Opublikowane przez sedina w Miejsca.

Pamiętacie buty poustawiane na ladzie, drewniane półki z butami, panie sprzedawczynie w fartuszkach i podłogę w biało-czarną mozaikę? Właśnie skończyła się epoka sklepu z butami na parterze Cezasu przy ul. Rayskiego.

W sklepie trwa remont generalny. Zbito mozaikę z podłogi, wymieniono okna, w środku poustawiano ścianki działowe. Sklep obuwniczy, o którym szczecinianie mówią z sentymentem, że pamięta jeszcze czasy Gierka, przeniesiono na pierwsze piętro. Miejsca ma mniej, ale jedna rzecz nie zmieniła się. Buty nadal poustawiane są na ladzie.

Teraz by zachęcić klientów do wejścia po schodach, sklep kusi 20-proc. obniżką cen. W ofercie buty od kilkudziesięciu do 300 zł (te najdroższe to ocieplane kozaki). Sprzedawczynie zapewniają, że przecena nie oznacza likwidacji i że sklep będzie działał dalej. Na piętrze jest jeszcze sklep z tanią odzieżą. Co będzie na dole? Nieoficjalnie sprzedawczynie mówią, że bank. Budynkiem należącym do miasta zarządza Administracja Gruntów Budynków i Lokali.

Nazwa Cezas to skrót od Centrali Zaopatrzenia Szkół – firmy, która od kilkudziesięciu lat zajmuje się produkcją mebli do szkół (ławek, tablic itp.). Kiedyś jeden ze sklepów tej ogólnopolskiej sieci mieścił się właśnie w budynku przy ul. Rayskiego 1.

ola, Gazeta Wyborcza, 1 XII 2006 r.