Opublikowane przez ig w Pamiętniki, Wspomnienia, Reportaże.

Po raz pierwszy Szczecińska Akademia Rolnicza świętowała wiosenne Dni Kultury Studentów AR „Kultar’74”, jak nazwa wskazuje, w roku 1974. Koncert inauguracyjny był przeglądem zespołów artystycznych i kabaretów Akademii Rolniczych Olsztyna, Poznania, Wrocławia, Warszawy i Szczecina.

„Kultar’74” był kontynuacją zorganizowanego rok wcześniej Turnieju Wydziałów, który rozpalił apetyty na coś więcej. Ot – marzyły nam się Juvenalia jak w Krakowie.

Na program imprezy złożyły się liczne konkursy (m.in. na najlepszą grupę działania, plastyczny), wystawy (fotograficzna poświęcona XX-leciu Akademii Rolniczej, plastyczna, wystawa kiczu itd.), występy zespołów kabaretowych wieczorki taneczne itp.

Imprezę zamknął teatr „Eref” sztuką „Ciuchy historii”. To wtedy otwarty został klub „Labirynt”.

Przyjechali nawet przyszli studenci z Kołobrzegu odbywający praktykę zerową w zakładach przetwórstwa ryb z piękną pantomimą przedstawiającą taśmę produkcyjną. Śpiewał młody Ryszard Muzaj (tenże, tylko głos mu się nie zmienił) – który potem na Uczelni wytrzymał rok bodajże….

Była to była impreza mająca na celu pokazanie artystycznych działań naszej młodzieży – a także, co tu ukrywać, rozruszanie tych, co jeszcze z uczelnia nie czuli się związani.
„Kultar’74” – wygrał Wydział Rolny (kto pamięta naszych ciemnoskórych studentów wachlujących wielkimi wachlarzami dziekana Wydziału Rolnego rozpartego w fotelu nieomal królewskim – ten wie dlaczego).

Były tego roku i inne imprezy odnotowane w annałach studenckiej kultury: w klubie studenckim AR „Arka” zorganizowano w ramach obchodów Międzynarodowego Tygodnia Studentów – wieczory międzynarodowe. Były one prezentacją kultury i folkloru poszczególnych narodów w wykonaniu studiujących na tej uczelni studentów z Peru, Wietnamu i Egiptu. Jeden z kolegów z Peru tak bardzo uległ integracji i polonizacji – że w stanie wskazującym śnili mu się czterej pancerni i gonili go hitlerowcy – naprawdę!

No i zgodnie z duchem (upiorem?) czasu Rada Uczelniana SZSP Akademi Rolniczej, ogłosiła konkurs na plakat, na temat: „XXX-lecie PRL”. I tu naprawdę nie pamiętam kto wygrał. Nawet plakatu nie pamiętam – może na ogłoszeniu się skończyło?

W tym samym roku odbyła się premiera kolejnego programu Studenckiego Kabaretu „Indyk” z Akademii Rolniczej w Szczecinie zatytułowanego „Bezlotków lot dziki” odbyła się w szczecińskim Zamku Książąt Pomorskich (Wojewódzkim Domu Kultury). Filarami kabaretu byli bracia Bobińscy (Duży Bobek i Mały Bobek) związani z Wydziałem Zootechnicznym.

W dniach 2-4 maja 1975 r. odbył się „Kultar’75” – II Dni Kultury Studentów AR. Zaprezentowano m. in. spotkanie z piosenką studencką, maraton kabaretowy, maraton filmowy (kto pamięta, próbę malowania sufitu w kinie letnim?), „Jarmark Staroci”, wystawę karykatury pn. „Wydział w krzywym zwierciadle”, konkursy: plastyczny i fotograficzny. Nad sceną główną aniołki trąbiły piwo, można było zrobić sobie fotografię „Pamiątka z Kultaru”, wydano okolicznościową gazetę, chociaż czasy nie sprzyjały wydawaniu czegokolwiek – raczej kogokolwiek. Od razu powiem – wszelkie rysunki w tym piśmie – niemało – to zapełnianie miejsca po tym co zjadł cenzor.

Odbył się także kolejny turniej wydziałów, w którym tym razem triumfował Wydział Rybactwa Morskiego i Technologii Żywności.

Na tym Kultarze wydaliśmy własną walutę – ważną na całym terenie uczelni we wszystkich klubach.








W tym roku otwarto także klub Kubuś w podziemiach kina Colloseum. O Kubusiu można długo – imprez było tam co niemiara – ale najważniejsze było to, że ulokowany w środku miasta świetnie służył integracji środowiskowej – międzyuczelnianej. Samo otwarcie Kubusia budziło dużo emocji (protesty kierownictwa kina obawiającego się, że studenteria będzie przeszkadzać kinomanom) – a impreza inauguracyjna to temat na dłuuugą opowieść.

Po raz trzeci RU SZSP Akademii Rolniczej w Szczecinie zorganizowała w 1976 Dni Kultury – „Kultar’76”. Trwały one od 10 do 14 maja, prezentując dorobek kulturalny studentów rolnictwa – nie tylko szczecińskich. Podczas Dni Kultury zorganizowano dowcipny Turniej Wydziałów (ostra rywalizacja Epunów i Robactwa Morskiego), Przegląd Zespołów Artystycznych Akademii Rolniczych (wystąpiły m. in. kabarety „Ciaptak” z AR we Wrocławiu i „Papajerzy” z ART w Olsztynie, grupa „3VP” z Wrocławia, Zespół Tańca Nowoczesnego „Mat” z SGGW w Warszawie, Trio Ewy Janickiej z AR we Wrocławiu, no i oczywiście – Jacek Małecki ze swoim „Labolare”.), wystawę plastyczną i fotograficzną, maraton filmowy, dzień sportu, Jarmark Rozmaitości” i inne pomysłowe imprezy.

A potem poszłam na półroczną praktykę i jak wróciłam – wszystko było jakoś inaczej.

Jedyny happening jaki pamiętam z późniejszego czasu jest otrzymanie prestiżowej Nagrody Rektora przez kolegę z wydziału Rybactwa Morskiego (litościwie pominę jego dane osobowe) – za zorganizowanie pochodu 1 majowego na statku rybackim. Myślę, że ten surrealistyczny pomysł był pierwowzorem Pomarańczowej Alternatywy i natchnieniem dla Majora Frydrycha.

Jak widzę na stronach naszej Alma Mater – Kultar trwa do dziś, ale stracił na szczęście swoją propagandową otoczkę – a może nie? I na zdjęciach wygląda stanowczo – mniej kolorowo.

Czy ktoś może napisze co było potem?

Jakie by czasy wówczas nie były – dla studenckiej kultury nie były najgorsze. A jeszcze radio naszej uczelni (moja działka to była piosenka studencka i kabaret), a zespół tańca ludowego Siermięgi, a rajdy różnorakie – temat rzeka – komu to przeszkadzało?