Opublikowane przez sedina w Technika i Komunikacja.

W marcu zaprezentowaliśmy artykuł Witolda Paska „Bałtyckie U-Booty. Wraki okrętów podwodnych w wodach polskich”. Treści w nim zawarte, zdaniem Rafała Kaczmarka, nie wyczerpują tematu i zawierają pewne nieścisłości, które autor chciałby wyjaśnić.

Zacznijmy od okrętów podwodnych zdobytych w portach. Podstawą informacji o ich liczbie może być wspominana przez W. Paska publikacja Jana Sawickiego „Ratownictwo morskie w Polsce”, wg której znaleziono do 30 jednostek: w Gdańsku 15, w Gdyni 4, w Szczecinie 6 i w Świnoujściu 3 jednostki. Z publikacji obcojęzycznych należy wziąć pod uwagę wykaz okrętów podwodnych zdobytych przez Rosjan na Bałtyku w 1945 r. Problem polega na tym, o które okręty chodzi?

U 2 (typ II A) zdaniem p. Paska znajdował się w Gdyni, a w innym miejscu artykułu jest mowa, że ta jednostka przebywała w Kanale Morskim (Seekanal) w Piławie (niemiecki Pillau, obecnie rosyjski Bałtijsk) pod koniec 1945 roku – zapewne autorowi chodziło o rok 1944. Okręt ten zatonął 8 IV 1944 r. na akwenie na zachód od Piławy (pozycja 54°48′ N/019°55′ E) w kolizji z trawlerem rybackim Helmi Söhle (zginęło 16, lub wg innych publikacji 17 marynarzy, uratowano 18), ale już następnego dnia został podniesiony, po czym wg p. Paska miał zatonąć w 1944 r. podczas holowania do portów zachodniego Bałtyku. Ta informacja, oparta na opowieściach mieszkańców okolic Rozewia (świadków zatonięcia okrętu), nie ma potwierdzenia w żadnych publikacjach, istnieje za to informacja, że U 2 został pocięty na złom w Piławie, co było możliwe, gdyż ten port został zdobyty przez Rosjan dopiero 25 IV 1945 r.

U 4 i U G (oba typu II A) wycofane ze służby odpowiednio 1 i 7 VII 1944 r. w Gdyni, zostały zdobyte przez Rosjan w tym porcie 29 III 1945 r. U 10 (typ II B) został wycofany ze służby także 1 VIII 1944 r. w Gdańsku. O U 21 (typ II B) istnieje informacja, że został wycofany ze służby 5 VIII 1944 r. w Piławie, albo wg innych publikacji w Neustadt (nad Zatoką Lubecką na zachodnim Bałtyku). Został pocięty na złom w całości w lutym 1945 r. właśnie w Piławie (co również było możliwe jak w przypadku U 2) bądź w Neustadt, wbrew podanej w artykule wiadomości, że wówczas zdemontowano z niego tylko silniki. U 738, który zatonął 14 II 1944 r. w Zatoce Gdańskiej (pozycja 54°31′ N/018°33′ E) w wyniku kolizji z niemieckim parowym frachtowcem Erna (zginęło 22 marynarzy, uratowano 24), został podniesiony 3 marca lub 3 maja tegoż roku i wycofany ze służby. Zdaniem p. Paska Jeszcze w listopadzie 1944 roku znajdował się w Gdyni czekając na remont, w rzeczywistości przebywał w tym miesiącu w Neustadt nad Zatoką Lubecką, gdzie służył jako hulk szkolny, dopiero po wojnie został pocięty na złom. U 1054, który również rzekomo miał znajdować się w Gdyni we wrześniu 1944 r., właśnie 16 września tegoż roku został wycofany ze służby w Kilonii, gdzie został zdobyty przez Brytyjczyków i, przez nich, oddany na złom. U 222, który zatonął 2 IX 1942 r. w Zatoce Gdańskiej (pozycja 54°25′ N/0I9°30′ E) w wyniku kolizji z U 626 (a nie U 664), został wkrótce podniesiony i pocięty na złom w nieokreślonym bliżej czasie w Gdyni, ale jest wątpliwe, aby jeszcze w 1945 r. (po ponad 2 latach) był w tym porcie. W Gdyni na pewno znajdował się UF 2 (zdobyczny francuski La Favorite), pełniący funkcję okrętu szkolnego. Wycofany ze służby 5 V1944 r. w tym porcie, gdzie miał być zatopiony przez Niemców podczas ewakuacji Gdyni w marcu 1945 roku. Bardziej jednak prawdopodobne wydaje się, że został zdobyty tam przez Rosjan w nietkniętym stanie. Tak więc w Gdyni po wojnie znajdowały się 3 okręty: U 4, U 6 i UF 2. Z zachowanej fotografii wynika, że czwartą jednostką był U 10 (typ II B), ale ten okręt został wycofany ze służby w Gdańsku i tam stal się radziecką zdobyczą. Być może U 10 został przebazowany (przeholowany?) do Gdyni już po zdobyciu przez Rosjan.

Więcej niż 15 (jak podaje Sawicki) okrętów podwodnych znajdowało się w zajętym, także 29 III 1945 r., przez Rosjan Gdańsku. Były nimi wymieniony wyżej U 10, a ponadto 20 budowanych w stoczni F. Schichau GmbH dużych okrętów typu XXI (o wyporności 1621 ton) i być może 19 także znajdujących się w budowie okrętów typu VII C/41. O dalszym losie U 10 była mowa wyżej, a 20 okrętów typu XXI na pewno wpadło w ręce Rosjan, zaś ich późniejsze dzieje przedstawione są w dalszej części tekstu. Natomiast los owych 19 okrętów jest niejasny. Wśród nich były budowane w stoczni Danziger Werft AG: U 1173, U 1174, U 1175 i U 1176, zwodowane pod koniec 1943 r. (ich budowy nie ukończono), U 1177, U 1178 i U 1179, których nie zwodowano, a budowę wstrzymano 6 XI 1943 r., oraz kolejnych 12 jednostek budowanych w stoczni F. Schichau: U 829, U 830, U 831, U 832, U 833, U 834, U 835, U 836, U 837, U 838, U 839 i U 840 – ich budowę wstrzymano 30 IX 1943 r. Być może część (wszystkie?) z tych okrętów Niemcy podczas wojny pocięli na złom, albo przebudowali na pontony do wydobywania wraków, bądź do transportu sekcji budowanych jednostek typu XXI (o czym pisze p. Pasek), a ich miejsce na pochylniach zajęły wspomniane wyżej 20 okrętów typu XXI…

W Świnoujściu po wojnie odnaleziono najprawdopodobniej U 854 (typ IX C/40), który został zatopiony 4 II 1944 r. o godzinie 11:57 niedaleko Świnoujścia, na magnetycznej minie dennej należącej do pola minowego „Geranium” postawionego przez brytyjskie samoloty, przy czym, podaje się dwie różne pozycje je go zatopienia. Pierwsza z nich wynosi 54°01,8’N/014°16,3’E i jest bardziej prawdopodobna, bowiem wskazuje, że okręt zatonął w odległości ok. 11 km na północ od wejścia do portu w Świnoujściu. Druga pozycja – 54°44’N/014°16’E – wydaje się mniej prawdopodobna ze względu na odległość około 90 km od Świnoujścia i zarazem głębokość morza wynoszącą przeciętnie 30 m, a na takiej odległości od portu i głębokości miny denne raczej nie były stawiane. Razem z jednostką zginęło 51 marynarzy, uratowano 7. Co prawda niektóre publikacje podają, że ten okręt został podniesiony dopiero 18 XI 1968 r., a zatem musieliby to zrobić Polacy lub Rosjanie, lecz na ten temat nie ma żadnych informacji. Z kolei na cmentarzu Golm koło miejscowości Kamminke na wyspie Uznam, tuż przy granicy z Polską koło Świnoujścia, znajduje się grób 14 marynarzy, którzy zginęli na U 854, co wskazuje, że ten okręt został podniesiony. Brak informacji o dacie pogrzebu marynarzy, nie pozwala na ustalenie daty wydobycia. Najprawdopodobniej pogrzeb odbył się jeszcze podczas wojny. Być może podawana data podniesienia jednostki zawiera błąd w roku – czyżby chodziło o 18 XI 1944 roku? Wszystko więc wskazuje na to, że U 854 wydobyto podczas wojny na owej pozycji bliżej lądu i przeholowano do Świnoujścia, gdzie z powodu nieopłacalności remontu wycofano go ze służby. Drugim okrętem znalezionym w tym porcie był U 803 (typ IX C/40), zalepiony 27 IV 1944 raku o godzinie 16:00 na torze wodnym Świny, poprzecznie do latarni morskiej w Świnoujściu (pozycja 53°55’N/014°17’E), także na minie należącej do pola minowego „Geranium” (zginęło 9 marynarzy, uratowano 35 lub 49). Podniesiono go 9 VIII 1944 roku i wycofano ze służby w Świnoujściu z tego samego powodu co U 854. Co prawda wg relacji naocznych świadków okręt ten był widziany 6 III 1945 roku w Szczecinie, gdzie miał zostać poddany remontowi, do czego nie doszło i w ostatnich dniach kwietnia wysadzono go w powietrze. Wydaje się jednak, że jednostkę pomylono z innym okrętem, o czym wspomnę przy omawianiu jednostek znalezionych w Szczecinie. Trzecim okrętem znajdującym się w Świnoujściu był być może U 1000 (typ VII C/41), uszkodzony na minie 31 VIII 1944 roku koło Piławy i 29 IX tego samego roku wycofany ze służby, choć opracowania podają, że nastąpiło to w Kilonii i tam go pocięto na złom na przełomie 1944/45 roku. Moim zdaniem to wątpliwa informacja z uwagi na odległość między Piławą a Kilonią, którą to trasę musiałby przebyć (na holu?) uszkodzony U 1000. Więc jest bardziej prawdopodobne, jak podaje p. Pasek, że U 1000 został w grudniu 1944 roku przyholowany z Królewca do Świnoujścia i tam czekał na pocięcie na złom.

W artykule p. Paska odnajdujemy taką informację: (…) Część autorów dodaje jeszcze do tej listy (wraków znajdujących się w Szczecinie – przyp. red.) trzy kolejne okręty: U-769, U-823 i U-824, których budowę, w stoczni Oderwerke, przerwano (…). W Szczecinie nie mógł znajdować się U 769, gdyż ten okręt był budowany w Wilhelmshaven w północno-zachodnich Niemczech i tam został uszkodzony jeszcze 27 I 1943 roku przez alianckie samoloty, po czym jego budowę przerwano 30 IX 1943 roku i anulowano 22 VII następnego roku. Wśród 6 wymienionych przez Sawickiego jednostek znajdujących się w Szczecinie był U 547 (typ IX C/40), uszkodzony 13 VIII 1944 roku na minie koło Pauillac nad rzeką Żyrondą (południowo-zachodnia Francja), wycofany ze służby 31 XII 1944 roku w Szczecinie. O dalszym jego losie brakuje danych, więc wszystko wskazuje na to, że pozostał w tym porcie do końca wojny. Kolejnymi okrętami pozostawionymi przez Niemców w Szczecinie były U 108 i U 902, choć kwestia miejsca ich odnalezienia jest niejasna. Wg jednej z publikacji U 108 (typ IX B), zatopiony 11 IV 1944 roku w Szczecinie razem z pływającym dokiem, w którym był umieszczony, przez amerykańskie bombowce 8 Floty Powietrznej, został podniesiony w 1944 roku. Jednak z powodu poważnych uszkodzeń, skreślono go z listy floty 17 VII 1944 roku i wysadzono w powietrze 25 IV 1945 toku na terenie stoczni Stettiner Oderwerke AG. W tej samej publikacji, w innym miejscu, jest natomiast mowa, że U 108 został zatopiony przez Niemców w tym samym czasie w… Kanale Cesarskim (Kaiserfahrt, obecnie Kanał Piastowski) na wyspie Uznam, na południe od Świnoujścia niedaleko Karsiboru (Kaseburg, obecnie dzielnica Świnoujścia) na pozycji 53°50,5’N/014°17,6’E. Natomiast U 902 (typ VII C), zwodowany 24 XII 1943 roku w stoczni Vulcan Stettiner Maschinenbau AG, później został dwukrotnie uszkodzony podczas nalotów, podobnie jak U 108 także 11 IV 1944 roku po czym jego budowę anulowano 22 VII 1944 roku, a miał zostać zatopiony przez Niemców 25 IV 1945 roku razem z U 108 w Kanale Cesarskim, o czym świadczy zachowana fotografia. Najprawdopodobniej jednak te okręty zostały zatopione w Szczecinie, a wspomniana fotografia przedstawia albo obie jednostki albo wraki podniesionych U 854 i U 809 na Kanale Cesarskim. Co prawda wrak U 803 miał być widziany w Szczecinie koło U 108, o czym była mowa wcześniej, ale najprawdopodobniej został on pomylony z U 902. Ponadto w Szczecinie w stoczni Stettiner Oderwerke AG budowano U 823 i U 824 (oba typu VII C), przy których prace przed zwodowaniem przerwano w listopadzie 1943 raku, a budowę anulowano 22 VII 1944 roku. Informacji o ich dalszym losie brak, tak samo jak informacji o szóstym okręcie znalezionym w Szczecinie.

Obecność ww. okrętów w polskich portach potwierdzają częściowo ustalenia poczynione przez p. Paska. Cytowany „Spis okrętów podwodnych zatopionych w portach Polski” przygotowany przez Naczelne Dowództwo Marynarki Wojennej ZSRR mówi o 4 okrętach podwodnych w Zatoce Puckiej. Zapewne chodzi o: U 4, U 6, U 10 i UF 2, które zostały usunięte z Gdyni przez Rosjan i zatopione w Zatoce Puckiej, czyli najbliższej głębi Zatoki Gdańskiej. Niemożliwe jest dokładne zidentyfikowanie dwóch okrętów znalezionych w Gdańsku w Kanale Kaszubskim – niewykluczone, że jeden starego typu zdemontowany to U 10, który następnie został przebazowany do Gdyni. Drugą jednostką mógłby być jeden z 4 zwodowanych i nieukończonych okrętów typu VII C – U 1173, U 1174, U 1175 i U 1176. Mało prawdopodobne, że tym okrętem był, jak przyjmuje p. Pasek, U 1177, gdyż tej jednostki nie zwodowano. Tak samo nie wchodzi w grę żaden ze zdobytych tam 20 okrętów typu XXI, gdyż one również nie były zwodowane, co prawda 5 z nich zwodowali Rosjanie 15 VII 1945 roku (o czym jest mowa dalej), ale wątpliwe, by podawali w swym spisie którąś z tych jednostek jako zatopioną. Owym tajemniczym V 250 opisywanym przez p. Paska, znalezionym w Gdańsku przez Rosjan być może był wspomniany U 10 – należał on do pierwszego typu okrętów podwodnych budowanych przed wojną przez Niemców, którzy ukrywali przed innymi państwami faktyczne dane o tych jednostkach, podając, że miały one wyporność 250 ton (angielskich), stąd Rosjanie, również należący do „nie poinformowanych”, być może tak określili len okręt (zbieżność tych liczb byłaby przypadkowa?).

O istnieniu w Postominie (Ustce) zgodnie z cytowanym radzieckim spisem 3 okrętów typu U 6 (chodzi o typ II) nie ma w publikacjach żadnego śladu. Znalezione w Świnoujściu 3 okręty starego typu (po 700 ton) na Starej Świnie to zapewne U 803 i U 854 (choć ich wyporność wynosiła 1144 tony) i U 1000. Znalezione w Szczecinie 5 okrętów po 700 ton, 2 po 750 i 250 ton wyporności to wymienione U 108 (o wyporności 1051 ton), U 547 (1144 tony) i U 902 (769 ton). Nie ma żadnych informacji o budowanych w tym porcie U 823 i U 824, których nie zwodowano i najprawdopodobniej zostały one pocięte na złom na pochylniach jeszcze przez Niemców.
Warto jeszcze dodać o budowanych w stoczni F. Schichau GmbH w Elblągu miniaturowych okrętach podwodnych typu XXVII B Seehund (wyporność 14,9 ton), których zamówiono łącznie 692 sztuki o nazwach od U 5251 do U 5750 i od U 6251 do U 6442. Najprawdopodobniej 50 tych jednostek o nazwach od U 5395 do U 5450 w różnych stadiach budowy (być może niektóre z nich były już ukończone) przejęli Rosjanie, ale ich dalszy los jest nieznany, także nie ma tych okrętów w spisie jednostek zdobytych.

c.d.n.

Rafał Mariusz Kaczmarek, O wrakach okrętów podwodnych raz jeszcze, „Odkrywca” 2006, nr 5.