Opublikowane przez sedina w Pomniki.

Po 50 latach pobytu w naszym mieście popiersie Kornela Ujejskiego zostanie dziś odsłonięte i poświęcone. Uroczystość przy Bramie Portowej rozpocznie się o godz. 17.

Odsłonięcia dokonają prezydent miasta z proboszczem parafii św. Jana Chrzciciela i prezesem stowarzyszenia Civitas Christiana, którego staraniem doszło do tej ceremonii. Pomnik zostanie poświęcony. Już o godz. 15 w świątyni przy ul. Bogurodzicy bp Marian Błażej Kruszyłowicz odprawi nabożeństwo w intencji Ojczyzny. Po nim będzie można posłuchać wykładu o wartości poezji Kornela Ujejskiego oraz montażu słowno-muzycznego na podstawie jego twórczości.

Droga pomnika ze Lwowa

Stojące dziś u styku Bramy Portowej i pl. Zwycięstwa brązowe popiersie romantycznego poety to niesłusznie zapomniany, jedyny w swoim rodzaju, piękny pomnik Szczecina. Był jednym z trzech lwowskich monumentów, które po wojnie znalazły swoje miejsce na ziemiach zwanych odzyskanymi (pomnik Aleksandra Fredry stanął na Rynku we Wrocławiu, Jana III Sobieskiego na Targu Drzewnym w Gdańsku).

Pomnik Kornela Ujejskiego już raz został odsłonięty, 8 grudnia 1901 r. na pl. Akademickim, przy jednej z głównych arterii Lwowa. Powstał dzięki staraniom tamtejszego Koła Literacko-Artystycznego, sfinansowany ze składek społecznych i dotacji magistratu. Ceremonia zbiegła się z wyrokiem za protest we Wrześni, cała uroczystość stała się więc okazją do wielotysięcznej manifestacji patriotycznej.

W 1950 r. pomnik trafił z ZSRR do składnicy przy pałacu w Wilanowie. Do Szczecina, decyzją ówczesnego ministra kultury, został przywieziony w 1956 r., co na pierwszej stronie 28 listopada odnotował „Kurier Szczeciński”: „Wczoraj po południu przed Bramą Portową szczeciniacy byli świadkami rozładowania samochodu PKS, który przywiózł bezpośrednio z Warszawy pomnik wielkiego poety Kornela Ujejskiego”. Bez podawania, skąd pochodzi pomnik, kiedy zostaną zakończone prace montażowe. Władze nie chciały popularyzować czegoś, co mogło wywoływać niepotrzebny sentyment za Lwowem. Dedykowanego wielkiemu patriocie, którego najbardziej znana pieśń „Z dymem pożarów”, stała się hymnem Polski w niewoli.

„Głos Szczeciński”, ówczesny organ PZPR, nie zamieścił o pomniku Ujejskiego ani jednego zdania.

Pomnik ustawiono więc po cichu w grudniu, kiedy uwagę szczecinian zaprzątały zbliżające się za kilka dni święta.

Pół wieku w Szczecinie

Odlane w brązie popiersie Kornela Ujejskiego (1823-1897) to dzieło projektu Antoniego Popiela. Na granitowym cokole artysta umieścił brązową lirę z rozerwanymi kajdanami, na tle karty „Chorału”, pochodni i gałązki laurowej. Z tyłu cokołu znajduje się napis: „Narodzie, bądź szczęśliwy – K. Ujejski”. Popiersie waży 600 kg. Niedawno pomnik wreszcie oczyszczono, ale litery nadal są bardzo zatarte.

– Pomnik stoi jakby prowizorycznie, otoczenie wyraźnie jest zaniedbane – wylicza Edmund Glaza, szef stowarzyszenia Civitas Christiana. – Brak mu podświetlenia, odpowiedniego wyeksponowania. Nieczytelne napisy zasłaniają coraz większe drzewa, posadzone zbyt blisko. Często pod pomnikiem stoi postawiona tyłem ławka. Nasze prośby o przesadzenie zieleni i należyte wyeksponowanie pomnika kończyły się niczym. Przecież to jest jedyny polski, zabytkowy pomnik w Szczecinie.

Ewa Podgajna, Gazeta Wyborcza, 7 XII 2006 r.