Opublikowane przez sedina w Miejsca.

Cmentarz komunalny, ul. Mokra, Zawiła

Na poniemiecki cmentarz na Osowie, z 1910 r., mało kto zagląda: jest dobrze schowany między posesjami i boiskiem przy ul. Mokrej. Zaraz po wojnie chowano tu polskich osadników, lecz ciała potem ekshumowano. Znalazłem tu tylko jeden polski grób, zmarłego w listopadzie Jana Gieniczki. Warto mu się przyjrzeć: dobrze oddaje powojenną biedę.

Krzywe napisy na zdaje się poniemieckim nagrobku wyrył kompletny amator – litery są trochę koślawe. Nawet ich rozmiar dobrał niewłaściwie: gdy zorientował się, że w linii nie zmieścił mu się wyraz „zdrowaś”, to po prostu go podzielił. Na końcu ciemnej lipowej alei stoi duży drewniany krzyż i niewielkie lapidarium z kilku poniemieckich nagrobków.

Jak dojść: Z boiska przy ul. Mokrej na cmentarz prowadzi ścieżka.

Cmentarz przykościelny, ul. Miodowa

Kościół na Osowie powstał w 1263 r., a skoro był tu kościół, to musiał być wokół niego i cmentarz. Pod koniec XIX w. na jego fundamentach wzniesiono nową, neoromańską świątynię. Obok stoi drewniana dzwonnica, ładny przykład XIX-wiecznego ciesielstwa. Dziś pod kościołem nie ma już żadnych grobów, ale obok stoi wielki kamień: pomnik zabitych podczas I wojny światowej żołnierzy niemieckich z wyrytym żelaznym krzyżem i śladami po napisach.

Cmentarz komunalny, ul. Kwiatów Polskich

Powstał zapewne ok. 1870 r., zaraz po zamknięciu starego cmentarza przy osowskim kościele. Zamknięto go jeszcze w okresie międzywojennym. Teraz jest to niewielka działka zarośnięta krzakami. Rośnie tam kilka klonów i jaworów. Od strony ulicy leży kilka głazów, być może są to dawne kamienie nagrobne.

Andrzej Kraśnicki jr, Michał Rembas, Gazeta Wyborcza, 30 X 2006 r.