Opublikowane przez sedina w Miejsca.

Cmentarz przy ul. Żołnierskiej

Istniał od setek lat przy wiejskim kościele, który w formie z XIX w. istnieje do dziś. To właśnie tam można jeszcze znaleźć stare poniemieckie groby. Ale nie tylko. Po wojnie odbywały się tu pochówki aż do 1958 r. Cmentarz był niegdyś większy. W latach 70. sporą jego część zabrano pod budowę pętli tramwajowej.

Cmentarz żołnierzy francuskich przy ul. Litewskiej

Czyli między blokowiskami osiedla Zawadzkiego a terenami ogrodów działkowych koło zajezdni tramwajowej Pogodno. Cmentarz to pamiątka po prusko-francuskiej wojnie w latach 1870-1871. Na terenie Krzekowa postawiono wówczas ponad 20 baraków, w których zgromadzono ok. 17 tys. jeńców. Warunki były podłe i śmiertelność w efekcie wysoka. Zmarło 606 jeńców, z czego 224 spoczęło właśnie przy obecnej ul. Litewskiej. Niemieckie władze wojskowe dbały o to miejsce. Teren został otoczony żeliwnym płotem, na środku postawiono krzyż. Cmentarz zdewastowano w czasie budowy os. Zawadzkiego. Bloki stawiano na grobach. W latach 90. na ocalałym fragmencie postawiony został nowy krzyż.

Cmentarz na tyłach motocrossu

Niewiele o nim wiadomo. O tym, że takie miejsce pochówków tu było, świadczy jedynie małe oznaczenie na planie miasta z 1941 r. Był mały: ok. 100 na 100 m.

Groby przy Polanie Harcerskiej

W lesie, na skarpie wznoszącej się nad Polaną Harcerską, w niewielkim wgłębieniu leżą dwie betonowe płyty nagrobne. Jedna z nich jest połamana, napisy w gotyckim kroju mało czytelne. W każdym razie są tam nazwiska dwóch osób. Jedna z nich zmarła w 1907 r. Na drugiej napis: „Richard Steadtnitz 15.3.1867 – 9. 6.1942”. Ciekawe, skąd się wzięły groby w lesie? Ze starych map nie wynika, by był tam jakiś cmentarz. Może ktoś wolał spocząć na uboczu niż na cmentarzu? A może to były osoby niegodne cmentarza? Same zagadki!

Andrzej Kraśnicki jr, Michał Rembas, Gazeta Wyborcza, 30 X 2006 r.