Opublikowane przez sedina w Miejsca.

Szczecińska nekropolia należy do największych w Europie. Zajmuje ok. 155 ha. Od 1945 r. pochowano tu ponad 130 tys. ludzi. Niemal tyle samo spoczęło tu szczecinian pochowanych przed rokiem 1945.

Cmentarz, którego pierwsza część została przekazana pod pochówki 6 grudnia 1901 r., to dzieło miejskiego architekta Wilhelma Meyera Schwartaua. W jego zamyśle miał stać się wielkim ogrodem wypełnionym różnorodną roślinnością. Wszystko zostało zaprojektowane w najdrobniejszych szczegółach. I to do tego stopnia, że istniał rygorystycznie przestrzegany regulamin określający, jakie nagrobki można postawić, czego nie można, a czego po prostu nie wypada. Chodziło o to, by w pełni kontrolować wygląd cmentarza i ustrzec się od kiczowatych form mogących popsuć piękno cmentarza-ogrodu.

Po II wojnie światowej reguły wzięły w łeb, co niestety odbiło się nie najlepiej na wyglądzie poszczególnych kwater. Usunięto też niemal wszystkie niemieckie nagrobki, robiąc miejsca pod polskie. Zostało ich kilkadziesiąt rozsianych w rejonie pierwszej i drugiej bramy. W skład współczesnej nam nekropolii wchodzi też dawny niemiecki cmentarz wojskowy, który zlokalizowany był przy drugiej bramie. Pamiątką po nim jest żeliwny krzyż.

Cmentarz to już jednak także kawał powojennej historii Szczecina. Tu swoją kwaterę (niedaleko wejścia od ul. Wierzbowej) mają szczecińscy pionierzy, którzy zmarli lub tragicznie zginęli w pierwszych powojennych latach. Bardzo szczecińskim miejscem jest też pomnik „Tym, którzy nie powrócili z morza”.

Andrzej Kraśnicki jr, Michał Rembas, Gazeta Wyborcza, 30 X 2006 r.