Żelazna Kurtyna, która kiedyś dzieliła, teraz ma łączyć

Szlak Żelaznej Kurtyny – tak ma się nazywać turystyczna trasa rowerowa, która będzie przebiegała przez 20 państw.

Jednym z etapów siedmiotysięcznej trasy ma być Pomorze Zachodnie. Pomysł jej utworzenia wyszedł kiedyś od Michaiła Gorbaczowa, byłego przywódcy Związku Radzieckiego. Pieniądze na jej utworzenie miałaby wyłożyć Unia Europejska. Pomysł poparł w grudniu 2005 r. Parlament Europejski. Unia chce w ten sposób pokazać historię kontynentu i podkreślić jego ponowne zjednoczenie.

Jednym ze zwolenników projektu jest niemiecki eurodeputowany Michael Cramer. Jego współpracownik Stephan Felsberg objeżdża właśnie na rowerze województwo zachodniopomorskie. Spotykał się z prezydentami i burmistrzami większych nadmorskich miast, by przekonać ich do projektu i do tego, by gminy starały się o pieniądze z Unii na budowę rowerowych ścieżek. Spotkał się z władzami Kołobrzegu, Międzyzdrojów, a wczoraj był w Świnoujściu. Przed wizytą w magistracie oglądał fortyfikacje w prawobrzeżnej części miasta.

– Macie tutaj wspaniałe tereny, którymi mogą biec ścieżki rowerowe – stwierdził Stephan Felsberg.- Szczególnie te w pobliżu fortyfikacji. Aż żal byłoby tego nie wykorzystać.

Katarzyna Rówińska, naczelnik wydziału promocji świnoujskiego UM: – Miasto jest zainteresowane współpracą. Korzyści będą obustronne. Przed turystami otworzą się zabytki świnoujskiego rejonu umocnionego, a miasto zapewni sobie zagraniczną promocję.

Każdy odcinek szlaku ma być na swój sposób atrakcyjny. Niemcy chcą pokazać tereny zielone, Finowie – arktyczną część szlaku, a nasze województwo – wspomniane pozostałości fortyfikacji wybudowanych w latach 50.-70., które w tamtych czasach miały nas chronić przed spodziewanym wtedy atakiem wrogiego NATO.

Część trasy jest już gotowa, np. odcinek wewnątrzniemiecki i litewski. W najbliższym czasie mają ruszyć prace na granicy austriacko-czeskiej, słowackiej i węgierskiej. Problemy są w Rosji, gdzie wzdłuż wybrzeża znajdują się tereny wojskowe.

Szlak

Biegnie wzdłuż granic państw należących niegdyś do bloku sowieckiego. Zaczyna się nad Oceanem Arktycznym, gdzie Rosja graniczy z Norwegią. Potem biegnie przez wybrzeże Morza Bałtyckiego, wzdłuż dawnej granicy NRD i RFN, wzdłuż granicy Austrii z Czechami, Słowacją i Węgrami, następnie granicą dawnej Jugosławii z Węgrami, Rumunią i Bułgarią. Końcowy odcinek trasy przebiegnie granicą Bułgarii z Grecją i Turcją i skończy się na wybrzeżu Morza Czarnego.

Żelazna kurtyna

To określenie porządku geopolitycznego, który zapanował w Europie po konferencji w Jałcie. W 1946 r. użył go w swoim przemówieniu Winston Churchill, były brytyjski premier. „Od Szczecina nad Bałtykiem do Triestu nad Adriatykiem zapadła żelazna kurtyna, dzieląc nasz kontynent. Poza tą linią pozostały stolice tego, co dawniej było Europą Środkową i Wschodnią. Wszystkie te miasta i wszyscy ich mieszkańcy leżą w czymś, co trzeba nazwać strefą sowiecką, są one wszystkie poddane, w takiej czy innej formie, wpływowi sowieckiemu, ale także, w wysokiej i rosnącej mierze, kontroli ze strony Moskwy”.

Taki stan trwał do 1989 r.

Aleksandra Warska, napiór, Gazeta Wyborcza, 31 VIII 2006 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciekawostki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.