Opublikowane przez sedina w Architektura i Urbanistyka.

Słynne szczecińskie rosarium powinno być gotowe pod koniec roku.

Zakład Usług Komunalnych ogłosił przetarg na odtworzenie terenu dawnego ogrodu różanego. Jednak zanim znany będzie wykonawca, już za kilka dni w Różance rozpoczną się wielkie porządki.


W 80 dni

Firma, która wygra przetarg, będzie musiała przeprowadzić prace rozbiórkowe, roboty pomiarowe, wykonać przyłącza wodno-kanalizacyjne i energetyczne, instalację systemu nawadniającego i oświetlenie zewnętrzne. Na terenie Różanki pojawią się też kosze na śmieci i ławki, wykonane zostaną alejki, powstanie też plac zabaw i fontanna.

– W ramach pierwszego etapu wykonawca posadzi również byliny, drzewa i krzewy, trawniki i najważniejsze – kolekcję róż – informuje Gabriela Wiatr, rzecznik prasowy ZUK. – Natomiast drugi etap obejmuje roczną pielęgnację zieleni na Różance.

Otwarcie ofert nastąpi 9 września. Wykonawca będzie miał 60-80 dni na wywiązanie się z pierwszego etapu prac. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to pod koniec roku będzie można podziwiać Różankę.

– Na pełną świetność ogrodu trzeba będzie cierpliwie poczekać – przyznaje Wiatr. – Hodowla róż, to nie jest zadanie na jeden sezon.

Najpierw porządki

ZUK wyłonił już wykonawcę, który zajmie się pielęgnacją i uporządkowaniem istniejącej zieleni. Pierwsze prace rozpoczną się w tym tygodniu. Ich zakres jest znaczny, ponieważ zieleń nie była pielęgnowana przez lata.

Firma będzie musiała m.in. ściąć ponad sto drzew (głównie samosiejek), wykonać cięcia sanitarne u ponad dwustu drzew, a także cięcia formujące i odmładzające.
Koncepcję odtworzenia Różanki opracowała Małgorzata Hass-Nogal. W swojej pracy wykorzystała m.in. zachowane zdjęcia ogrodu sprzed lat.

– Mieszkańcy Szczecina pamiętają przede wszystkim Różankę z lat 60 – mówi autorka koncepcji. – Wtedy to w centralnym miejscu ogrodu znajdował się basen z fontannami. Potem go zlikwidowano.

Jak przed wojną

Rosarium odzyska jednak kształt nie sprzed półwiecza, ale z lat trzydziestych ubiegłego wieku.

– Postanowiliśmy pójść dalej i odtworzyć ogród, jaki istniał przed wojną – wyjaśnia Małgorzata Hass-Nogal. – W ogrodzie panował wówczas modernistyczny wystrój, a mała architektura była bardzo jednorodna. Zachowało się z tego okresu trochę zdjęć, dlatego miałam na czym się oprzeć przy projektowaniu ogrodu.

Monika Stefanek, Głos Szczeciński, 7 sierpnia 2006 r.