na scenie. To rzecz, której nie da się w żaden inny sposób odtworzyć. A zatem głównym powodem wznowienia działalności koncertowej jest chęć odczucia energii jaka wyzwala się na koncertach.

Posłuchałem naszych starych nagrań i ze zdziwieniem stwierdziłem, że wytrzymały próbę czasu. Sam byłem tym zaskoczony bo nie jestem typem sentymentalisty. Te utwory to rasowe numery koncertowe, niejednoznaczne stylistycznie i nieźle pokręcone muzycznie (o czym przekonało się kilku ludzi próbujących je zagrać). Czy mam rację to już oceni publiczność. Przygotowujemy te stare piosenki dokonując tylko nieznacznych korekt.

Możecie być jednak pewni, że nie zamierzamy być epigonami, dinozaurami i grać na sentymentalnej nucie dawnych wspomnień czaru. Nie chcemy zostać wrzuceni do worka z napisem „stary punk” – jeżeli się to stanie umkniemy z powrotem do naszych codziennych muzycznych światów. To co przygotowujemy ma się bronić w realiach 21 wieku. Będzie też kilka niespodzianek i parę nowych melodii. Sam jestem ciekaw co z tego wyniknie.

W składzie pojawili się starzy Kolabo, którzy ochoczo podchwycili mój pomysł: Lech Grochala oraz Kamil Madera – doświadczeni przez lata ale naenergetyzowani propozycją wspólnego grania. Do składu dołączył pokonując kilku innych kandydatów znakomity gitarzysta – Michał Zmaczyński z gryfińskiej grupy Silo. Zamarzyłem sobie gitarzystę, który jeszcze nigdy z nami nie grał, który upora się z zakręconymi aranżacjami przy okazji eliminując z nich niektóre starodawne nuty. Michał spisuje się doskonale.

Przemek Thiele

thiele@inet.pl
www.myspace.com/pthiele
www.myspace.com/kolaboranci

Koncert: 13.12.2006 godz. 19.00 Hormon, wstęp 15 zł
źródło: www.hormon.pl