Opublikowane przez sedina w Architektura i Urbanistyka.

We wtorek, 10 października br. szczeciński oddział Stowarzyszenia Architektów Polskich ogłosił konkurs na „Nowy obiekt szczecińskiej filharmonii”.

Prace należy nadsyłać do 28 maja 2007 r. Termin rozstrzygnięcia wyznaczono na 20 czerwca 2007 r. Przyszła filharmonia powinna zająć ogółem ponad 11 tys. m kw. Powinna mieścić dwie sale koncertowe: dużą i małą. Pierwsza na 900 miejsc, ze sceną dla 120 członków orkiestry i 150 chórzystów, druga – na 200 miejsc.

– Ilość kondygnacji uwarunkowana jest zabudową sąsiednią i rozwiązaniami projektowymi, które wpłyną – zapewnia arch. Ewa Nosek, prezes szczecińskiego oddziału SARP.

Miasto zakłada, że budżet inwestycji nie powinien przekroczyć 55 mln zł.

– Na przestrzeni wielu lat żaden inny konkurs organizowany przez nasz oddział nie dotyczył tak prestiżowego obiektu. Nowa filharmonia powinna stać się wizytówką Szczecina. Jej lokalizacja mogłaby wytworzyć naturalne centrum kulturalne miasta. Bo obok znajduje się Zamek Książąt Pomorskich, Muzeum Narodowe, Teatr Współczesny, klub „13 Muz” – wylicza prezes SARP-u.

To, że nowa filharmonia jest potrzebna mieszkańcom Szczecina świadczy frekwencja na koncertach. Chociażby tym inauguracyjnym, który odbył się we wrześniu na pustym placu przy ul. Małopolskiej, w sąsiedztwie Komendy Wojewódzkiej Policji. Gdzie wsłuchani w muzykę byli i młodzi i starsi szczecinianie. Przyszli z małymi dziećmi na ręku, z czworonożnymi przyjaciółmi. Chwilami nucili melodie, czasem nawet tańczyli.

– Miłośników muzyki ściągają nasi filharmonicy. Ich profesjonalizm, znany jest poza granicami Polski. Mamy nadzieję, że ściągną do Szczecina melomanów z Niemiec i krajów sąsiednich. I w takim aspekcie zależy nam, by nowa filharmonia stała się miejscem spotkań międzynarodowych. A to doprowadzi do wielofunkcyjności obiektu – wylicza Ewa Nosek. – Będą spotykać się tu melomani i wieczorem na koncertach i w ciągu dnia na towarzyskich spotkaniach – dodaje.

Organizatorzy konkursu zastanawiali się nad dopuszczeniem odtworzenia elewacji nieistniejącego Domu Koncertowego.

– Jednak doszliśmy do wniosku, że nowa filharmonia powinna być osadzona w realiach dzisiejszych. Że stare zdjęcia niepotrzebnie sugerowałyby rozwiązania. A my mamy ambicję na nowoczesny, efektowny obiekt – tłumaczy Ewa Nosek.

W konkursie mogą wziąć udział architekci z innych krajów Unii Europejskiej.

Małgorzata Annusewicz, Głos Szczeciński, 12 X 2006 r.