Opublikowane przez sedina w Miejsca.

Cmentarz komunalny, ul. Włókiennicza

To bardzo ponure miejsce. Na poniemieckim cmentarzu w Żydowcach po wojnie wybudowano betonowy amfiteatr. Od lat nikt już tu nie występował, porzucona budowla obraca się w ruinę, na scenie rośnie trawa.

Za to wiodąca wzdłuż dawnego cmentarza ul. Włókiennicza obsadzona jest ładną akacjową aleją. W lesie, za amfiteatrem znalazłem jeszcze kilka połamanych starych nagrobków, obalone słupy ogrodzenia i parę rozkopanych grobów.


Nowy cmentarz komunalny, ul. Chocimska

Jedna z młodszych szczecińskich nekropolii. Założono ją dopiero w 1908 r., gdy zaczęło brakować miejsca na cmentarzach w Podjuchach i Żydowcach. Podczas II wojny światowej pochowano tu ośmiu Polaków, robotników znajdujących się tuż obok zakładów włókien sztucznych (późniejszy Wiskord). Ale gdzie leżą, nie wiadomo, na cmentarzu nie ma już żadnych nagrobków. Środkiem prowadzi ładna lipowa aleja, zachowała się ciekawie zaprojektowana brama. Szkoda, że na współczesnych cmentarzach nie stawia się podobnych… W dawnej kaplicy mieści się teraz kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP.

Cmentarz komunalny, ul. Kluczborska

Szeroka lipowa aleja, betonowe słupki ogrodzenia – tylko po tym można poznać poniemiecki cmentarz w Kluczu. Nie ma już kaplicy cmentarnej, po nagrobkach ani śladu. Ale za to jakie rozległe widoki: z przylegającej doń ul. Kluczborskiej rozciąga się rozległa panorama na Międzyodrze i lewobrzeżny Szczecin.

Latem zalecałbym tu dużą ostrożność. Do cmentarza bowiem przylega spora… pasieka.

Cmentarz przykościelny, ul. Bielańska

Mocno zniszczony miejscami kamienny murek, cmentarna brama, a w środku chaszcze, ścielące się po ziemi bluszcze i kilka przewróconych nagrobków. To wszystko… Cmentarz w pętli ulic Bielańskiej i Suchej w Kluczu powstał zapewne jeszcze w XVIII w. i był czynny do 1941 r. Naprzeciw cmentarza stoi betonowy postument, a obok leży głaz z niemieckim napisem „Pamięci naszych poległych 1914 -1918” i nazwiskami 14 mieszkańców Klucza, którzy nie wrócili z wojny.

Cmentarz komunalny, ul. Sąsiedzka

Teraz to prostu ładny park, z szeroką lipową aleją. Szczególnego uroku dodają wijące się po ziemi i drzewach bluszcze. Od strony ul. Sieradzkiej ostał się jeszcze kawałek kutej bramki z motywem liści. A na drugim końcu cmentarza w jednym szeregu stoi dziewięć poniemieckich nagrobków. Najciekawszy z nich, zmarłej w 1925 r. Anny Schutz, wyraźnie jest inspirowany sztuką secesyjną. Niestety ktoś na nim nabazgrał swastykę. Cmentarz powstał po 1915 r. i zastąpił dotychczasowy, który mieścił się przy ul Krzemiennej.

Ponieważ miejscami teren był zbyt nierówny, splantowano go na kilka tarasów. W latach 1948-50 chowano tu polskich osadników, ale ich nagrobków już nie ma.

Cmentarz przykościelny, ul. Karpia

Powstał zapewne w XIX w., po wojnie zlikwidowano go. Teraz rośnie tam ogród, kilka zachowanych nagrobków z początku XX w. stoi tuż obok sztucznej groty z figurą Marii.

Cmentarz komunalny, ul. Krzemienna

Obecnie skwer. Tę ewangelicką nekropolię założono około połowy XIX w. Przestała być użytkowana jeszcze w okresie międzywojennym. Jedynym cmentarnym reliktem jest lipowa aleja. Od strony ul. Krzemiennej wznosi się Krzyż Milenijny, obok tablica pamięci tych „którzy budowali religijność i Polskość tej ziemi” oraz „żyli tutaj i stąd odeszli do wieczności”.

Cmentarz komunalny, ul. Dzika

Kawałek muru, betonowe schody… niewiele zostało po cmentarzu przy ul. Dzikiej i Radosnej. Obecnie teren porośnięty jest lasem, nie znalazłem już tam żadnych grobów. Ale jedna rzecz jest zastanawiająca: cmentarna dróżka na kilkunastometrowym odcinku wyłożona jest po bokach grubo ciosanymi głazami. Kto sobie zadał tyle trudu i po co? Tajemnicza sprawa. Na żadnym innym z kilkudziesięciu szczecińskich cmentarzy niczego podobnego nie widziałem…

Cmentarz komunalny, ul. Radosna, Ostowa

Prawdopodobnie założono go pod koniec XIX w. Udało mi się odszukać jeden z najpotężniejszych w całym Szczecinie pomnik ku czci żołnierzy niemieckich poległych podczas I wojny światowej. Wielki polodowcowy głaz stoi wysoko, na górce ułożonej z drobniejszych kamieni. Nie wiadomo, jaki był napis, na głazie został tylko ślad po zamocowanej nań płycie. Pomnik otoczony jest wianuszkiem płyt nagrobnych przyniesionych tu z różnych części cmentarza. Nekropolia może się podobać – rosną tu stare drzewa, całe jej połacie pokryte są bluszczem. A w tym bluszczu, tu i ówdzie, fragmenty betonowych cokołów.

Andrzej Kraśnicki jr, Michał Rembas, Gazeta Wyborcza, 30 X 2006 r.