Opublikowane przez sedina w Architektura i Urbanistyka.

Powinniśmy postawić na deptak nad Odrą – uważają uczestnicy czwartkowej debaty w klubie Storrady.

W dyskusji poświęconej deptakom wzięli udział architekci (japońscy i polscy), uczestnicy międzynarodowych warsztatów architektonicznych Topology of Transgression odbywających się w Szczecinie oraz mieszkańcy miasta. W luźnej atmosferze uczestnicy wymieniali poglądy i w końcu spotkanie zmieniło się w burzę mózgów.

– Powinniśmy się zastanowić, gdzie leży serce naszego miasta i tam musimy zbudować deptak z kafejkami, restauracjami, pubami itd. – mówił Antoni Sobolewski, wiceprezes Stowarzyszenia Czas – Przestrzeń – Tożsamość, które razem z klubem Storrady zorganizowało debatę.

– Serca miasta nie trzeba szukać: od paru lat jest w Galaxy – zażartował Cezary Krzepina, jeden z uczestników spotkania. – Tworzenie stref pieszych, które bezwzględnie muszą powstać w Szczecinie, jest decyzją polityczną. Trzeba ją po prostu podjąć, ale do tego trzeba mieć jaja.

Wszyscy jednak zgodzili się, że wizytówką i sercem miasta powinien stać się nadodrzański deptak. Przekonywał do tego m.in. japoński architekt Kazu Blumfeld Hanada: – To niesamowite miejsce, które daje nieograniczone możliwości. Różnice poziomów między Wałami Chrobrego, wodą, chodnikiem, ulicą są fascynujące. Powinno się tu postawić na ruch pieszy.

Zgadza się z tym prof. dr hab. Zbigniew Paszkowski: – Nadwodna część Szczecina została zupełnie zapomniana. Żyjemy w czasie transformacji, gdy rzeka przestaje pełnić funkcje przemysłowe i staje się sercem miasta. Atrakcyjne miejsca są jeszcze atrakcyjniejsze, gdy się je ogląda, chodząc, dlatego powinniśmy postawić na deptaki – nie tylko nad Odrą, ale też w śródmieściu.

Andrzej Kulej, Gazeta Wyborcza, 15 IX 2006 r.