Opublikowane przez sedina w Pomniki.

Pomnik zostanie odrestaurowany, uzupełniony o popiersia Hakenów i przeniesiony do powstającego na Cmentarzu Centralnym lapidarium. Prace mają się zakończyć przed 1 listopada.

Zakład Usług Komunalnych (zarządca Cmentarza Centralnego) na odnowienie dostał od wojewódzkiego konserwatora zabytków 9 tys. zł. Kolejne 8 tys. zł na rekonstrukcję popiersia małżonków, które przed wojną osadzone było w niszy kamiennej steli, przekaże Towarzystwo na Rzecz Cmentarza Centralnego. To pieniądze od szczecinian, zebrane podczas kwesty, jaką członkowie stowarzyszenia wspierani przez znane postaci szczecińskiej kultury zorganizowali w ubiegłym roku w Dniu Wszystkich Świętych przy bramach nekropolii.

– Chcemy zdążyć przed 1 listopada, żeby pokazać mieszkańcom, że są efekty ich troski, pamięci i szczodrości – mówi Gabriela Wiatr, rzeczniczka ZUK-u.

Odkryty pięć lat temu

Hermann Haken, najwybitniejszy burmistrz Szczecina, zmarł w 1916 r. Pochowany został w wówczas najbardziej prestiżowym miejscu na Cmentarzu Centralnym (na lekkim wzniesieniu, na lewo od bramy głównej), z małżonką Johanną. Pięć lat temu nagrobek „odkrył” historyk Maciej Słomiński, wówczas pracownik wojewódzkiego konserwatora zabytków. Zaniedbany obiekt stał ciasno otoczony współczesnymi mogiłami. Przez lata nikt go nie zidentyfikował, choć zwracał uwagę bogatą ornamentyką. Dawniej okazały nagrobek, projektu znanego rzeźbiarza Ludwiga Manzla (twórcy Sediny), po wojnie został ograbiony z najbardziej wartościowych (pod względem materialnym) elementów: brązowych popiersi z wizerunkami zmarłych małżonków i mosiężnych inskrypcji.

Kiedy „wydało się”, kto jest pod nim pochowany, na nagrobku znalazło się nazwisko „Haken” napisane kredą. Po latach są wreszcie pieniądze na renowację.

Nowy nagrobek w nowym miejscu

We wnęce nie stanie jednak popiersie z brązu, którego zrekonstruowanie jeden ze szczecińskich rzeźbiarzy oszacował na 30 tys. zł. – Gdybyśmy mieli pewność, że brązowe popiersie byłoby bezpieczne, podjęlibyśmy trud zebrania tak wysokiej sumy – stwierdza Maciej Słomiński, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Cmentarza Centralnego. – Ale przecież dziś dla złomiarzy nie ma świętości. Z grobów na cmentarzu nagminnie giną metalowe elementy. Prowadzimy rozmowy z twórcą, który wykona je z innego tworzywa, może żywicznego, które jest trwałe i na pierwszy rzut oka będzie wyglądało na brąz.

Odnowiony nagrobek nie pozostanie też w miejscu pochówku Hakenów. – Owszem, nagrobki powinny się znajdować na miejscu pierwotnego posadowienia, ale tu sytuacja jest wyjątkowa – tłumaczy Maria Michalak, dyrektorka Cmentarza Centralnego. – W tej chwili on jest zagubiony wśród grobów. Nie ma do niego odpowiedniego dojścia. Dlatego przeniesiemy nagrobek na teren tworzonego przez nas lapidarium [jeszcze w tym roku powstanie na terenie przedwojennego gaju urnowego, niedaleko bramy głównej, na wzgórzu przyległym do Kwatery Zasłużonych -red.], gdzie zostanie dla niego odpowiednio zaaranżowane miejsce.

– Przeprowadzimy ekshumację – zapowiada Słomiński. – To jest stary grób. Szczątki zostały zapewne w znacznym stopniu zmineralizowane, ale wtedy przeniesiemy symboliczną garść ziemi z dawnego miejsca na nowe.

Hermann Haken (1828-1916)

Nadburmistrzem Szczecina był od 1877 r. przez 30 lat. To za jego czasów miasto przeobraziło się w atrakcyjną, nowoczesną i bogatą w zieleń metropolię. W latach 1882-1910 powstała nowa, obecnie śródmiejska, dzielnica mieszkaniowo-usługowa oparta na oryginalnym planie zespalającym dwa układy: szachownicowy i radialny. Powstały też nowe dzielnice na obrzeżach miasta, m.in. Pomorzany, Turzyn, Niebuszewo. To dzięki niemu mamy tarasy, przed wojną zwane Tarasami Hakena. Dziś noszą nazwę Wałów Chrobrego i wciąż są najwspanialszą wizytówką Szczecina.

W ogłoszonym przez nas plebiscycie na Szczecinianina Stulecia Hermann Haken zajął drugie miejsce (po Piotrze Zarembie).

Dla „Gazety”

Arkadiusz Bis
Administrator i współtwórca portalu sedina.pl

Bardzo się cieszę. Chyba wszyscy szczecinianie się cieszą. Poza grupą, dla której wszystko, co niemieckie, jest negatywne. I mam nadzieję, że będziemy dbali o nagrobki nie tylko przedwojenne, ale i powojenne, które też już zaczynają wymagać renowacji. Przykładem jest działanie Towarzystwa na rzecz Cmentarza Centralnego, które 1 listopada zbierało właśnie na odnowienie dwóch nagrobków: polskiego i niemieckiego. W ubiegłym roku były to nagrobki gwiazdy przedwojennego polskiego kina, aktorki Stanisławy Engelówny, i nadburmistrza Hermanna Hakena. I oba udaje się odrestaurować [nagrobek Engelówny odnowiono w czerwcu – red.]. fajnie by było, żeby takie „podwójne” zbiórki stały się naszą coroczną tradycją. Bo to wszystko się wpisuje w budowanie tożsamości Szczecina.

Ewa Podgajna, Gazeta Wyborcza, 10 IX 2006 r.